Blog

  • Jaka najlepsza ładowarka do iPhone’a Duo? Ranking 2026

    Jaka najlepsza ładowarka do iPhone’a Duo? Ranking 2026

    Najlepsza ładowarka do iPhone’a Duo to zasilacz USB Power Delivery o mocy co najmniej 60 W, dopiero od tego progu Apple obiecuje naładowanie do 50% w około 20 minut. Naszym wyborem jest UGREEN Nexode Air 65W, bo mieści się w tej mocy na jednym porcie i jest wielkości pudełka zapałek.

    W pudełku z telefonem znajdziesz tylko przewód USB-C. Zasilacza nie ma, a stara kostka 20 W z iPhone’a 12 naładuje Duo wyraźnie wolniej, niż podaje producent.

    Składany iPhone trafia do sprzedaży 23 października 2026, przedsprzedaż rusza 16 października. To dobry moment, żeby ładowarkę dobrać wcześniej, zamiast szukać jej po odebraniu paczki.

    Poniżej pięć ładowarek sieciowych, które ten próg spełniają, a dalej cała reszta osprzętu: ładowarki indukcyjne MagSafe i Qi2 25W, kable USB-C, ładowarki samochodowe i powerbanki. Po drodze cztery rzeczy, na których najłatwiej stracić obiecane 20 minut.

    iPhone Duo ładuje się przez USB-C oraz bezprzewodowo, standardami MagSafe i Qi2. Zdjęcia: Apple.

    Uwaga: iPhone Duo to nie jest MagSafe Duo

    Zanim przejdziemy do rankingu, jedno rozróżnienie, na którym łatwo się przejechać przy zakupie.

    MagSafe Duo Charger to składana, podwójna ładowarka Apple do iPhone’a i Apple Watcha, pokazana w 2020 roku i od dawna wycofana z oferty. Nazwa „Duo” oznacza w niej dwa pola ładowania, a nie model telefonu.

    iPhone Duo to składany iPhone z 2026 roku, który opisaliśmy w premierowym tekście o składanym iPhonie. Potrzebuje zwykłej ładowarki sieciowej USB-C, tyle że mocniejszej niż dotychczasowe iPhone’y.

    Jeśli w wyszukiwarce zobaczysz „podwójną ładowarkę Apple”, „Apple Duo Charger” albo „ładowarkę indukcyjną Apple Duo”, to nie jest produkt do tego telefonu.

    Szukasz jednak właśnie takiej podwójnej ładowarki? Jej dzisiejszym odpowiednikiem są stacje 3w1: ładują telefon, zegarek i słuchawki naraz, a w przeciwieństwie do MagSafe Duo nadal można je kupić. Opisujemy je w sekcji o ładowarkach indukcyjnych, w dalszej części tekstu.

    Czego iPhone Duo wymaga od ładowarki

    Apple podaje w specyfikacji trzy liczby i wszystkie trzy mają znaczenie przy zakupie.

    ParametrWartość według Apple
    Szybkie ładowanie przewodowedo 50% w ok. 20 minut
    Minimalna moc zasilacza60 W lub wyższa
    Ładowanie MagSafedo 25 W
    Ładowanie Qi2do 25 W
    Ładowanie MagSafe do 50%ok. 30 minut, zasilacz 35 W lub mocniejszy
    ZłączeUSB-C, USB 3 (10 Gb/s)
    W zestawieprzewód USB-C 1 m, bez zasilacza
    Masa telefonu254 g

    Zwróć uwagę na jedną rzecz: 60 W to wymóg wobec zasilacza, nie moc pobierana przez telefon. Duo nie wciąga 60 W nieprzerwanie. Zasilacz musi jednak mieć taki zapas, żeby utrzymać wysokie natężenie w pierwszej fazie ładowania, kiedy bateria jest prawie pusta.

    To zmiana względem reszty linii. iPhone 17 osiąga swoje 50% w 20 minut z zasilaczem 40 W, co opisaliśmy w rankingu ładowarek do iPhone’a 17. Duo ma dwie baterie i podnosi ten próg o połowę.

    Potrzebujesz ładowarki już teraz? Zobacz ładowarki do telefonu →

    Cztery rzeczy, które decydują o pełnej prędkości

    1. Moc na jednym porcie, nie łączna

    To najczęstsza pułapka przy ładowarkach wieloportowych. Producent pisze „65 W” na pudełku, ale ta liczba dotyczy sumy wszystkich portów. Podłącz drugie urządzenie, a główny port zjeżdża do 45 W albo niżej i telefon wypada z progu 60 W.

    Szukaj w specyfikacji zapisu w rodzaju „65 W na pojedynczym porcie USB-C”. Jeśli ładujesz laptopa i telefon z jednej kostki, bierz wyższą półkę mocy: 100 W albo więcej.

    2. USB Power Delivery, nie sam Quick Charge

    iPhone korzysta wyłącznie z USB Power Delivery (USB PD), standardu, który negocjuje napięcie między ładowarką a urządzeniem. Quick Charge to konkurencyjny standard Qualcomma, przydatny przy telefonach z Androidem, ale iPhone’owi nic nie daje.

    Większość ładowarek GaN obsługuje oba naraz. Upewnij się tylko, że USB PD jest wymienione wprost.

    3. GaN, jeśli zależy Ci na rozmiarze

    GaN (azotek galu) to materiał, który zastąpił krzem w tranzystorach ładowarki. Mniej grzeje i pozwala zmieścić 65 W w obudowie wielkości dawnej kostki 20 W.

    Przy mocy 60 W i wyższej to różnica między czymś, co zmieścisz w kieszeni kurtki, a cegłą do plecaka.

    4. Kabel, o którym nikt nie pisze na pudełku

    O tym producenci ładowarek milczą, bo kabel zwykle sprzedają osobno. Przy 60 W przewód musi przenieść 3 A, a nie każdy to potrafi, choć wtyk wygląda identycznie. Wracamy do tego w osobnej sekcji niżej.

    Przewód z pudełka Duo poradzi sobie bez zarzutu. Problem zaczyna się, gdy sięgasz po pierwszy lepszy kabel z szuflady, a potem dziwisz się, że 20 minut zamieniło się w godzinę.

    Ranking: 5 ładowarek do iPhone’a Duo, które spełniają próg 60 W

    Uszeregowaliśmy je od najbardziej uniwersalnej do najbardziej specjalistycznej.

    Telefon trafia do sprzedaży dopiero 23 października, więc dobraliśmy je według parametrów podanych przez Apple, a nie po własnych testach z tym modelem.

    1. UGREEN Nexode Air 65W

    Nasz wybór

    UGREEN Nexode Air 65W przekracza próg 60 W z niewielkim zapasem i robi to w obudowie, którą spokojnie wozisz w kieszeni plecaka. Ma dwa porty USB-C i jeden USB-A, więc naładujesz z niej też słuchawki albo zegarek.

    Pełne 65 W dostaniesz przy jednym podłączonym urządzeniu. Gdy wepniesz drugie, moc rozdziela się między porty i Duo może zejść poniżej wymaganych 60 W. To nie wada tego konkretnego modelu, tylko cecha wszystkich ładowarek wieloportowych w tej klasie mocy.

    Dla większości ludzi, którzy chcą jednej kostki do telefonu i sporadycznie czegoś obok, to najrozsądniejszy wybór z całego zestawienia.

    2. Spigen Essential EE673EU 67W

    Spigen Essential EE673EU daje 67 W, czyli siedem watów ponad wymagany próg. Ten zapas ma sens: przy jednoczesnym ładowaniu telefonu i drugiego drobiazgu masz większą szansę, że Duo zostanie przy pełnej prędkości.

    Układ portów jest identyczny jak w propozycji UGREEN: dwa USB-C i jeden USB-A. Czarna obudowa mniej rzuca się w oczy przy gniazdku niż typowa biała kostka.

    3. USAMS JC Series CC266 65W GaN

    USAMS JC Series CC266 65W GaN to najprostsza droga do progu 60 W bez dopłacania za rozpoznawalne logo. Trzy porty, technologia GaN i te same 65 W co u konkurencji z wyższej półki.

    Jeśli ładowarka ma stać za kanapą i nikt nie będzie na nią patrzył, ten model wykonuje dokładnie tę samą pracę.

    4. Tech-Protect PowerVision NC100W GaN

    Tech-Protect PowerVision NC100W rozwiązuje problem, o którym pisaliśmy wyżej: pokazuje na małym wyświetlaczu, ile watów faktycznie płynie do telefonu.

    To jedyny sposób, żeby na własne oczy sprawdzić, czy Duo dostaje obiecane 60 W, czy może kabel albo drugie podłączone urządzenie ścięły moc. Przy telefonie, który stawia tak konkretny wymóg, ta informacja jest warta więcej niż przy zwykłym smartfonie.

    Sto watów daje też realny zapas przy dwóch urządzeniach naraz, a przy okazji wystarczy na większość laptopów z USB-C.

    5. Satechi 4-Port GaN Travel Charger 140W

    Satechi 4-Port GaN Travel Charger 140W to propozycja dla kogoś, kto dużo podróżuje. Cztery porty USB-C i wymienne wtyczki w standardach amerykańskim, brytyjskim, europejskim i azjatyckim zastępują cały woreczek z przejściówkami.

    Przy 140 W do podziału nawet trzy podłączone urządzenia nie zepchną telefonu poniżej progu. Jeśli wozisz ze sobą też MacBooka, to jedyna kostka, jakiej potrzebujesz. Zwolennikom stałego stanowiska na biurku ten sam producent oferuje Satechi GaN Charger 165W z czterema portami USB-C.

    [hs_products ids=”76151,126200,109815,142549,73695″ cols=”5″ title=”Ładowarki 60 W i mocniejsze do iPhone’a Duo”]

    Porównanie ładowarek do iPhone’a Duo

    ModelMocPortyGaNWyświetlacz mocyWymienne wtyczki
    UGREEN Nexode Air65 W2× USB-C + USB-A✅❌❌
    Spigen Essential EE673EU67 W2× USB-C + USB-A✅❌❌
    USAMS JC CC26665 W2× USB-C + USB-A✅❌❌
    Tech-Protect PowerVision NC100W100 W2× USB-C + USB-A✅✅❌
    Satechi 4-Port Travel140 W4× USB-C✅❌✅

    Ładowarki indukcyjne do iPhone’a Duo: Qi2, Qi2 25W i MagSafe

    Duo ładuje się bezprzewodowo z mocą do 25 W: przez MagSafe albo przez Qi2 w wersji 25 W, którą Wireless Power Consortium oznacza jako Qi2 25W. Nie musisz więc szukać akcesoriów z logo Apple, ale musisz zwrócić uwagę na moc, bo starsze ładowarki Qi2 zatrzymują się na 15 W.

    Nazwy standardów mieszają się w opisach sklepowych, więc krótkie uporządkowanie:

    StandardMoc dla iPhone’aMagnesyCo to znaczy w praktyce
    Qi (stary)7,5 W❌Telefon trzeba trafić w cewkę, ładuje wolno
    Qi2 (pierwsza wersja)do 15 W✅Magnesy w standardzie, moc jak dawny MagSafe
    Qi2 25Wdo 25 W✅Pełna prędkość bezprzewodowa w Duo
    MagSafedo 25 W✅Rozwiązanie Apple, w Duo równoważne z Qi2 25W

    Szukaj więc oznaczenia Qi2 25W albo po prostu liczby 25 W w opisie. Sam napis „Qi2″ nie wystarczy: ta sama nazwa handlowa obejmuje dziś i 15 W, i 25 W. Wolniejsza ładowarka zadziała bez problemu, tylko dłużej.

    Jest jeszcze warunek, o którym łatwo zapomnieć: sama ładowarka indukcyjna nie wystarczy. Podłączasz ją do zasilacza sieciowego i to on decyduje o mocy. Apple podaje, że ładowanie MagSafe do 50% w około 30 minut wymaga zasilacza 35 W lub mocniejszego, a stacje 3w1 bywają jeszcze bardziej wymagające: Tech-Protect A51 potrzebuje 45 W, A52 co najmniej 40 W. Sprawdź to w opisie konkretnego modelu, zanim kupisz podkładkę bez zasilacza w zestawie.

    Pułapka nazewnictwa: „25 W” na pudełku stacji 3w1 bywa sumą wszystkich pól ładowania, a nie mocą dla telefonu. Satechi 3-in-1 Qi2 25W dzieli je na 15 W dla iPhone’a plus 5 W dla zegarka i 5 W dla słuchawek. Szukaj w specyfikacji osobnego wiersza „wyjście, telefon”.

    Bezprzewodowo naładujesz telefon wolniej niż kablem. Za to odkładasz go jednym ruchem, bez celowania we wtyczkę, a przy składanym telefonie z zawiasem to wygodniejsze, niż się wydaje.

    Tech-Protect A50 MagSafe 25W Qi2.2, pojedynczy krążek

    Nasz wybór wśród indukcyjnych

    Tech-Protect A50 daje pełne 25 W dla telefonu, bo cała moc idzie w jedno pole. To najprostsza forma z możliwych: magnetyczny krążek na kablu.

    Magnes trzyma pewnie mimo 254 gramów masy Duo. Jeśli wolisz inne wykończenie, ten sam producent ma Tech-Protect A54 Qi2.2.

    Tech-Protect A51 ArcticBoost 3in1, pełne 25 W dla telefonu

    Tech-Protect A51 ArcticBoost to rzadki przypadek stacji 3w1, w której telefon dostaje pełne 25 W, a zegarek i słuchawki mają własny budżet mocy obok. Producent wymaga do tego zasilacza co najmniej 45 W.

    Dodatkowo ma aktywne chłodzenie. Ładowanie indukcyjne z natury grzeje, a ciepło jest głównym wrogiem żywotności baterii, więc przy 25 W to realna wartość, nie marketing. Tańszą alternatywą jest Tech-Protect A52 3in1 Qi2.2, również z 25 W dla telefonu, ale bez wentylatora i z wymogiem 40 W na zasilaczu.

    Satechi 3-in-1 Qi2, składany stojak na 15 W

    Satechi 3-in-1 Qi2 mieści telefon, zegarek i słuchawki, a stojak trzyma Duo pionowo, więc widzisz powiadomienia na ekranie zewnętrznym bez podnoszenia telefonu. Po złożeniu zajmuje niewiele miejsca, co robi z niej sensowną ładowarkę podróżną.

    Zwróć uwagę na moc: producent podaje 15 W dla iPhone’a, mimo „25W” w nazwie. Na nocne ładowanie to bez znaczenia, do doładowania w ciągu dnia lepiej sprawdzi się model z pełnymi 25 W.

    Satechi Qi2 Trio Wireless Charging Pad, płaska mata 15 W

    Satechi Qi2 Trio to ten sam pomysł w wersji płaskiej, również z 15 W dla telefonu. Duo leży poziomo zamiast stać, co ma sens na szafce nocnej, gdzie stojak zasłaniałby budzik albo lampkę.

    Przy składanym telefonie płaska mata ma jeszcze jedną zaletę: możesz na niej położyć Duo zamkniętego, bez obciążania zawiasu.

    [hs_products ids=”134148,137939,140801,135816″ cols=”4″ title=”Ładowarki indukcyjne 25 W i stacje 3w1″]

    Szerszy przegląd tej kategorii zebraliśmy w poradniku jaką ładowarkę MagSafe wybrać, a pełną ofertę znajdziesz w kategorii ładowarek indukcyjnych.

    Kable USB-C: tu najłatwiej stracić obiecane 60 W

    Przewód z pudełka Duo ma metr długości i przenosi wymaganą moc. Problem pojawia się, gdy potrzebujesz drugiego kabla: dłuższego do łóżka, krótszego do plecaka albo zapasowego do pracy.

    Kabel do ładowania 60 W musi przenieść 3 A przy 20 V. To górna granica dla zwykłego przewodu USB-C: powyżej 3 A kabel musi mieć układ e-marker, który informuje ładowarkę o swoich możliwościach. Duo mieści się dokładnie w tym limicie, więc porządny kabel bez e-markera wystarczy, ale pracuje na styk.

    Trzy liczby, na które warto patrzeć w opisie:

    • Natężenie: 3 A to dokładnie tyle, ile trzeba; 5 A daje zapas i pewność, że wąskim gardłem jest ładowarka, a nie sznurek
    • Moc: przewody 100 W i 240 W przenoszą wymagane 60 W daleko od swojej granicy
    • Prędkość danych: osobny parametr, zupełnie niezwiązany z mocą

    Ta ostatnia rzecz zaskakuje najczęściej. Większość kabli 100 W przesyła dane w standardzie USB 2.0, czyli 480 Mb/s. Duo ma złącze USB 3 o przepustowości 10 Gb/s, więc przy zgrywaniu materiału wideo różnica wynosi ponad dwudziestokrotność.

    Dotyczy to także obu przewodów poniżej: oba ładują z pełną mocą, oba przesyłają dane w USB 2.0. Jeśli szukasz kabla do szybkiego zgrywania nagrań, sprawdź prędkość transferu osobno, bo to zupełnie inna półka produktowa.

    Tech-Protect UB20T Ultraboost 100W, sprężynowy do auta i na biurko

    Kabel Tech-Protect UB20T Ultraboost obsługuje 100 W przy 5 A, czyli z dużym zapasem ponad wymagane przez Duo 3 A.

    Jego konstrukcja jest sprężynowa: w spoczynku zwija się do kilkunastu centymetrów, a rozciąga do 180 cm. W samochodzie i na biurku oznacza to koniec plątaniny, bo kabel sam wraca do formy zamiast leżeć w kłębku.

    Tech-Protect UB10T Ultraboost 240W, z zapasem na laptopa

    Kabel Tech-Protect UB10T Ultraboost przenosi 240 W w rozszerzeniu EPR ze standardu USB PD 3.1. Do telefonu to gruba przesada, ale jeśli ten sam kabel ma czasem zasilić laptopa, kupujesz jeden przewód zamiast dwóch.

    Metrowa długość sprawdza się przy biurku i w plecaku. Do stałego stanowiska przy komputerze wystarczy krótszy i tańszy Tech-Protect Ultraboost DNA 100W.

    Więcej o doborze przewodu napisaliśmy w tekście jaki kabel do szybkiego ładowania wybrać. Pełna oferta jest w kategorii kabli USB-C.

    Ładowarki samochodowe do iPhone’a Duo

    Duo deklaruje do 24 godzin typowego użytkowania, ale dwa ekrany potrafią ten wynik szybko zjeść. W aucie liczy się co innego niż na biurku: nawigacja na dużym ekranie wewnętrznym zużywa baterię szybciej, niż ładuje ją słaba ładowarka z gniazda zapalniczki.

    Zasada jest ta sama co przy kostce sieciowej. Ładowarka samochodowa musi dawać 60 W na jednym porcie, żeby telefon ładował się pełną prędkością. Popularne przejściówki 18 W czy 30 W podtrzymają poziom baterii podczas nawigacji, ale go nie podniosą.

    Uchwyt z ładowaniem bezprzewodowym Tech-Protect MM25W-V8

    Uchwyt Tech-Protect MM25W-V8 łączy mocowanie na szybę lub deskę rozdzielczą z ładowarką Qi2.2 o mocy 25 W. Telefon przyczepiasz magnetycznie i od razu się ładuje, bez wpinania wtyczki przy każdym wsiadaniu.

    Przy Duo dochodzi jeszcze jedna korzyść: uchwyt trzyma telefon zamknięty, więc nie obciążasz zawiasu w trasie.

    UGREEN EC705 130W, dla kierowcy z laptopem

    Ładowarka UGREEN EC705 daje 130 W na trzech portach, więc telefon dostaje swoje 60 W nawet wtedy, gdy obok ładuje się laptop albo tablet pasażera. W zestawie jest kabel 5 A, czyli dokładnie taki, jakiego wymaga pełna moc.

    Alternatywą z dwoma portami USB-C jest Tech-Protect CC03 100W.

    Uwaga na opisy: ładowarki samochodowe opisane jako „PD 60W” często dzielą tę moc między porty, na przykład 30 W na USB-C i 18 W na USB-A. Dla Duo liczy się wyłącznie liczba przy porcie USB-C, a nie suma z pudełka.

    Więcej opcji opisaliśmy w poradniku szybka ładowarka do samochodu, a pełna oferta jest w kategorii ładowarek samochodowych.

    Powerbanki do iPhone’a Duo

    Powerbank do składanego telefonu wybiera się inaczej niż do zwykłego smartfona, z jednego powodu: Duo waży 254 g. To wyraźnie więcej niż klasyczny iPhone, więc magnetyczny powerbank przyczepiony do pleców robi z zestawu coś, czego nie chcesz trzymać przy uchu przez pół godziny.

    Stąd prosta reguła: magnetyczny do 10 000 mAh albo przewodowy powyżej. Cięższe ogniwa lepiej trzymać w kieszeni i połączyć kablem.

    Tech-Protect PB40 LifeMag 10 000 mAh, magnetyczny z pełną mocą Qi2.2

    Powerbank Tech-Protect PB40 LifeMag ma 10 000 mAh i ładuje bezprzewodowo w standardzie Qi2.2 z mocą 25 W, czyli tyle, ile Duo potrafi przyjąć bez kabla. Przyczepiasz go do pleców telefonu i idziesz dalej.

    To najwygodniejsze rozwiązanie na miasto: ładowanie zaczyna się w momencie przyłożenia, bez szukania wtyczki w kieszeni.

    UGREEN PB773 10 000 mAh 30W, magnetyczny z portem USB-C

    Powerbank UGREEN PB773 łączy mocowanie magnetyczne z portem USB-C o mocy 30 W. Bezprzewodowo dokładasz energię w biegu, a kablem ładujesz szybciej, gdy masz chwilę postoju.

    Trzydzieści watów przez kabel nie da wprawdzie deklarowanych przez Apple 20 minut do połowy, ale i tak przewyższa 25 W dostępne bezprzewodowo.

    UGREEN PB726 20 000 mAh 165W, na dłuższą trasę

    Powerbank UGREEN PB726 to inna liga: 20 000 mAh i 165 W, czyli tyle, że naładuje Duo pełną prędkością i jeszcze zostanie na laptopa. Wbudowany zwijany kabel rozwiązuje przy okazji problem przewodu, którego zawsze brakuje.

    To powerbank do plecaka, nie do kieszeni. Za to na dwudniowym wyjeździe bez dostępu do gniazdka zastępuje całą resztę tego artykułu. Jeśli zależy Ci na mocy przy mniejszej masie, sprawdź UGREEN PB537 20 000 mAh 55 W.

    Porada przed lotem: od 27 marca 2026 obowiązują nowe zasady ICAO. Na pasażera przypadają maksymalnie dwa powerbanki, każdy do 100 Wh (20 000 mAh to około 74 Wh, więc mieści się w limicie). Wolno je wozić wyłącznie w kabinie, trzeba trzymać je w zasięgu ręki, a nie w schowku nad głową, i nie wolno ich doładowywać z gniazdek pokładowych.

    [hs_products ids=”141166,142610,129239,100096,127489,109233″ cols=”6″ title=”Powerbanki, kable i ładowanie w drodze”]

    Więcej modeli zebraliśmy w rankingu powerbanków 2026, a całą ofertę znajdziesz w kategorii powerbanków.

    Którą ładowarkę wybrać? Rekomendacje według potrzeb

    Twoja sytuacjaCo kupićDlaczego
    Chcesz jednej ładowarki i nie chcesz się zastanawiaćUGREEN Nexode Air 65WSpełnia próg, jest mała, ma trzy porty na zapas
    Ładujesz telefon i laptopa z jednego gniazdkaTech-Protect PowerVision NC100WSto watów dla obu, a wyświetlacz pokaże, ile realnie płynie
    Dużo lataszSatechi 4-Port GaN Travel 140WWymienne wtyczki zastępują komplet przejściówek
    Ładujesz głównie w nocy przy łóżkuTech-Protect A50 albo Satechi Qi2 Trio z odpowiednim zasilaczemPrzez osiem godzin snu prędkość nie ma znaczenia
    Masz już mocną ładowarkę do MacBookaNic albo sam kabelSprawdź, ile daje na jednym porcie; 60 W+ wystarczy
    Potrzebujesz drugiego przewoduTech-Protect UB20T 100 W / 5 AMa zapas ponad wymagane 3 A, nie zetnie mocy
    Jeździsz z nawigacjąUchwyt Tech-Protect MM25W-V8 albo UGREEN EC705Słabsza przejściówka utrzyma poziom baterii, ale go nie podniesie
    Wyjeżdżasz na dłużej bez gniazdkaUGREEN PB726 20 000 mAhMagnetyczne 10 000 mAh bierz pod wygodę, nie pojemność

    Wybierasz między Duo a składakiem Samsunga. Zestawiliśmy oba w porównaniu iPhone Duo i Galaxy Z Fold 8, a osobny ranking ładowarek do Samsunga znajdziesz w tekście o ładowarkach do Galaxy Z Fold 8 Ultra.

    Podsumowanie

    Ładowarka do iPhone’a Duo sprowadza się do jednej liczby i trzech drobiazgów wokół niej.

    1. Zasilacz musi mieć co najmniej 60 W, inaczej nie zobaczysz obiecanych 50% w 20 minut
    2. Liczy się moc na jednym porcie, a nie suma wypisana na pudełku
    3. Kabel musi przenieść 3 A przy 20 V, więc przewody 100 W i 5 A są bezpiecznym wyborem
    4. Bezprzewodowo dostaniesz 25 W przez MagSafe albo Qi2 25W, ale podkładka potrzebuje własnego zasilacza, od 35 do 45 W zależnie od modelu
    5. W pudełku nie ma zasilacza, tylko przewód USB-C, więc kostkę trzeba dokupić osobno

    Reszta osprzętu układa się wokół tych samych progów, z jednym wyjątkiem. Powerbank wybiera się już nie pod moc, tylko pod masę telefonu: magnetyczny do 10 000 mAh, cięższe ogniwa na kablu.

    Jeśli masz kupić jedną rzecz przed odbiorem telefonu, niech to będzie ładowarka 65 W z USB Power Delivery. Reszta, od podkładki indukcyjnej po powerbank, może poczekać, aż poznasz swoje nawyki z nowym telefonem.

    Warto też od razu pomyśleć o ochronie: składany ekran jest najdroższym elementem tego telefonu. Ofertę zebraliśmy w kategorii akcesoriów do iPhone’a Duo oraz wśród etui do iPhone’a Duo. Konkretne modele porównaliśmy w rankingu etui do iPhone’a Duo.

    FAQ: najczęściej zadawane pytania

    Ile watów musi mieć ładowarka do iPhone’a Duo?

    Co najmniej 60 W. Apple podaje, że przy zasilaczu 60 W lub mocniejszym telefon naładuje się do 50% w około 20 minut. Słabsze ładowarki zadziałają, ale wolniej.

    Czy ładowarką 65 W można ładować iPhone’a Duo?

    Tak i jest to wręcz zalecane. Telefon pobiera tylko tyle mocy, ile potrzebuje, a ładowarka o wyższej mocy nigdy nie „wciska” jej na siłę. Zasilacz 65 W daje dodatkowo niewielki zapas ponad wymagany próg.

    Czy ładowarka 67 W jest dobra do iPhone’a Duo?

    Tak, i to jeden z lepszych wyborów. Siedem watów ponad wymagany próg 60 W daje zapas, dzięki któremu telefon utrzyma pełną prędkość także wtedy, gdy do drugiego portu podepniesz słuchawki albo zegarek.

    Czy iPhone’a Duo można ładować ładowarką 100 W lub 140 W?

    Można i jest to całkowicie bezpieczne. USB Power Delivery negocjuje napięcie i natężenie między ładowarką a telefonem, więc urządzenie pobiera wyłącznie tyle, ile obsługuje. Mocniejsza kostka przydaje się, gdy ładujesz kilka urządzeń naraz.

    Czy do iPhone’a Duo musi być oryginalna ładowarka Apple?

    Nie. Wystarczy dowolny zasilacz z obsługą USB Power Delivery i mocą 60 W lub wyższą. Apple nie wymaga certyfikatu MFi dla ładowarek sieciowych, a przy ładowaniu bezprzewodowym liczy się zgodność ze standardem Qi2.

    Czy w zestawie z iPhone’em Duo jest ładowarka?

    Nie. W pudełku znajdziesz wyłącznie przewód USB-C o długości 1 metra. Zasilacz sieciowy trzeba dokupić osobno, tak jak w każdym iPhonie od 2020 roku.

    Jak szybko ładuje się iPhone Duo?

    Do 50% w około 20 minut z zasilaczem 60 W lub mocniejszym. Ładowanie bezprzewodowe MagSafe i Qi2 działa z mocą do 25 W, więc pełne naładowanie trwa wyraźnie dłużej niż kablem.

    Czy stara ładowarka 20 W od iPhone’a naładuje Duo?

    Naładuje, ale znacznie wolniej, niż podaje Apple. Składany iPhone ma dwie baterie i przy zasilaczu 20 W czas ładowania wydłuża się kilkukrotnie względem deklarowanych 20 minut do połowy pojemności.


    Źródła:

  • AirPods 5 vs AirPods 4: ANC w każdej wersji i niższa cena

    AirPods 5 vs AirPods 4: ANC w każdej wersji i niższa cena

    W porównaniu AirPods 5 vs AirPods 4 najwięcej zmieniło się nie w samej słuchawce, tylko w tym, ile trzeba zapłacić za jej najlepsze funkcje. Aktywna redukcja szumów jest teraz w obu wersjach i wycisza o 50% więcej hałasu niż w AirPods 4 z ANC. Doszła też odporność IP57 zamiast IP54.

    Słuchawki trafiły do sprzedaży 18 września 2026. W Polsce kosztują 599 zł w wersji z etui USB-C i 699 zł z etui do ładowania bezprzewodowego.

    Jest jeszcze jedna rzecz, o której nie mówi żadna prezentacja: obudowa nie zmieniła się ani o milimetr. Słuchawka i etui mają identyczne wymiary co w AirPods 4, więc etui ochronne kupione dwa lata temu wejdzie na nowy model.

    Krótka odpowiedź, kto co powinien wybrać: AirPods 5 przy każdym nowym zakupie i przy przesiadce z podstawowych AirPods 4, a AirPods 4 ANC tylko wtedy, gdy znajdziesz je wyraźnie taniej. Posiadacze AirPods 4 ANC nie mają powodu do wymiany.

    Poniżej pełna tabela obu generacji, wyjaśnienie, co dziś naprawdę dzieli wersję z etui USB-C od tej z etui bezprzewodowym, i uczciwa lista rzeczy, których AirPods 5 wcale nie poprawiają.

    AirPods 5 vs AirPods 4: pełna tabela porównawcza

    Zestawiamy cztery warianty, bo obie generacje występują w dwóch odmianach. Pogrubiliśmy pozycje, w których nowa generacja faktycznie coś zmienia.

    ParametrAirPods 4 (etui USB-C)AirPods 4 ANC (etui bezprzewodowe)AirPods 5 (etui USB-C)AirPods 5 (etui bezprzewodowe)
    Aktywna redukcja szumów❌✅✅✅
    Skuteczność ANC (wobec AirPods 4 z ANC)brak ANCpunkt odniesienia+50% wyciszenia+50% wyciszenia
    Architektura akustycznaklasycznaklasycznawieloportowawieloportowa
    Adaptacyjne EQ✅✅nowej generacjinowej generacji
    Tryb przejrzystości✅✅bardziej naturalnybardziej naturalny
    Dźwięk adaptacyjny❌✅✅✅
    Świadomość rozmowy❌✅✅✅
    Nagrywanie w jakości studyjnej❌❌✅✅
    Tłumaczenie na żywo❌✅✅✅
    Regulacja głośności muśnięciem❌❌❌✅
    CzipH2H2H2H2
    Bluetooth5.35.35.35.3
    Odporność słuchawek i etuiIP54IP54IP57IP57
    Ładowanie etuiUSB-CUSB-C, bezprzewodowoUSB-CUSB-C, bezprzewodowo
    Głośnik w etui do aplikacji Znajdź❌✅❌✅
    Wymiary słuchawki30,2 × 18,3 × 18,1 mm===
    Wymiary etui46,2 × 50,1 × 21,2 mm===
    Masa etui32,3 g34,7 g32,3 g34,7 g
    Cena w Polscezależna od sklepuzależna od sklepu599 zł699 zł
    Premierawrzesień 2024wrzesień 202418 września 202618 września 2026

    Wniosek z tabeli jest jeden: zmiany są w akustyce i wodoodporności, nie w elektronice. Czip, Bluetooth, wymiary i masa są dokładnie te same co dwa lata temu. Znak „=” oznacza wartość identyczną z pierwszą kolumną. Czasy pracy rozpisaliśmy osobno w sekcji o baterii, a pełną listę rzeczy bez zmian znajdziesz niżej.

    ANC o 50% skuteczniejsze: co to znaczy w praktyce

    Apple deklaruje, że AirPods 5 usuwają o 50% więcej hałasu z zewnątrz niż AirPods 4 z aktywną redukcją szumów. To nie jest efekt nowego czipu, bo ten się nie zmienił, tylko przebudowy samej konstrukcji.

    Nowa wieloportowa architektura akustyczna inaczej prowadzi powietrze wewnątrz słuchawki. Do tego doszły ulepszone algorytmy dźwięku obliczeniowego, które szybciej reagują na zmianę otoczenia.

    Warto rozumieć punkt wyjścia. AirPods 4 ANC były pierwszymi otwartymi słuchawkami Apple z aktywną redukcją szumów i redukcja w nich działała przyzwoicie w metrze czy samolocie, ale wyraźnie słabiej niż w dokanałowych AirPods Pro. Konstrukcja bez gumowej wkładki nie uszczelnia kanału słuchowego, więc część hałasu wchodzi bokiem.

    Półtora raza lepsza redukcja w tej samej otwartej konstrukcji to realny skok, ale nadal nie jest to poziom AirPods Pro 3. Jeśli szukasz maksymalnej ciszy, a nie komfortu wielogodzinnego noszenia, właściwym wyborem pozostaje model dokanałowy. Różnice między generacjami Pro opisaliśmy w porównaniu AirPods Pro 3 i Pro 2.

    Poprawił się też tryb przejrzystości, który ma brzmieć naturalniej, oraz sam dźwięk, dzięki adaptacyjnemu EQ nowej generacji. Nowością jest nagrywanie w jakości studyjnej, czyli lepsza ścieżka dźwiękowa przy nagrywaniu wideo telefonem.

    Etui USB-C czy bezprzewodowe: co dziś dzieli obie wersje

    To pytanie zmieniło sens wraz z tą premierą i warto je rozpisać osobno, bo różnica między wariantami przestała dotyczyć dźwięku.

    W AirPods 4 dopłata prowadziła przede wszystkim do ANC, a przy okazji do ładowania bezprzewodowego i głośnika w etui. Tańsza wersja nie miała redukcji w ogóle, więc wybór był prosty: albo płacisz więcej, albo rezygnujesz z najważniejszej funkcji.

    W AirPods 5 obie wersje brzmią tak samo i obie mają pełne ANC. Dopłata prowadzi wyłącznie do wygody:

    • Regulacja głośności muśnięciem nóżki, przesuwasz palcem w górę lub w dół zamiast sięgać po telefon
    • Godzina słuchania więcej, 5 godzin z ANC zamiast 4, a bez ANC 7 zamiast 6
    • Ładowanie bezprzewodowe, ładowarką Qi lub tą od Apple Watcha
    • Głośnik w etui, pomaga znaleźć zgubione etui w aplikacji Znajdź

    Porada: jeśli masz w domu ładowarkę indukcyjną albo notorycznie gubisz etui, dopłata się broni. Jeśli ładujesz wszystko kablem USB-C i etui trzymasz w tej samej kieszeni, tańsza wersja daje dokładnie ten sam dźwięk.

    Etui z ładowaniem bezprzewodowym: po lewej AirPods 5, po prawej AirPods 4. Zdjęcia: Apple.

    To zresztą sedno tej premiery. Dwa lata temu ANC w otwartych AirPodsach wymagało przejścia na droższy wariant; dziś dostajesz je już w wersji podstawowej. Aktywna redukcja szumów przestała być dodatkiem za dopłatą.

    Bateria: godzina więcej tam, gdzie liczy się najbardziej

    Zmiany w baterii są niewielkie, ale rozłożone dokładnie tam, gdzie użytkownik je zauważy.

    TrybAirPods 4 ANCAirPods 5 (etui USB-C)AirPods 5 (etui bezprzewodowe)
    Słuchanie z ANC4 godziny4 godziny5 godzin
    Słuchanie bez ANC5 godzin6 godzin7 godzin
    Łącznie z etui, z ANC20 godzin20 godzin22 godziny
    5 minut ładowaniaok. 1 godzinaok. 1 godzinaok. 1 godzina

    Najciekawszy jest wiersz drugi. Słuchanie bez ANC wydłużyło się w obu wersjach, mimo że to tryb, którym Apple w ogóle się nie chwali. Dla kogoś, kto nosi otwarte słuchawki głównie do podcastów w biurze, to zysk, który poczuje częściej niż lepsze ANC.

    Warto natomiast wiedzieć, że wersja podstawowa AirPods 5 nie wydłuża czasu z ANC. Cztery godziny to dokładnie tyle, ile dawały AirPods 4 z redukcją. Dodatkową godzinę dostajesz wyłącznie w wariancie z etui bezprzewodowym.

    IP57 zamiast IP54: co realnie zmienia

    Ta zmiana wygląda w tabeli jak przesunięcie o jeden stopień, a w praktyce oznacza zupełnie inną kategorię odporności.

    IP54 to ochrona przed rozbryzgami wody z dowolnego kierunku. Deszcz, pot podczas biegu, zachlapanie przy zmywaniu naczyń. Słuchawka to przeżyje, ale zanurzenia już nie.

    IP57 to ochrona przed zanurzeniem do metra na 30 minut. Wpadnięcie do zlewu, kałuży, umywalki albo do kieszeni kurtki pozostawionej w ulewie przestaje być wyrokiem.

    Podniesiono też odporność na pył: piątka na pierwszej pozycji oznacza, że drobiny mogą wniknąć, ale nie zaburzą działania. Dla kogoś, kto nosi słuchawki na plaży albo na budowie, to konkretny argument.

    Na treningu liczy się jednak nie tylko odporność, ale i to, czy słuchawka w ogóle utrzyma się w uchu. Otwarta konstrukcja bywa tu ryzykowna, co rozpisaliśmy w poradniku jak wybrać słuchawki na siłownię.

    Norma dotyczy zarówno słuchawek, jak i etui, co w AirPods 4 nie zawsze było oczywiste dla kupujących.

    Uwaga: odporność IP nie jest wieczna. Uszczelnienia zużywają się z czasem, a gwarancja producenta nie obejmuje uszkodzeń wywołanych cieczą. Traktuj IP57 jako zabezpieczenie przed wypadkiem, nie jako zaproszenie do pływania.

    Czego AirPods 5 nie poprawiają

    Uczciwa lista rzeczy, które zostały dokładnie takie same:

    • Czip H2, ten sam układ, który debiutował w AirPods Pro 2 w 2022 roku
    • Bluetooth 5.3, bez zmiany standardu
    • Otwarta konstrukcja bez gumowych wkładek, z tymi samymi zaletami i ograniczeniami
    • Wymiary i masa słuchawki: 30,2 × 18,3 × 18,1 mm i 4,3 grama, co do grama jak w AirPods 4
    • Wymiary etui: 46,2 × 50,1 × 21,2 mm, bez zmian
    • Dźwięk przestrzenny ze śledzeniem ruchów głowy, ta sama implementacja
    • Izolacja głosu i spersonalizowana głośność, przeniesione bez zmian
    • Szybkie ładowanie: 5 minut wciąż daje około godziny słuchania

    Nie ma pomiaru tętna, który dostały AirPods Pro 3. Nie ma wymiennych wkładek ani przejścia na konstrukcję dokanałową. Nie ma też nowego czipu, więc zasięg i stabilność połączenia zostają na poziomie poprzednika.

    Jeden szczegół warto wyłapać przed zakupem: głośnik w etui do aplikacji Znajdź ma tylko wersja z etui bezprzewodowym. Podział jest tu dokładnie taki sam jak w AirPods 4, gdzie głośnik też dostawała wyłącznie droższa odmiana.

    AirPods 5 cena: ile kosztują w Polsce

    Ceny w polskim sklepie Apple wyglądają tak:

    WersjaCena
    AirPods 5 z etui USB-C599 zł
    AirPods 5 z etui do ładowania bezprzewodowego699 zł

    W pudełku nie ma przewodu ani zasilacza, więc jeśli kupujesz pierwsze urządzenie Apple, dołóż kabel USB-C od razu. Etui obu wersji ładuje się kablem, a droższe dodatkowo z ładowarki indukcyjnej.

    AirPods 4 zniknęły z pierwszego planu w sklepie Apple, ale zostały w sieciach handlowych, zwykle sporo taniej niż nowość. To ich jedyny, za to mocny argument.

    Etui do AirPods 5: czy stare pasuje?

    Zgodność etui to jedyny punkt, w którym Apple niczego nie popsuł, i warto o tym wiedzieć przed zakupem.

    Etui ładujące ma identyczne wymiary 46,2 × 50,1 × 21,2 mm w obu generacjach. Masa też się zgadza: 32,3 g w wersji USB-C i 34,7 g w wersji bezprzewodowej. Oznacza to, że silikonowa czy plastikowa obudowa kupiona do AirPods 4 wejdzie na AirPods 5 bez żadnego luzu.

    Potwierdzają to sami producenci. Tech-Protect wprowadził serię Lamano opisaną wprost jako „AirPods 4 / 5″, bez rozdzielania generacji.

    ElementZgodność z AirPods 5
    Etui ochronne do AirPods 4✅ pasuje, identyczne wymiary
    Etui do AirPods 3❌ inny kształt obudowy
    Etui do AirPods Pro 3❌ inny kształt obudowy
    Zaczepy i karabińczyki do AirPods 4✅ pasują

    Jedyne, na co warto zwrócić uwagę: jeśli kupujesz wersję z ładowaniem bezprzewodowym, wybierz obudowę cienką i bez metalowych wstawek, żeby nie blokowała transferu energii.

    Tech-Protect Lamano do AirPods 4 i 5

    Etui Tech-Protect Lamano to najprostsza odpowiedź na pytanie o zgodność, bo producent wymienia obie generacje w nazwie produktu. Niczego nie musisz zgadywać.

    Wykończenie imituje skórę, a zaczep pozwala przypiąć etui do torby czy paska od plecaka. Dostępna jest też wersja Nature Muse w jaśniejszej kolorystyce.

    Spigen Rugged Armor

    Etui Spigen Rugged Armor to klasyk, który w wersji na AirPodsy działa dokładnie tak jak na telefonach. Elastyczne TPU z wytłoczonym wzorem nie wyślizguje się z ręki, a matowa powierzchnia nie zbiera odcisków.

    Wycięcie na dole zostawia swobodny dostęp do portu USB-C, a dioda statusu pozostaje widoczna przez obudowę.

    ESR Orbit HaloLock z MagSafe

    Etui ESR Orbit HaloLock dokłada AirPodsom to, czego Apple im nie dał: magnetyczny pierścień zgodny z MagSafe. Etui przypina się do uchwytu w samochodzie albo do magnetycznej podstawki na biurku.

    To rozwiązanie ma sens szczególnie w parze z wersją z etui bezprzewodowym, bo magnes pomaga trafić w cewkę ładowarki indukcyjnej za pierwszym razem.

    UAG Scout

    Etui UAG Scout to wybór pod plecak i plac budowy. Konstrukcja z podwyższonymi krawędziami przyjmuje uderzenie zamiast zawiasu etui, który w AirPodsach jest najbardziej wrażliwym elementem.

    W zestawie jest karabińczyk. Jeśli wolisz wersję z wyraźniejszym wzorem, ten sam producent oferuje UAG Plasma.

    UNIQ Clyde Lock Case

    Etui UNIQ Clyde rozwiązuje najczęstszy problem otwartych etui na AirPodsy: samoczynne rozchylanie się klapki w kieszeni. Zatrzask trzyma wieczko zamknięte, dopóki sam go nie otworzysz.

    Tech-Protect MagMat

    Etui Tech-Protect MagMat to druga propozycja z magnesami, cieńsza od Orbita i bliższa surowemu wyglądowi samego etui Apple. Dobra opcja, gdy chcesz ochrony, której prawie nie widać.

    Jeśli zależy Ci na naturalnych materiałach, sprawdź skórzane etui NOMAD Modern Leather, które z czasem nabiera patyny.

    [hs_products ids=”147076,81752,85241,112707,114224,86776″ cols=”6″ title=”Etui pasujące do AirPods 4 i AirPods 5″]

    Pełne zestawienie z opisami zebraliśmy w artykule o najlepszych etui do AirPods 4. Wszystkie wymienione tam modele pasują również na piątkę.

    AirPods 5 czy AirPods 4: który model wybrać?

    Porównanie sprowadza się do pięciu sytuacji i pięciu jednoznacznych odpowiedzi.

    Masz AirPods 4 ANC. Zostań przy nich. Ten sam czip, ten sam kształt, ten sam dźwięk przestrzenny. Zyskujesz lepszą redukcję szumów i wodoodporność, ale to za mało na wymianę sprawnych słuchawek.

    Masz AirPods 4 bez ANC. Przesiadka ma sens. Dostajesz funkcję, której Twój model w ogóle nie ma, i to w wersji o połowę skuteczniejszej niż ta, za którą dwa lata temu trzeba było dopłacić.

    Masz AirPods 2 lub 3. Bierz AirPods 5 bez wahania. Przeskok obejmuje ANC, tryb przejrzystości, dźwięk przestrzenny, etui USB-C i odporność IP57.

    Kupujesz pierwsze słuchawki Apple. AirPods 5 w wersji podstawowej. Skoro ANC jest w obu odmianach, a dźwięk identyczny, dopłacaj tylko wtedy, gdy realnie korzystasz z ładowania bezprzewodowego.

    Zależy Ci na maksymalnej ciszy. Wybierz model dokanałowy. Otwarta konstrukcja ma granice, których żadna architektura akustyczna nie przeskoczy. Sprawdź etui i akcesoria do AirPods Pro 3 albo nasz przewodnik słuchawki douszne czy nauszne.

    Podsumowanie

    AirPods 5 vs AirPods 4 to premiera, w której najważniejsza zmiana jest cenowa, a nie techniczna. Apple wziął najdroższą funkcję poprzedniej generacji i wstawił ją do modelu podstawowego.

    Pięć wniosków na koniec:

    1. ANC jest w każdej wersji i wycisza o 50% więcej hałasu niż w AirPods 4 z redukcją
    2. Wybór etui nie dotyczy już dźwięku, tylko ładowania bezprzewodowego, głośnika w etui, regulacji głośności muśnięciem i godziny słuchania
    3. IP57 zamiast IP54 zmienia kategorię z „odporne na zachlapanie” na „przetrwa zanurzenie”
    4. Czip, Bluetooth, wymiary i masa są identyczne jak w AirPods 4
    5. Etui z AirPods 4 pasuje bez zmian, bo obudowa ładująca ma te same wymiary

    Jeśli zostajesz przy AirPods 4, dołóż porządne etui zamiast nowych słuchawek. Jeśli przesiadasz się na piątkę, nie kupuj obudowy od nowa. Ta, którą masz, wejdzie bez problemu.

    FAQ: najczęściej zadawane pytania

    Kiedy wyszły AirPods 5?

    AirPods 5 trafiły do sprzedaży 18 września 2026, a przedsprzedaż ruszyła 9 września. Premiera odbyła się razem z Apple Watch Series 12 i Apple Watch Ultra 4.

    Czy etui do AirPods 4 pasuje do AirPods 5?

    Tak. Etui ładujące ma identyczne wymiary 46,2 × 50,1 × 21,2 mm w obu generacjach, więc obudowa ochronna kupiona do AirPods 4 wejdzie na AirPods 5 bez luzu. Część producentów, jak Tech-Protect, opisuje swoje etui wprost jako „AirPods 4 / 5″.

    Czy AirPods 5 mają ANC w obu wersjach?

    Tak. To główna zmiana tej generacji. Zarówno wersja za 599 zł, jak i ta za 699 zł mają pełną aktywną redukcję szumów. W AirPods 4 redukcja była dostępna tylko w droższym wariancie.

    Ile kosztują AirPods 5 w Polsce?

    AirPods 5 z etui USB-C kosztują 599 zł, a wersja z etui do ładowania bezprzewodowego 699 zł. W pudełku nie ma przewodu ani zasilacza.

    Czym różni się AirPods 5 za 599 zł od wersji za 699 zł?

    Dźwiękiem niczym. Droższa wersja dodaje ładowanie bezprzewodowe, głośnik w etui do aplikacji Znajdź, regulację głośności muśnięciem nóżki i godzinę dłuższe słuchanie na jednym ładowaniu.

    Czy warto kupić AirPods 4 zamiast AirPods 5?

    Warto, jeśli znajdziesz je wyraźnie taniej i akceptujesz słabsze ANC oraz odporność IP54. Czip, dźwięk przestrzenny i kształt są takie same, więc największa strata dotyczy skuteczności redukcji szumów.

    Czy AirPods 5 są wodoodporne?

    Mają certyfikat IP57, czyli wytrzymują zanurzenie do metra na 30 minut. To wyraźnie więcej niż IP54 w AirPods 4, które chroniło wyłącznie przed rozbryzgami. Norma obejmuje zarówno słuchawki, jak i etui.


    Źródła:

  • Apple Watch Ultra 4 vs Ultra 3: 50 godzin i nowe czujniki

    Apple Watch Ultra 4 vs Ultra 3: 50 godzin i nowe czujniki

    W porównaniu Apple Watch Ultra 4 vs Ultra 3 liczą się dwie rzeczy: bateria i czujniki. Ultra 4 pracuje do 50 godzin zamiast 42, a nowy system pomiaru zdrowia sprawdza tętno co 5 sekund przez całą dobę i wylicza z tego wskaźnik Gotowość. Ekran, wymiary koperty, satelita i nurkowanie zostały bez zmian.

    Zegarek trafił do sprzedaży 18 września 2026, a w Polsce kosztuje 3 799 zł, dokładnie tyle, ile rok temu kosztował Ultra 3 w dniu premiery.

    Jest też jedna bardzo dobra wiadomość, o której nie mówi żadna prezentacja: koperta nie urosła ani o milimetr. Ultra 4 ma te same 49 × 44 × 12 mm co Ultra 3, Ultra 2 i pierwszy Apple Watch Ultra sprzed czterech lat.

    Krótka odpowiedź, kto co powinien wybrać: Ultra 4 przy pierwszym zakupie i przy przesiadce ze starszego niż Ultra 3, Ultra 3 z wyprzedaży, jeśli liczysz każdą złotówkę. Posiadacze Ultra 3 nie mają powodu do zmiany.

    Poniżej pełna tabela obu modeli, uczciwa lista rzeczy, których Ultra 4 wcale nie poprawia, i konkretna odpowiedź na pytanie, czy Twoje dotychczasowe paski i etui przejdą na nowy zegarek.

    Po lewej Apple Watch Ultra 4, po prawej Ultra 3. Koperta 49 × 44 × 12 mm jest w obu identyczna. Zdjęcia: Apple.

    Apple Watch Ultra 4 vs Ultra 3: pełna tabela porównawcza

    Pogrubiliśmy wyłącznie te pozycje, które faktycznie się różnią.

    Parametr Apple Watch Ultra 3 Apple Watch Ultra 4
    Premiera wrzesień 2025 18 września 2026
    Czip S10 S11
    Pamięć masowa 64 GB 64 GB
    Czujnik optyczny tętna 3. generacji przeprojektowany, Health Sensing System
    Czujnik elektryczny (EKG) poprzedniej generacji większa powierzchnia elektrody
    Zapis pomiaru tętna próbki co kilka minut próbka co 5 sekund, całą dobę
    Pomiar HRV standardowa częstotliwość do 24 razy częściej
    Gotowość (Readiness) ❌ ✅
    Audio Intelligence ❌ ✅
    Wyświetlacz LTPO3 wide-angle OLED, niegasnący LTPO3 wide-angle OLED, niegasnący
    Rozdzielczość 422 × 514 422 × 514
    Powierzchnia ekranu 1 245 mm² 1 245 mm²
    Jasność szczytowa 3 000 nitów 3 000 nitów
    Szkło płaskie szafirowe płaskie szafirowe
    Materiał koperty tytan Grade 5 tytan Grade 5, drukowany 3D
    Kolory tytan naturalny, tytan czarny tytan naturalny, tytan czarny
    Wymiary 49 × 44 × 12 mm 49 × 44 × 12 mm
    Masa naturalna / czarna 61,6 g / 61,8 g 63,0 g / 63,1 g
    Bateria, normalne użycie do 42 godzin do 50 godzin
    Tryb Niskie zużycie energii do 72 godzin do 84 godzin
    Trening w plenerze brak danych w specyfikacji do 18 godzin
    Wydłużony trening brak danych w specyfikacji do 25 godzin
    Maksymalny wydłużony trening brak danych w specyfikacji do 45 godzin
    15 minut ładowania daje do 12 godzin pracy do 18 godzin pracy
    Ładowanie do 80% ok. 45 minut ok. 45 minut
    Sieć komórkowa 5G RedCap i LTE 5G RedCap i LTE
    Łączność satelitarna ✅ ✅
    Wi-Fi / Bluetooth Wi-Fi 4 / Bluetooth 5.3 Wi-Fi 4 / Bluetooth 5.3
    GPS dwuczęstotliwościowy L1 i L5 dwuczęstotliwościowy L1 i L5
    Ultra Wideband 2. generacji 2. generacji
    Wodoszczelność 100 m, IP6X 100 m, IP6X
    Nurkowanie EN13319 do 40 m do 40 m
    Wymagania iPhone 11+, iOS 26 iPhone 11+, iOS 27
    Cena startowa w Polsce 3 799 zł 3 799 zł

    Trzydzieści cztery pozycje, z czego różni się czternaście. Co ważniejsze: poza 1,4 grama masy wszystkie różnice siedzą w baterii, czujnikach i oprogramowaniu. Wymiary koperty i ekran zostały nietknięte.

    Akcesoria do obu generacji masz od ręki, bo wykrój się nie zmienił. Zobacz paski i etui do Apple Watcha Ultra 49 mm →

    Bateria: osiem godzin więcej i szybsze doładowanie

    To najbardziej wymierna zmiana w całej premierze. Ultra 3 deklarował 42 godziny normalnego użytkowania, Ultra 4 podaje 50 godzin. W trybie Niskie zużycie energii skok jest podobny: z 72 do 84 godzin.

    Co to znaczy w praktyce? Ultra 3 rozładowywał się zwykle pod koniec drugiego dnia, więc realnie ładowałeś go co drugi wieczór. Ultra 4 spokojnie domyka dwie pełne doby ze śledzeniem snu w środku i zostawia zapas na poranny trening trzeciego dnia.

    Drugi zysk jest jeszcze bardziej praktyczny. 15 minut ładowania daje 18 godzin pracy zamiast 12. Kwadrans pod prysznicem wystarcza, żeby wyjść z domu z zegarkiem na cały dzień i noc.

    • Normalne użycie: 50 godzin zamiast 42, czyli o 19% dłużej
    • Niskie zużycie energii: 84 godziny zamiast 72
    • Trening w plenerze z GPS i tętnem: do 18 godzin w Ultra 4
    • Wydłużony trening: do 25 godzin w Ultra 4
    • Maksymalny wydłużony trening z GPS co sekundę: do 45 godzin w Ultra 4
    • Ładowanie do 80%: około 45 minut w obu modelach

    Zwróć uwagę na ostatni wiersz. Prędkości pełnego ładowania Apple nie ruszył, zmienił tylko to, ile daje kwadrans. Dla Ultra 3 producent nie publikuje osobnych wyników dla treningu w plenerze i trybu wydłużonego, więc tych dwóch pozycji nie da się uczciwie zestawić.

    Ładowarki nie znajdziesz w pudełku żadnego z tych modeli. Jeśli potrzebujesz drugiej na biurko albo w podróż, dobierz ją z kategorii ładowarek indukcyjnych.

    Nowy system pomiaru zdrowia, czyli druga połowa tej premiery

    Apple nazywa go Health Sensing System i nie jest to marketingowa etykieta dla tej samej elektroniki. Zmieniły się fizycznie oba czujniki na spodzie koperty.

    Apple mówi wprost o nowym czujniku optycznym i nowym czujniku elektrycznym, czyli o obu układach odpowiedzialnych za tętno i EKG. Szczegóły konstrukcji, takie jak większe diody LED czy inne ułożenie fotodiod, opisują serwisy branżowe; producent nie podaje ich w specyfikacji. Ten sam zestaw czujników trafił równolegle do Apple Watcha Series 12.

    Tętno co 5 sekund zamiast próbek co kilka minut

    Apple nie podawał wcześniej, jak często Ultra 3 mierzy tętno w tle. Dla Ultra 4 deklaruje to wprost: odczyt co 5 sekund przez całą dobę, czyli około 17 tysięcy razy dziennie.

    Po co aż tyle? Bo z gęstszych danych da się policzyć rzeczy, których nie widać w rzadkiej próbce: reakcję na stres, mikroskoki tętna po kawie, tempo powrotu do spoczynku po interwałach.

    HRV mierzone 24 razy częściej i wskaźnik Gotowość

    Zmienność rytmu zatokowego (HRV) to parametr, po którym poznajesz, czy organizm faktycznie odpoczął. Ultra 4 mierzy go do 24 razy częściej niż poprzednik i rozdziela na HRV regeneracyjne oraz ogólne.

    Na tym zbudowano Gotowość, ocenę w skali od 0 do 10, którą dostajesz rano razem z jedną z czterech rekomendacji: zregeneruj się, rozłóż siły, jesteś gotowy albo działaj na pełnych obrotach.

    Uwaga: Apple udostępnia Gotowość wyłącznie w Ultra 4 i Series 12 i nie zapowiedziało jej dla starszych modeli. Funkcja opiera się na gęstości pomiarów, której czujnik z Ultra 3 po prostu nie zbiera.

    Jeśli trenujesz według obciążeń i realnie patrzysz na regenerację, to jest właśnie powód do zmiany zegarka. Jeśli Ultra jest dla Ciebie przede wszystkim wytrzymałym zegarkiem z satelitą, nie zauważysz różnicy.

    Audio Intelligence, czyli co zegarek robi z dźwiękiem

    To zestaw czterech funkcji, których Ultra 3 nie dostanie: Rozpoznawanie dźwięków (alarm, płacz dziecka, syrena), szybszy Shazam, Live Rewind (wyświetlenie ostatnich 15 sekund rozmowy jako tekstu po dwukrotnym naciśnięciu koronki) i Siri Recap (podsumowanie rozmowy).

    Dwie pierwsze działają od premiery. Live Rewind i Siri Recap wymagają iPhone’a z Apple Intelligence i wchodzą etapami. Apple wymaga do nich Series 12 albo Ultra 4, więc nie jest to wyłączność modelu Ultra, ale starsze zegarki ich nie dostaną.

    Czego Apple Watch Ultra 4 nie poprawia

    Uczciwa lista rzeczy, które zostały dokładnie takie same. W przypadku modelu Ultra jest ona wyjątkowo długa, bo poprzednik podniósł poprzeczkę bardzo wysoko.

    • Ekran: 422 × 514 pikseli, 1 245 mm² powierzchni i 3 000 nitów jasności, bez zmian
    • Szkło szafirowe w wersji płaskiej, identyczne w obu modelach
    • Koperta: te same 49 × 44 × 12 mm i ten sam tytan Grade 5
    • Łączność satelitarna: Alarmowe SOS, wiadomości i Znajdź mają oba modele
    • 5G RedCap i LTE, bez różnic
    • GPS dwuczęstotliwościowy L1 i L5, ten sam układ
    • Nurkowanie: 100 m wodoszczelności i EN13319 do 40 m w obu
    • Trzy mikrofony z beamformingiem, dwa głośniki i syrena, identycznie
    • Pamięć 64 GB i Ultra Wideband 2. generacji, bez zmian

    Nie ma też pomiaru poziomu glukozy, o którym co roku krążą plotki. Nie ma zmiany kształtu koperty ani nowego systemu mocowania pasków.

    Za to Ultra 4 jest o 1,4 grama cięższy (63,0 g wobec 61,6 g w tytanie naturalnym). To różnica, której na nadgarstku nie wyczujesz, ale warto wiedzieć, że nowsza generacja nieznacznie utyła, mimo identycznych wymiarów.

    Nieoficjalnie doszły też 4 GB pamięci operacyjnej, o czym pisze 9to5Mac. Apple nie podaje tego parametru w specyfikacji, więc traktuj go jako informację z drugiej ręki.

    Cena Apple Watch Ultra 4: ile kosztuje w Polsce

    Cena wejścia nie drgnęła. Apple Watch Ultra 4 kosztuje 3 799 zł w wersji z tytanu naturalnego lub czarnego, zawsze z GPS i modemem komórkowym. Dokładnie tyle samo kosztował Ultra 3 w dniu swojej premiery.

    Ultra 3 ustąpił następcy miejsca na pierwszym planie, ale nadal bywa dostępny u operatorów i w sieciach handlowych, zwykle kilkaset złotych taniej. To jego jedyny, za to bardzo mocny argument. Rok temu w podobnej sytuacji był Ultra 2, którego zestawiliśmy z następcą w porównaniu Ultra 3 i Ultra 2.

    Wersja Hermès z tytanową bransoletą to osobna półka cenowa i czysto wizerunkowy wybór. Pod spodem siedzi ten sam zegarek.

    Apple Watch Ultra 4 z fabryczną opaską Alpine i paskiem Ocean. Zdjęcia: Apple.

    Akcesoria do Apple Watch Ultra 4: wszystko ze starszej Ultry pasuje

    Tu jest najlepsza wiadomość całego porównania Apple Watch Ultra 4 vs Ultra 3, a zarazem rzecz, o której nie napisze Ci żaden serwis relacjonujący premierę.

    Koperta ma identyczne 49 × 44 × 12 mm we wszystkich czterech generacjach modelu Ultra. Oznacza to, że paski, etui, szkła i folie kupione do Ultra 1, Ultra 2 czy Ultra 3 wejdą na Ultra 4 bez żadnych przeróbek.

    To sytuacja odwrotna niż w linii Series. Tam koperta Series 12 zmieniła wymiary względem Series 11 (w wersji 46 mm urosła o milimetr wszerz) i etui z poprzedniej generacji przestało pasować. W Ultrze nic takiego się nie wydarzyło.

    Element Zgodność z Apple Watch Ultra 4
    Paski 49 mm z Ultra 1 / 2 / 3 ✅ pasują bez zmian
    Paski 44 / 45 / 46 mm z Apple Watch Series ✅ pasują, ten sam rozmiar zaczepu
    Etui do Ultra 1 / 2 / 3 ✅ pasują bez zmian
    Szkła i folie do Ultra 49 mm ✅ pasują, ten sam wykrój
    Paski z mniejszych kopert Series (38–42 mm) ❌ inny rozmiar zaczepu
    Etui, szkła i folie z dowolnego Series ❌ inny kształt i rozmiar koperty

    Paski z większych kopert Apple Watch Series znajdziesz w kategorii 42–49 mm — te same modele obsługują Ultrę.

    Uwaga na dwie pułapki. Po pierwsze, pasuje wyłącznie mocowanie paska — obudowy i szkła z linii Series mają inny kształt i na Ultrę nie wejdą. Po drugie, karty produktów jeszcze przez kilka miesięcy będą mówić „Ultra 1 / 2 / 3″, bo powstały przed premierą czwórki. To opis stanu na dzień wprowadzenia produktu do sprzedaży, nie ograniczenie.

    Paski do Apple Watcha Ultra 4

    Paski do Apple Watch Ultra 3 i te do Ultra 4 to dziś dokładnie ten sam produkt, bo zaczep 49 mm nie zmienił się od pierwszej generacji. Poniżej trzy propozycje z różnych półek.

    UAG Civilian

    Pasek UAG Civilian to najbliższy odpowiednik fabrycznej opaski Trail, tylko wyraźnie solidniejszy. Miękki silikon z wytłoczonym wzorem trzyma pewnie na mokrym nadgarstku, a metalowa klamra nie odpina się przy zaczepieniu o plecak.

    Producent wymienia w nazwie modele od Series 4 po Ultra 2, bo pasek jest w ofercie od kilku lat. Zaczep 49 mm się nie zmienił, więc wchodzi też na Ultra 3 i Ultra 4.

    UNIQ Revix IV Premium

    UNIQ Revix IV Premium rozwiązuje problem, o którym większość producentów nie myśli: jeden pasek, dwa kolory. Jest dwustronny, więc odwracasz go zależnie od tego, czy idziesz pobiegać, czy na spotkanie.

    Zapięcie magnetyczne reguluje się bezstopniowo, bez szukania właściwej dziurki. Rozmiar obejmuje 44, 45, 46 i 49 mm, czyli zarówno Ultrę, jak i większe Series.

    NOMAD Rocky Point Band

    NOMAD Rocky Point Band to propozycja dla kogoś, kto kupił Ultra 4 dla tytanu i nie chce psuć jej silikonem z dyskontu. Guma FKM jest odporna na pot, sól i promieniowanie UV, a okucia wykonano z tytanu w tym samym odcieniu co koperta.

    FKM to ten sam materiał, z którego robi się uszczelnienia w sprzęcie nurkowym. Nie sztywnieje w zimnie i nie żółknie po sezonie.

    Jeśli szukasz czegoś bardziej wyjściowego, ten sam producent ma tytanową bransoletę NOMAD Stratos Band, która łączy ogniwa z tytanu z wstawkami z FKM.

    [hs_products ids=”86436,135188,135251,126096″ cols=”4″ title=”Paski pasujące do Ultra 3 i Ultra 4″]

    Więcej propozycji zebraliśmy w przeglądzie akcesoriów do Apple Watch Ultra, a osobne zestawienie pod bieganie znajdziesz w tekście o sportowych paskach do Apple Watcha.

    Etui i szkła do Apple Watch Ultra 4

    Szafirowe szkło jest odporne na zarysowania, ale nie na uderzenia. Pęka od punktowego kontaktu z betonem czy framugą drzwi tak samo jak zwykłe. Koszt wymiany ekranu w Apple Watchu Ultra sięga ponad tysiąca złotych, więc rachunek za ochronę robi się prosty.

    Spigen Rugged Armor i szkło hartowane

    Obudowa Spigen Rugged Armor i Tempered Glass łączy dwie rzeczy w jednym pudełku: elastyczną obudowę TPU na kopertę i szkło na ekran. Nie musisz dobierać dwóch produktów i sprawdzać, czy do siebie pasują.

    Matowe wykończenie nie zbiera odcisków palców, a wycięcia zostawiają swobodny dostęp do koronki, przycisku bocznego i pomarańczowego przycisku akcji. Jeśli wolisz smuklejszą sylwetkę, ten sam producent ma Spigen Liquid Air Pro.

    UAG Scout

    Etui UAG Scout to wybór pod pracę fizyczną i rower. Wystająca krawędź wokół wyświetlacza przyjmuje otarcie zamiast szkła, a wzmocnione narożniki chronią miejsce, w którym tytan najczęściej obija się o ścianę.

    Producent podaje zgodność jako „Ultra 1 / 2 / 3″, bo produkt jest w ofercie od premiery Ultra 3. Wykrój pasuje również na Ultra 4.

    Tech-Protect Glass Ring

    Szkło Tech-Protect Glass Ring to wariant dla tych, którzy nie chcą chować tytanu pod plastikiem. Metalowa ramka w kolorze tytanu okala tylko krawędź ekranu, a reszta koperty zostaje widoczna.

    W zestawie są dwie sztuki, więc pierwsza nieudana aplikacja nie kończy tematu. Jeśli wolisz rozwiązanie całkowicie niewidoczne, sprawdź folię hydrożelową Bizon Watch Film HydroFlex w zestawie sześciu sztuk albo szkło hybrydowe GrizzGlass.

    [hs_products ids=”137791,118629,120933,140438″ cols=”4″ title=”Ochrona do Apple Watch Ultra 49 mm”]

    Apple Watch Ultra 4 czy Ultra 3: który wybrać?

    Całe porównanie sprowadza się do pięciu sytuacji i pięciu jednoznacznych odpowiedzi.

    Masz Apple Watcha Ultra 3 i zastanawiasz się nad zmianą. Zostań przy swoim. Ten sam ekran, ta sama łączność, ten sam satelita i to samo nurkowanie. Osiem godzin baterii więcej nie jest warte pełnej ceny nowego zegarka, chyba że trening według regeneracji to Twój główny powód jego noszenia.

    Masz Apple Watcha Ultra 1 albo Ultra 2. Przeskok jest duży, ale uwaga: największe zmiany przyniósł Ultra 3, nie czwórka. Satelita, 5G i większy ekran to zasługa poprzedniej generacji. Jeśli znajdziesz Ultra 3 wyraźnie taniej, będzie to lepszy zakup niż dopłata do najnowszego modelu.

    Kupujesz pierwszego Apple Watcha Ultra. Wybierz Ultra 4. Skoro cena wejścia się nie zmieniła, nie ma powodu sięgać po poprzednika w cenie zbliżonej do nowości.

    Szukasz oszczędności. Ultra 3 z wyprzedaży u operatora. Dostajesz ten sam ekran, tę samą kopertę, satelitę, 5G i nurkowanie do 40 metrów. Tracisz wyłącznie nowe czujniki, Gotowość i osiem godzin baterii.

    Wahasz się między modelem Ultra a zwykłym Series. Ultra to przede wszystkim bateria, satelita i nurkowanie. Jeśli żadna z tych trzech rzeczy nie jest Ci potrzebna, sprawdź tańszy Apple Watch SE 3. A jeśli rozglądasz się poza ekosystemem Apple, porównaj z Google Pixel Watch 5.

    Podsumowanie

    Apple Watch Ultra 4 vs Ultra 3 to porównanie dwóch bardzo podobnych zegarków, w którym cała różnica siedzi w dwóch miejscach: baterii i czujnikach.

    Pięć wniosków na koniec:

    1. Bateria to najmocniejszy argument: 50 godzin zamiast 42 i kwadrans ładowania dający 18 godzin pracy zamiast 12
    2. Nowy system czujników mierzy tętno co 5 sekund i odblokowuje wskaźnik Gotowość, którego Ultra 3 nie dostanie
    3. Ekran, koperta, satelita i nurkowanie są identyczne, łącznie z 3 000 nitów i EN13319 do 40 metrów
    4. Koperta nie urosła, więc paski, etui i szkła z każdej wcześniejszej Ultry pasują bez przeróbek
    5. Cena wejścia się nie zmieniła, więc przy pierwszym zakupie nowszy model wygrywa bez dyskusji

    Jeśli zostajesz przy Ultra 3, zainwestuj w porządny pasek i szkło zamiast w nowy zegarek. Jeśli przesiadasz się na czwórkę, nie kupuj akcesoriów od nowa, te, które masz, wejdą bez problemu.

    FAQ: najczęściej zadawane pytania

    Czy paski z Apple Watch Ultra 3 pasują do Ultra 4?

    Tak. Koperta ma identyczne wymiary 49 × 44 × 12 mm w obu generacjach, a mocowanie pasków się nie zmieniło. Pasek z Ultra 1, Ultra 2 lub Ultra 3 wejdzie na Ultra 4 bez przeróbek.

    Czy etui z Apple Watch Ultra 3 pasuje do Ultra 4?

    Tak. To główna różnica względem linii Series, gdzie koperta Series 12 urosła o milimetr i etui przestało pasować. W linii Ultra wykrój jest ten sam od pierwszej generacji, więc obudowy i szkła są w pełni wymienne.

    Ile kosztuje Apple Watch Ultra 4 w Polsce?

    Apple Watch Ultra 4 kosztuje 3 799 zł w wersji z tytanu naturalnego lub czarnego, zawsze z GPS i modemem komórkowym. To dokładnie ta sama cena, od której rok wcześniej startował Ultra 3.

    Jak długo trzyma bateria w Apple Watch Ultra 4?

    Do 50 godzin normalnego użytkowania i do 84 godzin w trybie Niskie zużycie energii. Podczas treningu w plenerze z GPS i pomiarem tętna zegarek wytrzymuje do 18 godzin, a w maksymalnym wydłużonym trybie treningowym do 45 godzin.

    Co nowego jest w Apple Watch Ultra 4?

    Nowe są trzy rzeczy: bateria (50 godzin zamiast 42), przeprojektowany system czujników z pomiarem tętna co 5 sekund i wskaźnikiem Gotowość oraz pakiet Audio Intelligence. Ekran, koperta, łączność satelitarna i nurkowanie zostały bez zmian względem Ultra 3.

    Czy warto kupić Apple Watch Ultra 3 zamiast Ultra 4?

    Warto, jeśli znajdziesz go wyraźnie taniej. Ultra 3 ma ten sam ekran, tę samą kopertę, łączność satelitarną, 5G i nurkowanie do 40 metrów. Tracisz nowe czujniki, wskaźnik Gotowość i osiem godzin pracy na baterii.

    Czy Apple Watch Ultra 4 nadaje się do nurkowania?

    Tak, tak samo jak poprzednik. Oba modele mają wodoszczelność do 100 metrów według ISO 22810:2010 oraz certyfikat EN13319 dla nurkowania rekreacyjnego do 40 metrów, z dokładnością pomiaru głębokości ±1 m.


    Źródła:

  • Apple Watch Series 12 vs 11: co naprawdę się zmieniło?

    Apple Watch Series 12 vs 11: co naprawdę się zmieniło?

    W porównaniu Apple Watch Series 12 vs 11 liczy się jedna rzecz: nowy system pomiaru zdrowia. Series 12 sprawdza tętno co 5 sekund przez całą dobę, mierzy HRV do 24 razy częściej i dorzuca wskaźnik Gotowość. Rozdzielczość, jasność i deklarowany czas pracy zostały bez zmian.

    Zegarek trafił do sprzedaży 18 września 2026, a ceny w Polsce zaczynają się od 1 899 zł, dokładnie tam, gdzie rok temu startował Series 11.

    Jest jednak druga zmiana, o której nie mówi żadna prezentacja: koperta urosła o milimetr. Brzmi jak drobiazg, ale to właśnie ten milimetr decyduje o tym, czy Twoje dotychczasowe etui wejdzie na nowy zegarek.

    Poniżej pełna tabela obu modeli i uczciwa lista rzeczy, których Series 12 wcale nie poprawia. Na koniec akcesoria: co pasuje do obu generacji, a co przestało pasować z dnia na dzień.

    Apple Watch Series 12 vs 11: pełna tabela porównawcza

    Pogrubiliśmy tylko te pozycje, które faktycznie się różnią.

    ParametrApple Watch Series 11Apple Watch Series 12
    Premierawrzesień 2025wrzesień 2026
    CzipS10S11
    Pamięć64 GB64 GB
    Czujnik optyczny tętna3. generacjiprzeprojektowany, Health Sensing System
    Czujnik elektryczny (EKG)poprzedniej generacji2. generacji
    Zapis pomiaru tętnapróbki co kilka minutpróbka co 5 sekund, całą dobę
    Pomiar HRVstandardowa częstotliwośćdo 24 razy częściej
    Gotowość (Readiness)❌✅
    Audio Intelligence❌✅ (Live Rewind i Siri Recap w becie)
    WyświetlaczOLED LTPO3, niegasnącyOLED LTPO3, niegasnący
    Rozdzielczość 46 / 42 mm416 × 496 / 374 × 446416 × 496 / 374 × 446
    Powierzchnia ekranu 46 mm1 220 mm²1 196 mm²
    Powierzchnia ekranu 42 mm989 mm²970 mm²
    Jasność szczytowa2 000 nitów2 000 nitów
    Szkło (aluminium)Ion-XCeramic Shield 2
    Szkło (tytan, ceramika)szafiroweszafirowe
    Materiały kopertyaluminium, tytanaluminium, tytan, ceramika
    Wymiary 46 mm46 × 39 × 9.7 mm46 × 40 × 9.7 mm
    Wymiary 42 mm42 × 36 × 9.7 mm42 × 37 × 9.7 mm
    Masa 46 mm, aluminium GPS37.8 g39.5 g
    Masa 42 mm, aluminium GPS30.3 g32.2 g
    Bateria, normalne użyciedo 24 godzindo 24 godzin
    Tryb Niskie zużycie energiido 38 godzindo 38 godzin
    Trening w plenerzedo 8 godzindo 10 godzin
    15 minut ładowania dajedo 8 godzin pracydo 12 godzin pracy
    Ładowanie do 80%ok. 30 minutok. 30 minut
    Sieć komórkowaRedCap 5G i LTERedCap 5G i LTE
    Wi-Fi / BluetoothWi-Fi 4 / Bluetooth 5.3Wi-Fi 4 / Bluetooth 5.3
    Ultra Wideband2. generacji2. generacji
    Wodoszczelność50 m, IP6X50 m, IP6X
    WymaganiaiPhone 11+, iOS 26iPhone 11+, iOS 27
    Cena startowa w Polsce1 899 zł1 899 zł

    Trzydzieści dwie pozycje, z czego różni się dziewiętnaście. Prawie wszystkie różnice siedzą jednak w jednym miejscu: w czujnikach i w tym, co zegarek z nich wylicza.

    Akcesoria do obu generacji masz od ręki. Zobacz paski i etui do Apple Watcha 46 mm →

    Nowy system pomiaru zdrowia to cała istota tej generacji

    Apple nazywa to Health Sensing System i nie jest to marketingowa nazwa dla tej samej elektroniki. Zmieniły się fizycznie oba czujniki na spodzie koperty.

    Czujnik optyczny został przeprojektowany i dostał większe, oszczędniejsze zielone diody LED; MacRumors opisuje go jako czwartą generację, choć Apple nie podaje numeru. Czujnik elektryczny, ten odpowiedzialny za EKG, przeszedł na drugą generację. To pierwsza tak głęboka przebudowa od kilku lat.

    Tętno co 5 sekund zamiast próbek co kilka minut

    Series 11 próbkuje tętno w tle w odstępach kilkuminutowych. Series 12 robi odczyt co 5 sekund przez całą dobę, czyli około 17 tysięcy razy dziennie.

    Po co tyle? Bo z gęstszych danych da się policzyć rzeczy, których nie widać w rzadkiej próbce. Mikroskoki tętna po kawie, reakcję na stres w środku spotkania, tempo powrotu do spoczynku po treningu.

    Apple deklaruje przy okazji najdokładniejszy pomiar tętna w zegarku, powołując się na własne testy z konkurencją. To oczywiście deklaracja producenta, nie niezależny audyt.

    HRV mierzone 24 razy częściej i nowy wskaźnik Gotowość

    Zmienność rytmu zatokowego (HRV) to wskaźnik, po którym poznajesz, czy organizm odpoczął. Series 12 mierzy go do 24 razy częściej niż poprzednik i rozdziela na dwa rodzaje: HRV regeneracyjne oraz HRV ogólne.

    Na tym zbudowano Gotowość, ocenę w skali od 0 do 10, którą dostajesz rano razem z jedną z czterech rekomendacji: zregeneruj się, rozłóż siły, jesteś gotowy albo działaj na pełnych obrotach.

    Do tego doszedł podgląd parametrów życiowych także w ciągu dnia, nie tylko nocą. Series 11 pokazywał je wyłącznie na podstawie snu.

    Uwaga: Apple udostępnia Gotowość wyłącznie w Series 12 i nie zapowiedziało jej dla starszych modeli. Funkcja opiera się na gęstości pomiarów, której jedenastka nie zbiera.

    Jeśli trenujesz regularnie i realnie patrzysz na regenerację, to właśnie jest powód do zmiany zegarka. Jeśli nosisz go głównie do powiadomień i płatności, nie zauważysz różnicy.

    Ceramic Shield 2 i powrót ceramicznej koperty

    Wersje aluminiowe Series 12 dostały Ceramic Shield 2, to samo szkło, które Apple stosuje w najnowszych iPhone’ach. Według komunikatu Apple jest o 60% odporniejsze niż Ion-X z Series 11.

    To realny zysk, bo aluminiowy Apple Watch zawsze był tym modelem, który najłatwiej porysować. Tytan i ceramika mają szkło szafirowe, tak jak wcześniej.

    Drugi powrót to koperta ceramiczna, nieobecna w ofercie od czasów Series 5. Dostępna w dwóch kolorach: perłowej bieli i nocnym błękicie.

    Ceramika ma jednak dwa haczyki. Jest wyraźnie cięższa (51.3 g w perłowej bieli i 52.9 g w nocnym błękicie, wobec 39.5 g w aluminium) i większa: 47 × 41 × 9.85 mm zamiast 46 × 40 × 9.7 mm. To znaczy, że etui do aluminiowej wersji 46 mm nie wejdzie na ceramiczną.

    Nowa jest też paleta aluminium: ciemny brąz, czerń, jasne złoto i szarość kosmiczna. Tytan występuje w złocie i wersji naturalnej.

    Audio Intelligence, czyli co zegarek robi z dźwiękiem

    To zestaw czterech funkcji, których Series 11 nie dostanie: Rozpoznawanie dźwięków (alarm, płacz dziecka, syrena), szybszy Shazam, Live Rewind (odtworzenie ostatnich 15 sekund rozmowy) i Siri Recap (podsumowanie rozmowy).

    Dwie pierwsze działają od premiery. Live Rewind i Siri Recap wchodzą w becie pod koniec 2026 i wymagają iPhone’a 16 lub nowszego z Apple Intelligence. Tego samego pakietu doczekał się też Apple Watch Ultra 4, więc nie jest to wyłączność Series 12.

    Według MacRumors nowy zegarek ma też dwa razy więcej pamięci operacyjnej (4 GB zamiast 2 GB) i spód koperty z cyrkonu zamiast szafiru. Apple nie podaje obu tych parametrów w oficjalnej specyfikacji.

    Bateria w Apple Watch Series 12 vs 11: ta sama doba, szybsze doładowanie

    Tu Apple nie ruszył deklarowanych 24 godzin normalnego użytkowania ani 38 godzin w trybie Niskie zużycie energii. Liczby są identyczne jak w Series 11.

    Zmieniło się natomiast tempo ładowania i wytrzymałość podczas treningu:

    • Trening w plenerze: do 10 godzin zamiast 8, czyli o 25% dłużej
    • 15 minut ładowania: do 12 godzin pracy zamiast 8, czyli o połowę więcej
    • 5 minut ładowania: do 10 godzin śledzenia snu
    • Ładowanie do 80%: około 30 minut, bez zmian

    Te pięć minut przed snem to zmiana bardziej praktyczna, niż wygląda w tabeli. Kto śpi z zegarkiem, ten zna problem porannego ładowania w biegu.

    Ładowarki nie znajdziesz w pudełku żadnego z tych modeli. Jeśli kupujesz zegarek jako pierwsze urządzenie Apple, dołóż ją od razu z kategorii ładowarek indukcyjnych.

    Ekran skurczył się o 2% i nikt o tym nie mówi

    To najciekawszy szczegół całej premiery. Rozdzielczość, jasność i technologia wyświetlacza są identyczne, ale aktywna powierzchnia ekranu zmalała:

    • 46 mm: z 1 220 mm² do 1 196 mm²
    • 42 mm: z 989 mm² do 970 mm²

    Koperta urosła, ekran się zmniejszył. Apple tego nie komentuje, ale arytmetyka daje jeden wniosek: ramki wokół wyświetlacza są grubsze niż w Series 11.

    Dwa procent to różnica, której nie zobaczysz gołym okiem. Warto jednak wiedzieć, że w tym akurat miejscu nowsza generacja zrobiła krok w tył, zwłaszcza że Apple chwali się każdym postępem osobno.

    Czego Series 12 nie poprawia

    Uczciwa lista rzeczy, które zostały dokładnie takie same:

    • Rozdzielczość i jasność ekranu: 416 × 496 pikseli i 2 000 nitów, bez zmian
    • Deklarowany czas pracy, te same 24 i 38 godzin
    • Pamięć, 64 GB w obu modelach
    • Wi-Fi 4 (802.11n), standard z 2009 roku, wciąż aktualny w Apple Watchu
    • Bluetooth 5.3 i Ultra Wideband drugiej generacji, bez zmian
    • Wodoszczelność 50 m i odporność IP6X, identyczne
    • Sieć komórkowa, RedCap 5G i LTE mają oba modele

    Nie ma też pomiaru poziomu glukozy, o którym co roku krążą plotki. Nie ma zmiany kształtu koperty ani nowego systemu mocowania pasków. Jedno i drugie ma według nieoficjalnych doniesień przyjść dopiero z Series 13.

    Za to funkcje czysto programowe, jak Wynik snu czy powiadomienia o nadciśnieniu i bezdechu sennym, ma także Series 11. Nie płać za nie drugi raz.

    Apple Watch Series 12 cena: ile kosztuje w Polsce

    Cena Apple Watch Series 12 startuje dokładnie tam, gdzie rok temu startował poprzednik. Aluminiowa wersja 42 mm z GPS kosztuje tyle samo, ile w dniu premiery kosztował Series 11.

    Wersja42 mm46 mm
    Aluminium, GPS1 899 zł2 199 zł
    Aluminium, GPS + Cellular2 399 zł2 699 zł
    Tytan, GPS + Cellular3 299 zł3 599 zł
    Ceramika, GPS + Cellular4 399 zł4 699 zł

    Series 11 zniknął z oferty Apple, ale został u operatorów i w sieciach handlowych, zwykle kilkaset złotych taniej niż nowość. To jego jedyny, za to mocny argument.

    Ceramika jest w tym zestawieniu pozycją wizerunkową. Występuje wyłącznie z modemem, więc uczciwym punktem odniesienia jest aluminium z modemem: 4 699 zł wobec 2 699 zł za ten sam zegarek w innej obudowie i o 12 gramów lżejszy.

    Akcesoria do Apple Watch Series 12 vs 11: co pasuje do którego

    Tu wracamy do milimetra z początku artykułu, bo w porównaniu Apple Watch Series 12 vs 11 to właśnie on jest najbardziej kosztowną różnicą.

    Paski do Apple Watcha: pasują do obu generacji

    Dobra wiadomość: mocowanie pasków się nie zmieniło. Pasek kupiony do Series 11 wejdzie na Series 12 i odwrotnie. Producenci opisują je wprost jako zgodne z modelami 8, 9, 10, 11 i 12, a zgodność sięga jeszcze dalej wstecz, co pokazywaliśmy w zestawieniu pasków do Apple Watch Series 10.

    Trzeba tylko trafić w rozmiar zaczepu, a ten jest inny niż liczba na kopercie:

    Twój zegarekKategoria paska
    Series 11 lub 12, koperta 42 mmpaski 38 / 40 / 41 / 42 mm
    Series 11 lub 12, koperta 46 mmpaski 42 / 44 / 45 / 46 / 49 mm
    Apple Watch Ultra, koperta 49 mmpaski Ultra 49 mm

    To najczęstsza pomyłka przy zakupie. Koperta 42 mm w Series 11 i 12 bierze mniejszy zaczep, ten sam co dawne modele 41 mm. Mimo identycznej liczby w nazwie nie jest to rozmiar z grupy 42/44/45/46/49 mm.

    Tech-Protect Silicone

    Tech-Protect Silicone to najprostsza odpowiedź na pytanie o zgodność. Producent wymienia w nazwie modele od 8 do 12 oraz SE i Ultra, więc niczego nie musisz zgadywać. Miękki silikon nie chłonie potu i nadaje się na basen.

    Spigen Athlex Air M

    Spigen Athlex Air M to pasek pod trening. Perforacja odprowadza pot, a zapięcie na rzep trzyma pewnie podczas biegu.

    Nazwa kończy się na „11″, bo produkt trafił do sprzedaży przed premierą dwunastki. O dopasowaniu decyduje jednak rozmiar zaczepu, a ten się nie zmienił, więc pasek wejdzie też na Series 12. Więcej modeli zebraliśmy w przeglądzie sportowych pasków do Apple Watcha 11.

    Spigen WBF01 Band

    Spigen WBF01 Band to propozycja na co dzień, bliższa klasycznemu paskowi sportowemu Apple niż wersji treningowej. Ten sam zaczep 44/45/46/49 mm, więc obie generacje obsłuży bez różnicy.

    [hs_products ids=”146771,146530,146419″ cols=”3″ title=”Paski pasujące do Series 11 i 12″]

    Etui do Apple Watch Series 12: tu zgodność się kończy

    Zła wiadomość: etui z Series 11 nie wejdzie na Series 12. Obudowa opina kopertę ciasno, więc milimetr szerokości robi całą różnicę.

    Widać to po opisach samych producentów. Spigen oznacza swoją obudowę Thin Fit 360 jako zgodną z „Apple Watch 10 / 11″ i dwunastki w tej nazwie nie ma. Bizon z kolei wypuścił osobne serie dedykowane wyłącznie Series 12, osobno dla koperty 46 mm i 42 mm.

    Ta sama zasada dotyczy folii i szkieł na ekran. Skoro zmieniła się powierzchnia wyświetlacza i grubość ramek, wykrój z poprzedniej generacji nie trafi w krawędzie.

    Bizon Case Watch Adamo do Series 12

    Bizon Case Watch Adamo łączy obudowę ze szkłem na ekran, więc zabezpieczasz kopertę i wyświetlacz jednym produktem. Wersja przezroczysta nie zasłania koloru koperty, a matowa czerń zmienia zegarek wizualnie.

    Etui jest dostępne osobno dla wersji 46 mm i 42 mm. To nie jest jeden uniwersalny rozmiar.

    Bizon Case Watch Felipe do Series 12

    Bizon Case Watch Felipe to propozycja pod pracę fizyczną i rower. Osłania ekran wystającą krawędzią, która przyjmuje otarcie zamiast szkła. Ceramic Shield 2 jest odporniejszy od Ion-X, ale wciąż przegrywa z betonem i framugą drzwi.

    Uwaga przy zakupie: karta produktu, która podaje wyłącznie „Apple Watch 46 mm” bez numeru generacji, prawie zawsze opisuje wykrój pod Series 10 i 11. Szukaj opisu z jawnym „Series 12″.

    [hs_products ids=”146683,143174,146680″ cols=”3″ title=”Etui do Apple Watch Series 12″]

    Jeśli zostajesz przy Series 11

    Wciąż warto go zabezpieczyć, zwłaszcza że aluminiowa jedenastka ma słabsze szkło Ion-X.

    UNIQ Valencia

    UNIQ Valencia to anodowane aluminium połączone z elastycznym TPU. Wygląda jak metalowa ramka, a zachowuje się jak etui. Dobry wybór, gdy zależy Ci na ochronie, której nie widać.

    Producent podaje zgodność jako „Apple Watch 46 mm”, bez numeru generacji, a produkt trafił do oferty przed premierą dwunastki. Traktuj go jako etui do Series 11 i 10.

    Bizon Watch Film HydroFlex

    Bizon Watch Film HydroFlex to folia hydrożelowa w zestawie sześciu sztuk, przycięta pod Series 11 i 10 w rozmiarze 46 mm. Wersja na 42 mm jest osobno. Hydrożel układa się na zaokrągleniu ekranu lepiej niż sztywne szkło.

    Koszt naprawy ekranu w Apple Watchu potrafi sięgnąć kilkuset złotych, a komplet folii to ułamek tej kwoty. Rachunek robi się prosty.

    Apple Watch 12 czy 11: który wybrać?

    Apple Watch Series 12 vs 11 sprowadza się do pięciu sytuacji i pięciu jednoznacznych odpowiedzi.

    Masz Series 11 i zastanawiasz się nad zmianą. Zostań przy swoim. Ta sama rozdzielczość, ta sama bateria, ta sama łączność. Chyba że regeneracja i dane treningowe to Twój główny powód noszenia zegarka. Wtedy Gotowość i gęstsze HRV są realnym argumentem.

    Masz Series 9 lub starszy model. Bierz Series 12. Przeskok jest duży: bateria 24 zamiast 18 godzin, wyraźnie większy ekran, szybsze ładowanie, cała nowa warstwa funkcji zdrowotnych i Ceramic Shield 2.

    Kupujesz pierwszego Apple Watcha. Series 12 w wersji aluminiowej. Skoro cena wejścia się nie zmieniła, nie ma powodu sięgać po poprzednika w cenie zbliżonej do nowości. Jeśli budżet jest sztywny, alternatywą jest tańszy Apple Watch SE 3.

    Szukasz oszczędności. Series 11 z wyprzedaży u operatora. Dostajesz tę samą rozdzielczość i jasność, tę samą baterię, ten sam czas pracy i wszystkie funkcje programowe. Tracisz wyłącznie nowe czujniki i Gotowość.

    Rozważasz ceramikę. Tylko jeśli zależy Ci na wyglądzie. Pod spodem to ten sam zegarek, a za samą obudowę dopłacasz niemal tyle, ile kosztuje cały model aluminiowy. W tym budżecie mieści się już Ultra, którą opisaliśmy w porównaniu Apple Watch Ultra 3 i Ultra 2.

    Jeśli rozglądasz się też poza ekosystemem Apple, porównaj z Google Pixel Watch 5, a jeśli szukasz zegarka typowo pod bieganie, sprawdź nasz ranking zegarków do biegania 2026.

    Podsumowanie

    Całe porównanie Apple Watch Series 12 vs 11 sprowadza się do jednego pomysłu: zmierzyć serce dokładniej i częściej niż dotąd. Wszystko inne zostało prawie nietknięte.

    Pięć wniosków na koniec:

    1. Nowe czujniki to jedyny prawdziwy powód do zmiany, tętno co 5 sekund, HRV do 24 razy częściej, wskaźnik Gotowość
    2. Rozdzielczość, bateria i łączność są identyczne jak w Series 11, łącznie z 24 godzinami pracy i Wi-Fi 4
    3. Ceramic Shield 2 realnie pomaga posiadaczom wersji aluminiowej, bo to najłatwiej rysujący się wariant
    4. Koperta urosła o 1 mm, paski pasują dalej, etui i folie z Series 11 już nie
    5. Cena wejścia się nie zmieniła, więc przy pierwszym zakupie nowszy model wygrywa bez dyskusji

    Jeśli zostajesz przy jedenastce, zainwestuj w folię i porządny pasek zamiast w nowy zegarek. Jeśli przesiadasz się na dwunastkę, pamiętaj, że etui musi być opisane jako „Series 12″, starsze po prostu nie wejdzie.

    FAQ: najczęściej zadawane pytania

    Czy paski z Apple Watcha 11 pasują do Series 12?

    Tak. Mocowanie pasków nie zmieniło się między generacjami, więc pasek z Series 11 wejdzie na Series 12 bez przeróbek. Pamiętaj tylko, że koperta 42 mm bierze mniejszy zaczep (38/40/41/42 mm), a koperta 46 mm większy (42/44/45/46/49 mm).

    Czy etui z Apple Watcha 11 pasuje do Series 12?

    Nie. Koperta Series 12 jest o 1 mm szersza w obu rozmiarach, więc obudowa z poprzedniej generacji nie domknie się prawidłowo. Szukaj etui opisanego wprost jako „Apple Watch Series 12″.

    Czy warto kupić Apple Watcha 11 zamiast 12?

    Warto, jeśli znajdziesz go wyraźnie taniej. Series 11 ma ten sam ekran, tę samą baterię, tę samą łączność 5G i wszystkie funkcje programowe, w tym Wynik snu oraz powiadomienia o nadciśnieniu. Tracisz nowe czujniki i wskaźnik Gotowość.

    Czy Apple Watch Series 12 mierzy ciśnienie krwi?

    Nie mierzy ciśnienia. Obie generacje, 11 i 12, mają natomiast powiadomienia o nadciśnieniu. Zegarek analizuje dane z czujnika optycznego i sygnalizuje możliwe objawy, ale nie podaje wartości ciśnienia.

    Jaka jest różnica w baterii między Series 12 a 11?

    Deklarowany czas pracy jest identyczny: do 24 godzin normalnego użytkowania i do 38 godzin w trybie Niskie zużycie energii. Series 12 wytrzymuje za to do 10 godzin treningu w plenerze zamiast 8, a 15 minut ładowania daje 12 godzin pracy zamiast 8.

    Czy Gotowość trafi do Apple Watch Series 11 w aktualizacji?

    Apple udostępnia Gotowość wyłącznie w Series 12 i nie zapowiedziało jej dla starszych modeli. Funkcja korzysta z gęstości pomiarów, której czujnik z Series 11 po prostu nie zbiera.

    Ile kosztuje Apple Watch Series 12 w Polsce?

    Ceny zaczynają się od 1 899 zł za wersję aluminiową 42 mm z GPS. Wariant 46 mm kosztuje 2 199 zł, wersje z modemem komórkowym od 2 399 zł, tytan od 3 299 zł, a ceramika od 4 399 zł.

    Który rozmiar Apple Watcha wybrać: 42 czy 46 mm?

    Rozmiar 42 mm pasuje na nadgarstki o obwodzie 130–200 mm, a 46 mm na 140–245 mm. Większa koperta to większy ekran i ten sam czas pracy, mniejsza jest lżejsza o około 7 gramów i mniej rzuca się w oczy pod rękawem.


    Źródła:

  • Aparat iPhone 18 Pro pod lupą: te same matryce, o cztery punkty lepszy wynik

    Aparat iPhone 18 Pro pod lupą: te same matryce, o cztery punkty lepszy wynik

    iPhone 18 Pro dostał od DxOMark 172 punkty i drugie miejsce na świecie, tuż za Huawei Pura 80 Ultra ze 175. iPhone 17 Pro ma 168 punktów i zajmuje piątą pozycję. Cztery punkty różnicy między generacjami — na papierze niewiele, w rankingu trzy oczka.

    Tyle że rozbiórka nowego modelu pokazuje coś, co tej różnicy tłumaczyć nie powinno: dwie z trzech tylnych matryc są dokładnie te same, co rok temu.

    Skąd te dane: dane o podzespołach pochodzą z publikacji w serwisie Weibo.

    Porównanie modułów aparatów iPhone 18 Pro i iPhone 17 Pro

    Co siedzi w aparacie

    Tylne aparaty są takie same w iPhonie 18 Pro i 18 Pro Max — autor rozbiórki opisuje je raz, dla obu telefonów naraz. Trzy obiektywy osadzone we wspólnej metalowej ramce, każdy 48 Mpix:

    AparatMatrycaWielkośćPrzysłonaEkwiwalent ogniskowejStabilizacja
    UltraszerokiSony IMX9721/2,55″f/2,213 mmnie podano
    GłównySony IMX9051/1,3″f/1,48–4,024 mmsensor-shift drugiej generacji
    PeryskopSony IMX9731/2,55″f/2,8100 mmsensor-shift 3D

    Przy ultraszerokim rozbiórka nic o stabilizacji nie mówi — to znaczy tyle, że nie wiadomo, a nie że jej nie ma.

    Moduł tylnych aparatów iPhone 18 Pro z opisem matryc

    Kontrowersja: dwa z trzech aparatów są te same, co rok temu

    Autor położył aparaty z obu generacji obok siebie i opisał je tym samym kompletem danych. Parami, bo Pro i Pro Max z danego rocznika mają ten sam zestaw:

    iPhone 17 Pro i 17 Pro MaxiPhone 18 Pro i 18 Pro Max
    UltraszerokiSony IMX972, 1/2,55″, f/2,2, 13 mmSony IMX972, 1/2,55″, f/2,2, 13 mm
    PeryskopSony IMX973, 1/2,55″, f/2,8, 100 mmSony IMX973, 1/2,55″, f/2,8, 100 mm
    Główny — matrycaSony IMX903, 1/1,3″, 48 MpixSony IMX905, 1/1,3″, 48 Mpix
    Główny — przysłonastała f/1,78zmienna f/1,48–4,0

    Ultraszeroki i peryskop to dosłownie te same matryce. Ta sama rozdzielczość, ta sama wielkość, ta sama jasność i ten sam ekwiwalent ogniskowej.

    Aparat główny zmienił oznaczenie z IMX903 na IMX905, ale rozbiórka podaje dla obu tę samą wielkość matrycy, 1/1,3 cala, i tę samą rozdzielczość. Serwisy branżowe podają dla siedemnastki dokładniejszą wartość 1/1,28 cala, więc jakaś drobna różnica może istnieć — autor rozbiórki zaokrągla obie tak samo.

    Jedyna prawdziwa różnica to przysłona aparatu głównego.

    Sześć ruchomych listków

    W miejsce stałego otworu f/1,78 Apple włożyło zmienną przysłonę o zakresie f/1,48–4,0. DxOMark opisuje ją jako prawdziwą przysłonę z sześciu ruchomych listków, która otwiera się i zamyka jak w aparacie fotograficznym — na zdjęciach samego mechanizmu nie widać, bo autor nie rozkręcił obiektywu. Przy obiektywie jest tylko suchy podpis: f/1,48–4,0.

    To nie jest sztuczka programowa, tylko prawdziwy mechanizm, który przepuszcza mniej albo więcej światła. Poprawę wyniku DxOMark przypisuje właśnie tej przysłonie.

    Co daje zakres:

    • f/1,48 po zmroku — otwór szerszy niż f/1,78 w poprzedniku wpuszcza więcej światła; wynik przy słabym świetle poszedł ze 143 na 150 punktów
    • f/4,0 w dzień — przymknięcie zwiększa głębię ostrości, czyli pozwala utrzymać ostrość na większym fragmencie kadru
    • zakres zamiast jednej wartości na wszystko — choć nie wiadomo, czy przysłona przymyka się płynnie, czy skokowo

    Wyniki DxOMark: gdzie widać różnicę

    KategoriaiPhone 17 ProiPhone 18 Pro
    Ogólny168172
    Wideo—176 — najwyższy wynik wideo w całej bazie DxOMark
    Niskie światło143150
    Portrety151157
    Zoom135138

    Najwięcej zyskały zdjęcia przy słabym świetle (+7) i portrety (+6), najmniej zoom (+3), a to jedyny aparat, którego zmiana przysłony w ogóle nie dotyczy. DxOMark nie rozpisuje, skąd wzięła się każda z tych zmian, więc formalnie to zbieżność. Tyle że wyjątkowo równa.

    Czego DxOMark nie pochwalił

    DxOMark wytknął cztery rzeczy: przekłamania barw i skoki balansu bieli, słabszy zoom na dużych dystansach, flary w niektórych warunkach oraz różnice jasności między podglądem zdjęcia a wideo. Drugi punkt nie dziwi, bo peryskop został ten sam.

    Ile naprawdę znaczą te punkty

    Zanim uznasz 172 kontra 168 za rozstrzygnięcie, warto wiedzieć, skąd ta liczba się bierze i czego nie pokazuje.

    DxOMark zarabia na producentach, których testuje. Sprzedaje im oprogramowanie DxO Analyzer i doradztwo przy strojeniu aparatów, a potem ocenia gotowe telefony. W branży mówi się o tym jako o problemie „płać i wygrywaj”: kto korzysta z płatnych narzędzi DxO, wypada w rankingu lepiej od tych, którzy z nich nie korzystają. Nikt nie twierdzi, że wyniki się kupuje. Trudno jednak o niezależność, kiedy ta sama firma najpierw doradza, a potem ocenia.

    Każda kolejna generacja dostaje wyższą notę. Widać to w rankingu od lat i trudno nie zapytać, czy punkty mierzą realny postęp, czy rosną razem z metodologią. Wyników z różnych lat nie da się więc zestawiać wprost.

    Jedna liczba ukrywa wszystkie kompromisy. Ocena ogólna powstaje z kilkunastu podwyników o różnej wadze, a media cytują wyłącznie ją. U nas widać to wzorcowo: osiemnastka wygrywa zdjęciami przy słabym świetle i portretami, a w zoomie stoi praktycznie w miejscu. Jeśli fotografujesz głównie teleobiektywem, ta różnica Cię nie dotyczy.

    Zdarzył się też głośny spór o niezależność. Gdy Xiaomi nie wysłało do testów modelu 12S Ultra, DxOMark kupił egzemplarz na własną rękę i opublikował ocenę mimo braku współpracy producenta.

    Praktyczny wniosek jest taki: punkty DxOMark przydają się jako wskazówka, w którą stronę poszły zmiany, i tutaj akurat pokrywają się z tym, co widać w rozbiórce. Nie odpowiedzą natomiast na pytanie, czy warto wymieniać telefon. Na to odpowiedzą dopiero zdjęcia zrobione w takich warunkach, w jakich fotografujesz na co dzień.

    Face ID i LiDAR dostały więcej niż aparat

    Najwięcej zmieniło się nie w aparatach, tylko obok nich.

    Moduły Face ID czterech iPhone'ów

    Cały zestaw Face ID w osiemnastce jest wyraźnie dłuższy — doszła szeroka taśma z metalową blaszką usztywniającą. W siedemnastce wszystko było ciasno upakowane obok siebie, tutaj czujnik odsunięto od aparatu na sporą odległość.

    Matryca kamery podczerwieni jest większa. Autor obrysował na zdjęciu tę część obu matryc, która faktycznie zbiera światło — w osiemnastce jest większa i bardziej kwadratowa.

    Porównanie matryc podczerwieni — w osiemnastce większa część zbierająca światło

    Autor zdjął obudowy z projektora punktowego i sfotografował gołe układy w powiększeniu. Tu też widać przebudowę: oba układy — ten sterujący i ten świecący — są większe, cienkich drucików łączących jest więcej i odchodzą z dwóch stron zamiast z jednej, a punkty świetlne leżą gęściej.

    Projektor punktowy Face ID w powiększeniu

    LiDAR też się powiększył. W osiemnastce jest po prostu większy, a jego nadajnik ma większą powierzchnię. Oznaczenia taśm to 06061-05 w 18 Pro Max i 06060-04 w 18 Pro, wobec 5561-04 i 5371-03 rok wcześniej.

    Moduły LiDAR czterech modeli

    Żadnej z tych zmian DxOMark nie mierzy, bo ocenia aparaty do zdjęć, nie rozpoznawanie twarzy. Jak przebudowa projektora punktowego przekłada się na szybkość i skuteczność Face ID, rozbiórka nie rozstrzyga.

    Aparat przedni bez rewolucji

    Selfie robi Sony IMX914, 18 Mpix, f/1,9, ekwiwalent 20 mm — te same dane dla 18 Pro i 18 Pro Max. Tę samą matrycę przypisują siedemnastce serwisy branżowe. Zdjęcie porównawcze z rozbiórki nie jest podpisane, widać na nim tylko tyle, że obie matryce mają podobnej wielkości część zbierającą światło i różnią się kształtem obudowy.

    Moduł aparatu przedniego iPhone 18 Pro

    Co to znaczy przy zakupie ochrony

    Wyspa aparatów w osiemnastce ciągnie się przez całą szerokość pleców. Mieści trzy obiektywy ustawione w trójkąt, lampę błyskową, mikrofon i okienko czujnika.

    Plecy iPhone 18 Pro z wyspą aparatów

    Na zdjęciach obudów obu generacji widać, że pierścienie wokół obiektywów w osiemnastce są szersze i inaczej rozmieszczone niż w siedemnastce. Ktoś zadał sobie trud i zmierzył to suwmiarką — na egzemplarzach Pro Max:

    Miejsce pomiaruiPhone 17 Pro MaxiPhone 18 Pro Max
    Na obiektywach13,20 mm13,68 mm
    Na samej wyspie11,36 mm11,58 mm
    Pomiar suwmiarką grubości iPhone 18 Pro Max i 17 Pro Max

    Wyspa urosła o 0,22 mm, a razem z wystającymi obiektywami o prawie pół milimetra. Pomiar zrobiono na większych modelach, ale konstrukcja pleców jest w obu wariantach ta sama. Brzmi jak nic, ale osłona na aparat to element dopasowany na styk — pół milimetra to różnica między nakładką, która siada równo, a taką, która buja się na krawędzi albo w ogóle nie wchodzi. U nas w sklepie osłony do obu generacji to osobne produkty i właśnie dlatego.

    Drobna rada przy wyborze, zresztą uniwersalna: osłony trzymające się pierścienia wokół obiektywu łatwiej zdjąć niż takie, które przyklejają się wprost do szkiełka — mniejsze ryzyko, że coś się porysuje.

    I jedno zastrzeżenie: flary, o których pisze DxOMark, to cecha samego aparatu, testowanego bez żadnych dodatków. Laboratorium nie sprawdzało osłon i nie wypowiada się o tym, jak wpływają na zdjęcia.

    Jeśli masz siedemnastkę, właściwe kategorie to szkło na aparat do iPhone 17 Pro oraz iPhone 17 Pro Max — to osobne półki. Do osiemnastki pasują osłony aparatu iPhone 18 Pro oraz iPhone 18 Pro Max.

    Pełen wybór akcesoriów znajdziesz w kategoriach iPhone 17 Pro i iPhone 18 Pro.

    Podsumowanie

    W iPhonie 18 Pro lepszy wynik nie bierze się z wymiany matryc. Ultraszeroki i peryskop zostały te same, aparat główny zmienił oznaczenie przy tej samej wielkości i rozdzielczości, a jedyną realną zmianą jest przysłona f/1,48–4,0. Nowy model debiutuje na drugim miejscu rankingu, poprzednik notowany jest dziś na piątym.

    Najwięcej zmieniło się za to tam, gdzie DxOMark w ogóle nie zagląda: w Face ID i LiDAR-ze.

    A same punkty warto brać z dystansem. Mówią, w którą stronę poszły zmiany, ale nie zastąpią obejrzenia zdjęć z telefonu, którego naprawdę używasz.

    FAQ — najczęściej zadawane pytania

    Jaki aparat ma iPhone 18 Pro?

    Trzy matryce po 48 Mpix: ultraszeroką Sony IMX972 (f/2,2, ekwiwalent 13 mm), główną Sony IMX905 (1/1,3″, zmienna przysłona f/1,48–4,0, ekwiwalent 24 mm) i peryskopową Sony IMX973 (f/2,8, ekwiwalent 100 mm). Przednia to Sony IMX914 18 Mpix f/1,9. Ten sam zestaw trafia do 18 Pro Max.

    Ile punktów DxOMark ma iPhone 18 Pro?

    172 punkty i drugie miejsce w rankingu globalnym, za Huawei Pura 80 Ultra ze 175. iPhone 17 Pro ma 168 punktów i zajmuje piątą pozycję. Warto pamiętać, że DxOMark sprzedaje producentom narzędzia i doradztwo przy strojeniu aparatów, więc ranking bywa krytykowany za brak niezależności.

    Czym różni się aparat iPhone 18 Pro od 17 Pro?

    Właściwie jedną: aparat główny ma zmienną przysłonę f/1,48–4,0 zamiast stałej f/1,78. Matryca główna zmieniła oznaczenie (IMX903 → IMX905) przy tej samej wielkości i rozdzielczości, a ultraszeroki i peryskopowy to te same matryce, co w poprzedniej generacji.

    Co to jest zmienna przysłona w iPhone 18 Pro?

    Mechanizm zmieniający wielkość otworu obiektywu w zakresie od f/1,48 do f/4,0 — DxOMark opisuje go jako fizyczną przysłonę z sześciu ruchomych listków, jak w aparacie fotograficznym. Szerzej otwarta przepuszcza więcej światła po zmroku, przymknięta daje większą głębię ostrości.

    Czy szkło na aparat z iPhone 17 Pro pasuje do 18 Pro?

    Nie. Wyspa aparatu w osiemnastce jest grubsza — 11,58 mm wobec 11,36 mm, a licząc z wystającymi obiektywami 13,68 wobec 13,20 mm. Do tego pierścienie wokół obiektywów są szersze i inaczej rozmieszczone. Potrzebne będzie szkło dedykowane nowemu modelowi.

    Czy można wierzyć wynikom DxOMark?

    Z zastrzeżeniami. DxOMark sprzedaje producentom oprogramowanie i doradztwo przy strojeniu aparatów, a potem ocenia gotowe telefony — branża zarzuca temu brak niezależności. Do tego każda kolejna generacja dostaje wyższą notę, więc wyniki z różnych lat trudno zestawiać wprost, a jedna liczba ukrywa wszystkie kompromisy między kategoriami. Traktuj punkty jako wskazówkę, w którą stronę poszły zmiany, a nie jako werdykt.

    Czy iPhone 18 Pro ma lepszy zoom niż 17 Pro?

    Minimalnie: 138 punktów wobec 135. Peryskop to ta sama matryca Sony IMX973 z tą samą przysłoną f/2,8, więc sprzętowo nic się tu nie zmieniło, a przyczyny tych trzech punktów DxOMark nie tłumaczy. Laboratorium wytknęło zresztą słabszy zoom na dużych dystansach.

    Czy Face ID w iPhone 18 Pro jest lepsze?

    Sprzętowo tak: matryca kamery podczerwieni zbiera światło z większej powierzchni, a projektor punktowy przebudowano — jego układy są większe, a punkty leżą gęściej. Rozbiórka nie podaje jednak, jak przekłada się to na szybkość czy skuteczność rozpoznawania.

  • Xiaomi 18 Pro i 18 Pro Max — ekran na plecach, optyka Leica i premiera 23 września

    Xiaomi 18 Pro i 18 Pro Max — ekran na plecach, optyka Leica i premiera 23 września

    Xiaomi pokaże serię 18 Pro w środę 23 września 2026 o godzinie 19:00 czasu chińskiego — czyli o 13:00 w Polsce. Data widnieje na plakacie jesiennej konferencji, który trafił do sieci, a cała kampania kręci się wokół jednej rzeczy: dotykowego ekranu wbudowanego w wyspę aparatu.

    Hasło przewodnie kampanii brzmi „o jedną stronę więcej, tysiące możliwości”.

    Uwaga: artykuł powstał przed prezentacją. Opiera się na materiałach promocyjnych, które wyciekły do sieci przed premierą — wyglądają na przygotowane przez Xiaomi, ale producent ich oficjalnie nie opublikował. Traktuj wszystkie liczby jako wysoce prawdopodobne, nie potwierdzone. Pewność będzie 23 września.

    Ekran na plecach, czyli o co tu naprawdę chodzi

    Wyspa aparatu to szeroki, poziomy prostokąt z zaokrąglonymi rogami. Po lewej stronie siedzą dwa duże obiektywy ułożone jeden nad drugim, a całą prawą część zajmuje kolorowy, dotykowy wyświetlacz. Poniżej wyspy, już poza nią, jest jeszcze podłużny moduł z trzecim oczkiem i diodą doświetlającą.

    Xiaomi nazywa tę funkcję kartami aplikacji na tylnym ekranie. To nie jest ozdobnik pokazujący godzinę — choć Xiaomi samo zastrzega drobnym drukiem, że zawartość kart na pokazowych grafikach generuje AI, a obrazy są poglądowe. Na pokazanych grafikach ekran obsługuje między innymi:

    • licznik wypitej wody z przyciskiem „+1 szklanka”,
    • minutnik do jajek z trzema trybami: 6 minut na płynne żółtko, 8 na półpłynne, 10 na twarde,
    • kalkulator kofeiny — Americano 225 mg, Flat White 195 mg, Latte 150 mg,
    • timer pomodoro z sesją 25 minut, z pauzą obsługiwaną wprost z pleców telefonu,
    • odliczanie dni do koncertu, kartę zamówienia jedzenia i losowanie zestawu ćwiczeń.
    Teaser serii Xiaomi 18 Pro: tapeta na tylnym ekranie zmienia się jak karuzela.

    Platforma jest otwarta na zewnętrznych partnerów: na materiałach widać osiem kart, w tym Starbucks, Haidilao, Meituan, Keep i Damai, a do tego karty przygotowane przez twórców internetowych.

    Drugie zastosowanie jest prostsze i pewnie ważniejsze na co dzień: ekran działa jako podgląd do selfie robionego głównym aparatem, z trybami wideo, zdjęcie i portret. Xiaomi zastrzega przy tym w drobnym druku, że postać na pokazowym selfie oraz zawartość karty z licznikiem wody zostały wygenerowane przez AI, a grafiki są poglądowe.

    Wszystko może trafić na tylny ekran

    Osobna gałąź kampanii — pod hasłem „wszystko może trafić na tylny ekran” — pokazuje ekran jako miejsce na animowaną maskotkę. Zestaw licencji robi w Chinach wrażenie: postacie z „Battle Through the Heavens”, eksponaty z chińskiego programu telewizyjnego „Skarby narodowe” (figura oficera z dynastii Qin, maska z brązu z Sanxingdui, ceramiczne figurki z okresu Wei Północnej), a z zachodniej klasyki Van Gogh i „Dziewczyna z perłą”.

    Można też wgrać zdjęcie własnego zwierzaka — system rozpoznaje jego cechy i buduje z nich animowaną postać.

    Animowane figurki 3D na tylnym ekranie — od Xiao Yana po „Dziewczynę z perłą”.
    Wgrane zdjęcie zwierzaka zamienia się w animowaną maskotkę na plecach telefonu.
    Karty aplikacji na tylnym ekranie Xiaomi 18 Pro — zestawienie

    AI dokleja do zdjęcia kogoś, kogo przy tobie nie było

    Drugą funkcją, której poświęcono osobny teaser, jest AI wspólne zdjęcie. Hasło brzmi „zrób wspólne zdjęcie ze wszystkim, o czym marzysz”. Na filmie zdjęcie osoby i postać z gry zlewają się w jedno ujęcie, na którym oboje pozują ramię w ramię.

    Teaser funkcji AI wspólne zdjęcie — dwa osobne kadry scalone w jeden.

    Ekran, którego sąsiad w metrze nie przeczyta

    Dzień po plakacie specyfikacyjnym Xiaomi pokazało kolejną funkcję serii: ekran prywatyzujący. Nie działa tak, jak folie prywatyzujące, które przyciemniają cały wyświetlacz. Tutaj czernieją wybrane prostokąty, a reszta ekranu zostaje jasna i czytelna.

    Film pokazuje to w pięciu sytuacjach. W metrze przychodzi powiadomienie i z boku widać w jego miejscu czarny prostokąt, podczas gdy zegar, widżety i tapeta pozostają widoczne. W kawiarni aplikacja do zamawiania kawy jest w pełni czytelna, a unoszące się nad nią okienko czatu czarne. W biurze przy podzielonym ekranie jedna połówka jest zaczerniona, druga, z notatkami, całkowicie normalna. Na ekranie blokady jedno powiadomienie z listy znika pod czarnym paskiem, sąsiednie zostają.

    Ekran prywatyzujący w serii Xiaomi 18 Pro: czernieją pojedyncze fragmenty, nie cały wyświetlacz.

    Ochronę ustawia się osobno dla każdej aplikacji, a włącza dwojako. Na lewej krawędzi telefonu jest pomarańczowy przycisk AI, któremu można przypisać włączenie ochrony jednym kliknięciem. Druga droga to polecenie głosowe do asystenta Xiao AI, i to nie jednorazowe, tylko warunkowe: „po przyjściu do firmy włącz ochronę w komunikatorach”, „po powrocie do domu wyłącz całą ochronę”. Drobny druk zastrzega, że takie reguły konfiguruje się w trybie eksperckim asystenta.

    Xiaomi opisało też, jak to działa, i nie jest to nakładka ani tryb programowy. W panelu siedzą dwa rodzaje pikseli — prywatyzujące i zwykłe — ułożone naprzemiennie w proporcji 1:1. Różnią się kątem, pod jakim wypuszczają światło: zwykły rozsyła je szerokim stożkiem na boki, prywatyzujący wąską kolumną prosto do przodu. Na co dzień świecą wszystkie, a po włączeniu ochrony — tylko prywatyzujące.

    Dwa rodzaje pikseli w ekranie Xiaomi 18 Pro — prywatyzujące i zwykłe, ułożone naprzemiennie 1:1
    Dwa rodzaje pikseli w ekranie Xiaomi 18 Pro — prywatyzujące i zwykłe, ułożone naprzemiennie 1:1

    Xiaomi przy okazji przygaduje foliom prywatyzującym: te działają jak mikrożaluzje, więc odbierają jasność, psują obraz i męczą wzrok. Producent twierdzi, że u niego jakość nie spada, bo każdy piksel zachowuje komplet subpikseli RGB niezależnie od trybu. Brzmi rozsądnie, ale to wciąż deklaracja producenta, nie pomiar.

    Tę samą zasadę stosuje Galaxy S26 Ultra. Samsung nazywa ją Flex Magic Pixel i również dzieli piksele na dwa rodzaje, wąskie i szerokie. Różnica jest w tym, co każdy z producentów opublikował: Samsung podał zmierzone kąty — przy 45 stopniach jasność boczna spada do 3,5 procent, przy 60 poniżej jednego. Xiaomi nie podało ani jednego stopnia, pokazało tylko zdjęcia ekranu widzianego z boku.

    Specyfikacja z wyciekłego plakatu

    W sieci krąży plakat zatytułowany „modernizacja na każdym polu”, przypisywany Xiaomi. Każdy jego punkt opatrzono dopiskiem „oba rozmiary” — parametry dotyczą obu modeli, które plakat wymienia z nazwy.„oba rozmiary”: Xiaomi od początku mówi o dwóch modelach i na tym samym plakacie wymienia je z nazwy.

    ParametrXiaomi 18 ProXiaomi 18 Pro Max
    Bateria7000 mAh8500 mAh
    OgniwoXiaomi „Jinshajiang”, 32% krzemuXiaomi „Jinshajiang”, 32% krzemu
    ProcesorSnapdragon 8 Elite Gen 6 (2 nm)Snapdragon 8 Elite Extreme Gen 6 (2 nm)
    Aparat główny200 Mpix, duża matryca200 Mpix, duża matryca
    Teleobiektywperyskop 200 Mpix, duża matrycaperyskop 200 Mpix, duża matryca
    Ekran„super piksel”, emisja M11„super piksel”, emisja M11
    Ramka ekranu0,99 mm0,99 mm

    Plakat nazywa ten zestaw aparatów najmocniejszym układem Leiki w numerycznej serii Xiaomi, a baterie — najdłużej pracującymi w tej serii. Przy ekranie mowa o nowym systemie emisji M11 i nowym zielonym materiale emisyjnym: wyższa jasność przy niższym poborze energii.

    Osobna grafika dokłada parametry ekranu. Szczytowa jasność ma sięgać 4000 nitów, a nowy zielony materiał emisyjny ma podnieść sprawność świecenia o 20 procent względem poprzedniej generacji. Do tego gamut BT.2020 i układ pikseli, w którym każdy ma komplet subpikseli RGB — Xiaomi zestawia go z klasycznym Pentile i twierdzi, że ostrość dorównuje ekranom 2K przy niższym poborze mocy niż przy 1,5K. Samej rozdzielczości w pikselach producent nie podaje.

    Parametry ekranu serii Xiaomi 18 Pro — 4000 nitów szczytowej jasności i pełny układ RGB
    Parametry ekranu serii Xiaomi 18 Pro — 4000 nitów szczytowej jasności i pełny układ RGB

    Osobna grafika rozstrzyga rzecz, o której plakat specyfikacyjny milczał: każdy model dostaje inny układ. W Xiaomi 18 Pro pracuje Snapdragon 8 Elite Gen 6. Xiaomi 18 Pro Max — mocniejszy Snapdragon 8 Elite Extreme Gen 6 (SM8975). Warto o tym wiedzieć, bo starsze przecieki nazywały ten układ „Gen 6 Pro” — to była nazwa zastępcza, którą Qualcomm ostatecznie zastąpił członem Extreme. Wpis w bazie Geekbencha z 16 września pokazał egzemplarz z 16 GB pamięci, dwoma rdzeniami taktowanymi do 5,01 GHz oraz HyperOS 4 na Androidzie 17.

    Procesory serii Xiaomi 18 Pro — Snapdragon 8 Elite Gen 6 w Pro i Elite Extreme Gen 6 w Pro Max
    Procesory serii Xiaomi 18 Pro — Snapdragon 8 Elite Gen 6 w Pro i Elite Extreme Gen 6 w Pro Max
    Wyciekła infografika ze specyfikacją serii Xiaomi 18 Pro

    Ramka węższa o 0,19 mm

    Jeden z materiałów pokazuje front i podaje konkret, który da się porównać z poprzednikiem: ramka wokół ekranu schudła z 1,18 mm w serii Xiaomi 17 do 0,99 mm — i to w całej serii, nie tylko w większym modelu. Zwiększył się przy tym promień zaokrąglenia narożników ekranu.

    Front Xiaomi 18 Pro — ramka zwężona z 1,18 mm w serii Xiaomi 17 do 0,99 mm
    Front Xiaomi 18 Pro — ramka zwężona z 1,18 mm w serii Xiaomi 17 do 0,99 mm

    Aparat: Leica i zakres 17–75 mm

    Na obudowie widnieje grawer LEICA VARIO-SUMMILUX 1:1.67-2.4/17-75 ASPH. Odczytaliśmy go z renderu w pełnej rozdzielczości i potwierdzają go cztery niezależne materiały. Oznacza jasność f/1,67–2,4 i zakres ogniskowych 17–75 mm.

    Tu pojawia się nieścisłość, którą warto znać. Plakat specyfikacyjny wymienia dwa aparaty — główny i peryskopowy, oba 200 Mpix. Tymczasem na plecach widać trzy oczka: dwa w wyspie i jedno w module pod nią. Xiaomi nie opisało dotąd tego trzeciego, a zakres zaczynający się od 17 mm sugeruje, że w zestawie jest jeszcze szerokokątny obiektyw. Do środy to pozostaje pytaniem otwartym.

    Cztery kolory

    Seria wychodzi w czterech wykończeniach: granatowym, białym, grafitowym i różowym. Róż jest tu najbardziej nieoczekiwany — we wcześniejszych materiałach się nie pojawiał.

    Xiaomi 18 Pro w czterech kolorach — granat, biel, grafit i róż, każdy z dopasowaną tapetą tylnego ekranu
    Xiaomi 18 Pro w czterech kolorach — granat, biel, grafit i róż, każdy z dopasowaną tapetą tylnego ekranu

    Najładniejszy detal: tapeta na tylnym ekranie jest dobrana do koloru obudowy — niebieska przy granatowym, zielona przy białym, pomarańczowa przy grafitowym i różowa przy różowym. Na części renderów wygląda to jak statyczny nadruk, ale to ten sam ekran w trybie tapety, a nie tańsza wersja bez wyświetlacza.

    Jeden z krążących materiałów podpisuje wariant granatowy angielską nazwą Starry River Blue, z brokatowym efektem gwiezdnego pyłu — ale jego pochodzenia nie da się potwierdzić. Oficjalnych chińskich nazw kolorów Xiaomi jeszcze nie podało.

    Czego nie ma w żadnym z materiałów

    W materiałach nie ma przekątnych ekranów ani rozdzielczości w pikselach. Nie znamy też odświeżania, sposobu przyciemniania ani parametrów samego tylnego wyświetlacza: jego rozmiaru, rozdzielczości i jasności. Brakuje mocy ładowania, wymiarów, wagi, klasy odporności IP, wariantów pamięci i jakiejkolwiek ceny.

    Przecieki uzupełniają część tych luk, ale to już nie są słowa Xiaomi. GSMArena podawała w kwietniu 6,3 cala dla 18 Pro i 6,9 cala dla 18 Pro Max z płaskim panelem LTPO OLED, a lipcowy wpis tipstera Digital Chat Station mówił o ładowaniu 100 W po kablu i obsłudze ładowania bezprzewodowego. Traktuj te liczby jako wskazówkę, nie specyfikację.

    Nie wiadomo wreszcie, czy i kiedy seria trafi do Europy. Cała kampania jest chińska, a partnerzy kart na tylnym ekranie — Meituan, Haidilao, Starbucks CN — to marki z tamtego rynku. Chiński plakat wspomina za to o zakupie na 12 rat bez odsetek.

    Co to znaczy dla akcesoriów

    Jedno widać na każdym renderze: wykrój w etui musi obejmować całą wyspę razem z ekranem, a nie tylko dwa otwory na obiektywy. Obudowa, która przykrywa wyświetlacz plastikiem, odbiera mu sens. Podobnie ze szkłem na aparat — sensowna osłona zakrywa wyłącznie oczka optyki i zostawia wolne pole nad ekranem.

    Xiaomi nie podało jeszcze wymiarów obudowy, więc o dopasowaniu akcesoriów z poprzedniej generacji można dziś mówić wyłącznie warunkowo. Pewne jest to, co widać: układ tyłu jest inny niż w serii Xiaomi 17, a dodatkowego ekranu poprzednia generacja nie ma w ogóle. Konkrety o pasowaniu podamy po 23 września.

    Wszystko, co pasuje do nowej serii, zbieramy w jednym miejscu — akcesoria do serii Xiaomi 18 — z osobnymi półkami na akcesoria do Xiaomi 18 Pro oraz akcesoria do Xiaomi 18 Pro Max. Xiaomi mówi o dwóch rozmiarach, więc etui najpewniej nie będą między nimi wymienne — potwierdzimy to, gdy poznamy wymiary.

    Podsumowanie

    Xiaomi 18 Pro i 18 Pro Max to pierwsze telefony Xiaomi, w których drugi ekran nie jest ciekawostką doklejoną do obudowy, tylko wbudowaną w wyspę aparatu platformą z własnymi aplikacjami. Do tego podwójne 200 Mpix z Leicą, optyka o zakresie 17–75 mm i baterie 7000 oraz 8500 mAh — wszystko to jednak wciąż materiały sprzed premiery, nie komunikat producenta.

    Konferencja w środę 23 września o 13:00 czasu polskiego. Wtedy poznamy ceny, przekątne i to, czy seria w ogóle wyjedzie poza Chiny.

    FAQ — najczęściej zadawane pytania

    Kiedy premiera Xiaomi 18 Pro?

    23 września 2026 o godzinie 19:00 czasu chińskiego, czyli 13:00 w Polsce. Data pochodzi z plakatu jesiennej konferencji Xiaomi, który wyciekł przed premierą.

    Czym różni się Xiaomi 18 Pro od 18 Pro Max?

    Rozmiarem obudowy, baterią (7000 wobec 8500 mAh) i procesorem — Pro dostaje Snapdragona 8 Elite Gen 6, Pro Max mocniejszy Elite Extreme Gen 6. Aparaty, ekran i szerokość ramki plakat podaje jako wspólne dla obu rozmiarów.

    Co to jest ekran na plecach Xiaomi 18 Pro?

    Dotykowy, kolorowy wyświetlacz wbudowany w wyspę aparatu, obok obiektywów. Obsługuje karty aplikacji — od licznika wody po minutnik i timer pomodoro — wyświetla animowane maskotki i służy jako podgląd do selfie robionego głównym aparatem.

    Jaki procesor ma Xiaomi 18 Pro?

    Różny w obu modelach. Xiaomi 18 Pro dostaje Snapdragona 8 Elite Gen 6, a Xiaomi 18 Pro Max mocniejszy Snapdragon 8 Elite Extreme Gen 6. Oba w procesie 2 nm.

    Ile kosztuje Xiaomi 18 Pro?

    Cena nie została podana w żadnym materiale — ani w juanach, ani w euro. Poznamy ją 23 września.

    Czy etui z Xiaomi 17 Pro pasuje do Xiaomi 18 Pro?

    Xiaomi nie podało jeszcze wymiarów obudowy, więc pewnej odpowiedzi dziś nie ma. Układ tyłu jest jednak wyraźnie inny, a poprzednia generacja nie ma dodatkowego ekranu w wyspie — po premierze uzupełnimy półki obu modeli o akcesoria z potwierdzonym dopasowaniem.

    Czy Xiaomi 18 Pro trafi do Polski?

    Na razie nie ma o tym żadnej informacji. Wszystkie materiały dotyczą premiery chińskiej.

  • Jak zmniejszyć rozmiar zdjęcia na iPhonie? Sprawdzone sposoby

    Jak zmniejszyć rozmiar zdjęcia na iPhonie? Sprawdzone sposoby

    Jedno zdjęcie rzadko powoduje problem z miejscem w pamięci. Kilka tysięcy — już tak.

    Duże pliki bywają też kłopotliwe w codziennych sytuacjach: formularz zgłoszeniowy przyjmuje załączniki o wielkości najwyżej 2 MB, wysyłanie wiadomości trwa zbyt długo albo strona odrzuca zdjęcie w formacie HEIC. W każdym z tych przypadków prośba o „zmniejszenie zdjęcia” oznacza coś nieco innego.

    Ten poradnik pokazuje, jak zmniejszyć rozmiar zdjęcia na iPhonie na pięć praktycznych sposobów. Wybór zależy od tego, czy potrzebujesz mniejszego pliku do przesłania, zdjęć o jednakowej szerokości w pikselach, czy więcej wolnego miejsca w bibliotece.

    Jak sprawdzić rozmiar zdjęcia i zrozumieć podane wartości

    Otwórz obraz w aplikacji Zdjęcia, a następnie przesuń palcem w górę lub stuknij przycisk informacji. W panelu szczegółów zobaczysz format zdjęcia, jego wymiary w pikselach oraz rozmiar pliku.

    Panel informacji w aplikacji Zdjęcia pokazuje format, wymiary i rozmiar pliku.
    Panel informacji w aplikacji Zdjęcia pokazuje format, wymiary i rozmiar pliku.

    Na tym zrzucie ekranu JPEG oznacza format, 640 × 640 to wymiary w pikselach, a 103 KB to rozmiar pliku. Z limitem załącznika lub przesyłanego pliku porównuj właśnie wartość wyrażoną w KB albo MB.

    Wymiary określają szerokość i wysokość obrazu. Ich zmniejszenie usuwa część pikseli, co zazwyczaj pozwala uzyskać mniejszy plik. Pozostaje jednak mniej szczegółów, które można wykorzystać przy późniejszym kadrowaniu lub drukowaniu zdjęcia.

    Rozmiar pliku zależy również od formatu i kompresji. Dwa zdjęcia o identycznych wymiarach mogą zajmować różną ilość miejsca. Zmiana formatu z HEIC na JPEG może poprawić zgodność z aplikacją lub stroną, ale nie musi zmniejszyć pliku.

    Zajęte miejsce w pamięci to jeszcze inna kwestia: chodzi o łączną przestrzeń, którą wykorzystuje biblioteka zdjęć. Utworzenie mniejszej kopii ułatwia przesłanie obrazu, lecz zachowanie obu wersji zajmuje na telefonie więcej miejsca.

    Jeśli zdjęcie znajduje się w aplikacji Pliki, dotknij je i przytrzymaj, a następnie wybierz Get Info, czyli informacje o pliku. Zwróć też uwagę na rozszerzenie. Nawet niewielki plik HEIC może wymagać kopii JPEG, jeśli miejsce docelowe nie obsługuje HEIC.

    Jak zmniejszyć wielkość zdjęcia na iPhonie: pięć sposobów

    Metoda 1: Skorzystaj z aplikacji do kompresji

    Jeśli wolisz skompresować zdjęcie na iPhonie za pomocą aplikacji, jedną z opcji jest aplikacja Clever Cleaner na iPhone’a. Pomaga ona zarządzać biblioteką: znajduje duplikaty, usuwa niepotrzebne pliki i kompresuje zdjęcia oraz filmy, które chcesz zachować.

    Dostępna w niej kompresja wielu zdjęć jednocześnie pozwala zaznaczyć kilka obrazów, wybrać poziom kompresji i jeszcze przed rozpoczęciem sprawdzić przewidywane zmniejszenie rozmiaru. Dzięki temu nie trzeba przetwarzać każdego zdjęcia osobno.

    1. Otwórz Clever Cleaner lub zainstaluj aplikację, jeśli jeszcze jej nie masz. Zezwól na dostęp do zdjęć, które chcesz skompresować.
    2. Stuknij Compress, aby otworzyć ekran kompresji multimediów.
    3. Wybierz Photos i zaznacz kilka zdjęć, które chcesz przetworzyć razem.
    4. Otwórz ustawienia kompresji dla zaznaczonych zdjęć.
    5. Zacznij od ustawienia Optymal. Dostępne są też Średnie i Max. Zanim zastosujesz mocniejszą kompresję do dużej grupy zdjęć, sprawdź ją na niewielkiej próbce.
    6. Sprawdź przewidywane zmniejszenie rozmiaru widoczne pod opcjami kompresji.
    Ustawienia kompresji pięciu zaznaczonych zdjęć w Clever Cleaner.
    Ustawienia kompresji pięciu zaznaczonych zdjęć w Clever Cleaner.
    1. Stuknij Compress i poczekaj na zakończenie przetwarzania.
    Clever Cleaner pokazuje rozmiar plików po kompresji oraz ilość zaoszczędzonego miejsca.
    Clever Cleaner pokazuje rozmiar plików po kompresji oraz ilość zaoszczędzonego miejsca.
    1. Przy pierwszej próbie wybierz Zachowaj oryginał, aby zachować oryginał. Otwórz skompresowane kopie w aplikacji Zdjęcia i porównaj je z oryginałami, zanim zdecydujesz się cokolwiek usunąć. Zachowanie obu wersji początkowo zajmuje dodatkowe miejsce. Usunięte oryginały pozostają w albumie Ostatnio usunięte przez maksymalnie 30 dni.

    Dla zdjęć przeznaczonych do wysyłania lub oglądania na telefonie wypróbuj kompresję Medium. Jeśli zamierzasz je edytować lub drukować, zacznij od Optymal i sprawdź, czy szczegóły nadal są wyraźne.

    Metoda 2: Użyj narzędzia do kompresji zdjęć online

    Jeśli nie chcesz instalować aplikacji, możesz skorzystać z narzędzia do kompresji zdjęć online. Jedną z opcji jest TinyPNG: zmniejsza pliki graficzne i może też przekonwertować je na inny format.

    Przesyłasz zdjęcia, czekasz, aż serwis je skompresuje, a następnie pobierasz mniejsze kopie. To wygodne rozwiązanie przy sporadycznym przesyłaniu plików, o ile nie przeszkadza ci wysłanie swoich obrazów do usługi internetowej.

    1. Otwórz TinyPNG w Safari i stuknij obszar przesyłania plików.
    2. Wybierz zdjęcie z aplikacji Zdjęcia lub Pliki. Poczekaj, aż kompresja się zakończy.
    3. Jeśli potrzebujesz innego formatu, włącz Konwertować my images automatically i wybierz format obsługiwany przez miejsce docelowe. W przeciwnym razie pozostaw konwersję wyłączoną. Wyjątkiem są przesyłane pliki HEIC: TinyPNG konwertuje je na JPEG.
    4. Pobierz wynik, znajdź go w aplikacji Pliki i sprawdź jego rozmiar, zanim prześlesz go dalej.
    TinyPNG pokazuje skompresowane obrazy i stopień zmniejszenia rozmiaru ich plików.
    TinyPNG pokazuje skompresowane obrazy i stopień zmniejszenia rozmiaru ich plików.

    TinyPNG przetwarza przesłane obrazy na swoich serwerach. W przypadku prywatnych dokumentów lub zdjęć, które wolisz pozostawić na telefonie, skorzystaj zamiast tego z Clever Cleaner, aplikacji Pliki albo Skróty.

    Metoda 3: Zmień format i rozmiar zdjęcia w aplikacji Pliki

    Aby uzyskać mniejsze zdjęcie bez instalowania kolejnej aplikacji i przesyłania go na stronę internetową, wypróbuj wbudowaną w iPhone’a aplikację Pliki. Jej funkcja Konwertuj obraz tworzy oddzielną kopię obrazu i pozwala wybrać mniejszy rozmiar.

    Możesz zachować obecny format zdjęcia albo w razie potrzeby go zmienić — na przykład na JPEG dla strony, która nie przyjmuje HEIC. Oryginał pozostaje bez zmian.

    1. W aplikacji Zdjęcia wybierz obraz i stuknij przycisk udostępniania — Share.
    2. Wybierz Save to Files, aby zapisać go w aplikacji Pliki, i wskaż folder.
    3. Otwórz Pliki, odszukaj zapisany obraz, a następnie dotknij go i przytrzymaj.
    4. Wybierz Quick Actions > Convert Image, czyli konwersję obrazu w menu szybkich czynności.
    5. Wybierz JPEG, PNG albo HEIF. Możesz pozostać przy dotychczasowym formacie: na przykład dla zdjęcia JPEG ponownie wybierz JPEG.
    Aplikacja Pliki pozwala przekonwertować zdjęcie na JPEG, PNG lub HEIF.
    Aplikacja Pliki pozwala przekonwertować zdjęcie na JPEG, PNG lub HEIF.
    1. W menu Image Size wybierz Mały, Średni albo Duży. Opcja Original zachowuje pierwotne wymiary, więc jeśli chcesz zmniejszyć zdjęcie, wybierz jeden z mniejszych dostępnych rozmiarów.
    Aplikacja Pliki udostępnia cztery rozmiary wyjściowe konwertowanego obrazu.
    Aplikacja Pliki udostępnia cztery rozmiary wyjściowe konwertowanego obrazu.
    1. Otwórz nowy plik i sprawdź jego rozmiar za pomocą Uzyskaj informacje. Jeśli nadal przekracza limit przesyłania, wróć do oryginału i wybierz mniejszy rozmiar.

    Jaki format wybrać? W przypadku zdjęć JPEG jest bezpiecznym wyborem, gdy liczy się zgodność z różnymi urządzeniami i usługami. HEIF zwykle zajmuje mniej miejsca przy podobnej jakości obrazu, ale starsza aplikacja lub strona może go nie otworzyć. PNG sprawdza się w grafikach interfejsu i obrazach wymagających przezroczystości. Rzadko jest jednak najmniejszym formatem dla zdjęcia z aparatu.

    Metoda 4: Jak zmienić rozmiar zdjęcia za pomocą skrótu wielokrotnego użytku

    Jeśli często potrzebujesz zdjęć o tej samej szerokości, aplikacja Skróty może zaoszczędzić ci czas. Wystarczy raz przygotować skrót zmieniający rozmiar i uruchamiać go ponownie podczas przygotowywania zdjęć na blog, do ogłoszenia lub formularza przesyłania.

    Samodzielnie wybierasz szerokość w pikselach, a wysokość dopasowuje się automatycznie, aby zachować proporcje zdjęcia. Zmniejszenie wymiarów obrazu zazwyczaj zmniejsza również rozmiar pliku.

    1. Otwórz aplikację Skróty i stuknij przycisk z plusem.
    2. Dodaj czynność Wybierz zdjęcia, służącą do wybierania zdjęć. Włącz Wybierz wiele, jeśli czasem chcesz przetwarzać kilka zdjęć naraz.
    3. Dodaj Zmień Wielkość i wpisz wymaganą szerokość. Pozostaw automatyczne ustalanie wysokości, aby proporcje zdjęcia się nie zmieniły.
    4. Dodaj Zachowaj w albumie zdjęć albo Zachowaj plik — zależnie od tego, gdzie chcesz zapisać wynik.
    5. Nadaj skrótowi czytelną nazwę, na przykład „Zmniejsz zdjęcia do przesłania”.
    6. Uruchom go raz na testowym zdjęciu.
    Skrót wielokrotnego użytku zmienia szerokość wybranych zdjęć na 1600 pikseli.
    Skrót wielokrotnego użytku zmienia szerokość wybranych zdjęć na 1600 pikseli.

    Zapis w aplikacji Pliki jest wygodny, gdy strona otwiera okno wyboru pliku. Zapis w Zdjęciach umieszcza wynik w bibliotece razem z pozostałymi obrazami. W obu przypadkach upewnij się, że skrót tworzy nową kopię, zanim użyjesz go do ważnych zdjęć.

    Jaką szerokość wybrać? Dla wielu zastosowań ekranowych rozsądnym punktem wyjścia jest 1600–2000 pikseli, ale nie jest to stała reguła. Jeśli miejsce docelowe podaje wymagane wymiary, kieruj się właśnie nimi.

    Czynność Resize Image nie wymaga osobnego etapu zmiany formatu. Dodaj Konwertuj obraz tylko wtedy, gdy miejsce docelowe wymaga konkretnego formatu, na przykład JPEG. Jeśli plik po zmniejszeniu nadal jest zbyt duży, wróć do oryginału i wypróbuj mniejszą szerokość.

    Metoda 5: Wyślij mniejszą kopię przez Email

    Jeżeli potrzebujesz jedynie wysłać mniejsze zdjęcie e-mailem, aplikacja Email może przygotować pomniejszony załącznik, pozostawiając oryginał w aplikacji Zdjęcia bez zmian.

    1. Otwórz aplikację Zdjęcia i wybierz obraz.
    2. Stuknij Share, czyli przycisk udostępniania, a następnie wybierz Mail.
    3. Dodaj odbiorcę i stuknij Send, aby wysłać wiadomość.
    4. Jeśli Mail wyświetli menu rozmiaru, porównaj przewidywane wartości obok opcji Mały, Średni, Duży i Oryginalny.
    5. Stuknij mniejszy rozmiar, w którym chcesz wysłać zdjęcie.
    Mail proponuje mniejsze rozmiary załącznika przed wysłaniem zdjęcia.
    Mail proponuje mniejsze rozmiary załącznika przed wysłaniem zdjęcia.

    Średni to rozsądny pierwszy wybór do zwykłego oglądania na ekranie. Duży zachowuje więcej szczegółów, a Mały nadaje się do zdjęcia poglądowego, gdy jakość ma mniejsze znaczenie. Jeśli obraz zawiera drobny tekst lub może trafić do druku, wyślij próbę do siebie przed wybraniem najmniejszej wersji.

    Jak sprawić, by nowe zdjęcia na iPhonie zajmowały mniej miejsca

    Możesz ograniczyć miejsce zajmowane przez przyszłe zdjęcia: otwórz Ustawienia > Aparat > Formaty i wybierz High Efficiency, czyli format o wysokiej wydajności. Obsługiwane zdjęcia będą wtedy zapisywane w HEIF, zwykle z rozszerzeniem .heic, zamiast JPEG. Przy porównywalnej jakości obrazu format ten na ogół potrzebuje mniej miejsca.

    Opcja Most Compatible zapisuje zdjęcia JPEG i przydaje się wtedy, gdy inne oprogramowanie nie potrafi otworzyć HEIC. Nie musisz jednak korzystać z niej przy każdym zdjęciu: pozostaw High Efficiency i konwertuj pojedyncze obrazy, gdy formularz wymaga JPEG. To ustawienie dotyczy nowych zdjęć, a nie obrazów już zapisanych w bibliotece.

    Na modelach obsługujących Apple ProRAW pozostaw zapis RAW wyłączony, chyba że potrzebujesz większej swobody podczas edycji. Live Photos to oddzielna funkcja w aplikacji Aparat. Wyłącz ją tam przed zrobieniem zdjęcia, jeśli nie potrzebujesz ruchu i dźwięku.

    Którą metodę wybrać?

    • Clever Cleaner to praktyczny punkt wyjścia, gdy masz kilka zdjęć do zmniejszenia: możesz zaznaczyć całą grupę i porównać ustawienia kompresji w jednym miejscu.
    • Jeśli nie chcesz instalować aplikacji i nie przeszkadza ci przesyłanie zdjęć do usługi internetowej, inną opcją jest kompresor online, taki jak TinyPNG.
    • Aby uzyskać mniejszą kopię bez nowej aplikacji i usługi online, skorzystaj z aplikacji Pliki.
    • Wybierz Skróty, gdy miejsce docelowe wymaga konkretnej szerokości w pikselach albo chcesz regularnie powtarzać taką samą zmianę rozmiaru.
    • Mail przydaje się wtedy, gdy chcesz tylko wysłać mniejszy załącznik i pozostawić oryginał bez zmian.

    Niezależnie od wybranej metody sprawdź, czy zapisany plik mieści się w limicie obowiązującym w miejscu docelowym. Poziom kompresji ani szerokość w pikselach nie gwarantują konkretnej liczby megabajtów.

    Najczęściej zadawane pytania

    Jak zmniejszyć rozmiar pliku na iPhonie, aby zmieścić zdjęcie w określonym limicie MB?

    Sprawdź początkowy rozmiar, a następnie wybierz mniejszy wariant w aplikacji Pliki, zmniejsz szerokość za pomocą Skrótów albo wypróbuj kompresor online. Skontroluj zapisany wynik: jeśli nadal jest za duży, wróć do oryginału i wybierz mniejszy rozmiar.

    Żadne pojedyncze wymiary nie gwarantują pliku o wielkości 1 MB czy 2 MB. Drobne szczegóły i szum obrazu mogą zwiększać rozmiar pliku nawet przy tych samych wymiarach. Wprowadź jedną lub dwie rozsądne zmiany, zamiast wielokrotnie kompresować tę samą kopię.

    Jak zmniejszyć zdjęcie na iPhonie bez instalowania aplikacji?

    Możesz to zrobić w aplikacji Pliki, tworząc mniejszą kopię, albo w Skrótach, ustawiając powtarzalną szerokość w pikselach. Mail jest kolejną opcją, gdy potrzebujesz jedynie mniejszego załącznika do wiadomości e-mail.

    Możesz również otworzyć w Safari kompresor online, na przykład TinyPNG. Zanim wybierzesz go do prywatnych zdjęć, sprawdź limity przesyłania oraz sposób, w jaki usługa przetwarza twoje obrazy.

    Czy zmniejszenie rozmiaru zdjęcia obniża jego jakość?

    Zazwyczaj tak, choć przy zwykłym oglądaniu zmiana może być niezauważalna. Zmniejszenie wymiarów usuwa piksele, a mocniejsza kompresja JPEG lub HEIF odrzuca więcej informacji. Powiększanie obrazu, mocne kadrowanie i duże wydruki ułatwiają dostrzeżenie tej straty.

    „Dobra jakość” zależy od przeznaczenia zdjęcia. Kopia może doskonale nadawać się do wiadomości e-mail, a jednocześnie być za mała do fotoksiążki. Zachowaj oryginał, dopóki nie upewnisz się, że pomniejszona wersja spełnia swoje zadanie.

    Czy funkcja Optymalizuj dysk iPhone’a zmniejsza rzeczywisty rozmiar zdjęcia?

    Nie. Gdy włączone są Zdjęcia w iCloud i opcja Optymalizuj dysk iPhone’a, Apple przechowuje oryginały w pełnej rozdzielczości w iCloud, a na iPhonie może zachowywać mniejsze kopie oszczędzające miejsce. Zwalnia to lokalną pamięć urządzenia, ale nie tworzy trwale skompresowanego oryginału i nie zmniejsza miejsca zajmowanego w iCloud.

    Korzystaj z optymalizacji pamięci, gdy na telefonie zaczyna brakować miejsca. Jeśli potrzebujesz rzeczywiście mniejszego pliku do wysłania lub przesłania na stronę, wybierz jedną z opisanych wyżej metod.

  • Najlepsze szkło do iPhone’a 18 Pro Max: ranking 2026

    Najlepsze szkło do iPhone’a 18 Pro Max: ranking 2026

    Najlepsze szkło do iPhone’a 18 Pro Max to ESR UltraFit Armorite Pro: szkło hartowane Corning o twardości 9H, które pokrywa ekran od krawędzi do krawędzi i zakłada się w tacce montażowej. Najłatwiej zamontujesz dwupak Tech-Protect Quick Set+ z ramką, a jeśli przeszkadzają Ci odblaski, wybierz matowe UNIQ Optix Covex Matte DX2.

    Ranking w skrócie:

    • Najlepsze ogólnie: ESR UltraFit Armorite Pro, szkło Corning z tacką UltraFit Tray
    • Najłatwiejszy montaż: Tech-Protect Quick Set+, dwie sztuki i ramka pozycjonująca
    • Najlepsze matowe: UNIQ Optix Covex Matte DX2, mniej odblasków i upadki do 1,8 m
    • Najlepsze prywatyzujące: UNIQ Optix Covex Privacy DX2, ekran nieczytelny z boku
    • Na zapas: Bizon Glass Edge Duo, dwie sztuki z czarną obwódką

    Jest jeden szczegół, o którym rzadko piszą sklepy z akcesoriami. iPhone 18 Pro Max ma fabryczną powłokę antyodblaskową, a zwykłe szkło hartowane ją przykrywa. Wyjaśniamy, co to oznacza w praktyce, czy szkło z siedemnastki pasuje do nowego modelu i które osłony aparatu warto dobrać do kompletu.

    Czy szkło z iPhone’a 17 Pro Max pasuje do 18 Pro Max?

    Tak, szkło na ekran pasuje, ale osłony aparatu kupuj nowe. Według oficjalnych specyfikacji Apple oba modele mają identyczne wymiary i taki sam ekran. Różnią się masą (231 g wobec 249 g), ale na dopasowanie szkła to nie wpływa.

    ParametriPhone 17 Pro MaxiPhone 18 Pro Max
    Wymiary163,4 × 78,0 × 8,75 mm163,4 × 78,0 × 8,75 mm
    Ekran6,9″, OLED6,9″, OLED
    Rozdzielczość2868 × 1320 px2868 × 1320 px
    Ceramic Shield 2 z przodu✅✅
    Powłoka antyodblaskowa✅✅

    Dane: specyfikacja iPhone’a 18 Pro Max i iPhone’a 17 Pro Max na stronach Apple

    Część szkieł, m.in. ESR, Tech-Protect Quick Set+ i Bizon Glass Edge Duo, producenci opisują jako wspólne dla iPhone’a 17 Pro Max i 18 Pro Max. Jeśli masz zapasowe szkło po siedemnastce, zwykle możesz je wykorzystać. Najpewniej będzie, gdy producent wprost podaje zgodność z 18 Pro Max.

    Z osłonami aparatu jest inaczej. W naszym katalogu wszystkie są opisane jako „do iPhone 18 Pro / 18 Pro Max” albo tylko „do iPhone 18 Pro Max”, a żadna nie jest oznaczona jako zgodna z siedemnastką. Dlaczego etui przeniesiesz na nowy telefon, a osłony aparatu już nie, wyjaśniamy w poradniku czy etui z iPhone’a 17 Pro pasuje do 18 Pro.

    Wszystkie szkła opisane jako zgodne z nowym modelem znajdziesz w kategorii szkło hartowane do iPhone’a 18 Pro Max.

    Powłoka antyodblaskowa iPhone’a 18 Pro Max a szkło hartowane

    Tak, zwykłe szkło hartowane wyłącza efekt powłoki antyodblaskowej iPhone’a 18 Pro Max. Powłoka ogranicza odbicia tylko wtedy, gdy styka się bezpośrednio z powietrzem, a szkło bez własnej warstwy antyodblaskowej ją przykrywa. W słońcu zobaczysz więc więcej odblasków niż na gołym ekranie.

    Apple wymienia tę powłokę w specyfikacji ekranu, a pojawiła się już w iPhonie 17. Według testów opisanych przez MacRumors ogranicza odbicia światła o około połowę w porównaniu z iPhone’em 16. Testy przeprowadziła firma Astropad, która sama sprzedaje szkła z taką powłoką, więc tę liczbę traktuj orientacyjnie.

    Szkła na ekran z własną warstwą antyodblaskową istnieją, ale żadne szkło z naszego rankingu jej nie deklaruje. Samego ekranu szkło nie niszczy: po jego zdjęciu powłoka działa tak jak wcześniej. Masz trzy rozsądne wyjścia:

    • Przezroczyste szkło hartowane: najlepsza ochrona przed pęknięciem i rysami, ale w słońcu więcej odblasków.
    • Matowe szkło: rozprasza światło, więc odblaski maleją, choć obraz może być lekko mniej wyrazisty.
    • Bez szkła: zachowujesz pełny efekt powłoki. Przy premierze iPhone’a 17 Pro Apple podało, że Ceramic Shield 2 ma nową powłokę zapewniającą 3x lepszą odporność na zarysowania, ale nawet on nie gwarantuje, że ekran nie pęknie przy upadku.

    Porada: jeśli telefon często ląduje na twardych powierzchniach, wybierz szkło. Wymiana ekranu w Pro Maksie kosztuje wielokrotnie więcej niż nawet najlepsza ochrona, a pęknięte szkło hartowane po prostu zdejmujesz i zakładasz nowe.

    Na co zwrócić uwagę przy wyborze szkła na ekran

    Twardość 9H nie wyróżnia produktów. To najwyższy stopień w skali twardości ołówkowej i deklaruje go praktycznie każde szkło hartowane. Liczą się inne rzeczy: materiał, powłoki i to, jak szkło znosi upadki.

    Montaż z ramką, tacką lub aplikatorem. Ekran 6,9 cala trudno idealnie wyrównać ręcznie. Ramka pozycjonująca, tacka albo aplikator sprawiają, że szkło trafia na miejsce za pierwszym razem, bez przesunięcia względem krawędzi.

    Zgodność z etui. Szkło od krawędzi do krawędzi chroni najwięcej powierzchni, ale etui z wysokim rantem potrafi je podważać. Szukaj oznaczenia „case friendly” albo sprawdź, czy producent podaje wymiary szkła.

    Powłoka oleofobowa. Ogranicza odciski palców i sprawia, że palec płynnie sunie po ekranie. Goły iPhone ma ją fabrycznie, więc szkło bez takiej powłoki odczujesz od razu.

    Rodzaj szkła zależy od tego, jak używasz telefonu:

    RodzajZaletyWadyDla kogo
    Przezroczystepełna jasność i wyrazistość obrazuwięcej odblasków w słońcudla większości osób
    Matowemniej odblasków i odcisków palcówobraz może być lekko mniej wyrazistydla osób często na zewnątrz
    Prywatyzująceekran nieczytelny z bokuciemniejszy obrazdo komunikacji miejskiej i biura
    Hybrydoweelastyczne, trudniej je rozbićzwykle mniej odporne na rysy niż hartowanedla osób, którym pęka każde szkło

    Różnice między rodzajami ochrony szerzej opisaliśmy w poradniku szkło hartowane, hybrydowe czy folia.

    Ranking: najlepsze szkła hartowane do iPhone’a 18 Pro Max

    Pierwsze miejsce zajmuje przezroczyste szkło, o którym producent podaje najwięcej konkretów: materiał, odporność na rysy i sposób montażu. Szkła matowe i prywatyzujące są niżej nie dlatego, że gorzej chronią, ale dlatego, że każde z nich coś odbiera obrazowi. Bizon zamyka zestawienie, bo jako jedyny nie ma w zestawie ramki ani tacki montażowej.

    1. ESR UltraFit Armorite Pro: najlepsze ogólnie

    ESR UltraFit Armorite Pro wykonano ze szkła Corning Accessory Glass o twardości 9H. Corning od lat dostarcza szkło producentom smartfonów, a Accessory Glass to jego linia przeznaczona do osłon ekranu.

    Według ESR szkło jest nawet dwukrotnie bardziej odporne na zarysowania niż zwykłe szkła hartowane, a ewentualne rysy są do 25% mniej widoczne. Pokrywa ekran od krawędzi do krawędzi i ma powłokę oleofobową. Tacka pozycjonująca UltraFit Tray ustawia szkło na ekranie, więc montaż zajmuje dwa kroki.

    Sprawdzi się u większości osób, które chcą jednego, dobrze dopracowanego szkła.

    Minus: w opakowaniu jest jedna sztuka. Jeśli wolisz zapas, ESR sprzedaje też dwupak UltraFit Armorite, w którego opisie producent nie podaje szkła Corning.

    2. Tech-Protect Quick Set+ [2 PACK]: najłatwiejszy montaż

    Tech-Protect Quick Set+ to dwie sztuki szkła 9H z ramką pozycjonującą. Ramka zakłada się na telefon i prowadzi szkło dokładnie na ekran, więc nawet przy pierwszym montażu trudno nakleić je krzywo.

    Szkło ma powłokę oleofobową i według producenta nie wpływa na czułość dotyku. Druga sztuka przyda się, gdy pierwsza pęknie albo montaż jednak się nie uda. To dobry wybór, jeśli naklejasz szkło pierwszy raz.

    Minus: Tech-Protect nie podaje rodzaju szkła ani danych o odporności na zarysowania, więc trudniej porównać je z ESR, który ujawnia jedno i drugie.

    3. UNIQ Optix Covex Matte DX2: najlepsze matowe

    UNIQ Optix Covex Matte DX2 to sensowny kompromis, jeśli po założeniu szkła brakuje Ci fabrycznej powłoki antyodblaskowej. Matowa powierzchnia rozprasza refleksy, więc w słońcu ekran jest czytelniejszy niż pod przezroczystym szkłem, a odciski palców są mniej widoczne.

    UNIQ stosuje tu szkło Fusion Glass z dodatkiem litu, dwukrotnie wzmacniane chemicznie (stąd oznaczenie DX2). Według producenta jest dwa razy wytrzymalsze od zwykłego szkła hartowanego i chroni ekran przy upadkach z wysokości do 1,8 m. W zestawie jest ramka montażowa, a szkło jest oznaczone jako przyjazne dla etui.

    Minus: matowa powierzchnia może lekko zmiękczać obraz, co bywa widoczne przy oglądaniu zdjęć i filmów.

    [hs_products ids=”143081,143223,146666″ cols=”3″ title=”Trzy pierwsze miejsca w rankingu”]

    4. UNIQ Optix Covex Privacy DX2: najlepsze prywatyzujące

    UNIQ Optix Covex Privacy DX2 to szkło prywatyzujące, nazywane też przyciemnianym, z filtrem ograniczającym widoczność ekranu z boku. Ty widzisz treść na wprost, choć nieco ciemniej, a osoba siedząca obok w tramwaju zobaczy ciemną taflę.

    Szkło korzysta z tej samej technologii DX2 co wersja matowa, a UNIQ deklaruje ochronę przy upadkach z wysokości do 2 m. W zestawie również jest ramka montażowa. Przyda się, jeśli sprawdzasz pocztę służbową w komunikacji miejskiej albo pracujesz na telefonie w otwartym biurze.

    Minus: filtr prywatyzujący przyciemnia obraz, więc częściej podkręcisz jasność. Jak działają takie szkła, wyjaśniamy w tekście czym są szkła prywatyzujące.

    5. Bizon Glass Edge Duo [2 PACK]: na zapas

    Bizon Glass Edge Duo to dwie sztuki szkła 9H o grubości 0,33 mm, z czarną obwódką na krawędziach i powłoką oleofobową. Krawędzie mają zaokrąglenie 4D.

    Bizon podaje wymiary szkła i uczciwie zaznacza, że nachodzi ono na ramki ekranu, przez co może nie pasować do każdego etui. To dobry wybór, jeśli często wymieniasz szkło i chcesz mieć drugą sztukę pod ręką.

    Minus: w zestawie nie ma ramki montażowej, tylko naklejki pozycjonujące, więc szkło wyrównujesz ręcznie. Przy etui z wysokim rantem może się podważać.

    Porównanie szkieł w tabeli

    SzkłoRodzajMateriał (wg producenta)Ochrona przy upadku (wg producenta)MontażLiczba sztuk
    ESR UltraFit Armorite ProprzezroczysteCorning Accessory Glassbrak wysokości (Military Grade)tacka UltraFit Tray1
    Tech-Protect Quick Set+przezroczystebrak danychbrak danychramka2
    UNIQ Optix Covex Matte DX2matoweFusion Glass DX2do 1,8 mramka1
    UNIQ Optix Covex Privacy DX2prywatyzująceFusion Glass DX2do 2 mramka1
    Bizon Glass Edge Duoprzezroczyste, czarna obwódkabrak danychbrak danychnaklejki pozycjonujące2

    Warto też rozważyć

    Jeśli żadne z pięciu szkieł nie pasuje do Twoich potrzeb, sprawdź te alternatywy:

    • Matowe od 3mk: 3mk HardGlass Matt Max to matowe szkło 9H o grubości 0,33 mm, które pokrywa cały ekran razem z zaokrąglonymi krawędziami. W zestawie jest karta do wyciskania pęcherzyków.
    • Szkło ceramiczne: UNIQ Optix Xenon Nanoceram ma 0,33 mm grubości i według producenta wytrzymało test upuszczenia metalowej kulki 250 g z wysokości 2 m.
    • Drugie szkło prywatyzujące: Bizon Glass Clear Shadow ma 0,30 mm grubości i kąt widzenia 30°.
    • Komplet ekran i obiektyw: Tech-Protect Easy Set+ to dwa szkła na ekran i szkło na obiektyw z ramką montażową.

    Szkło na aparat do iPhone’a 18 Pro Max

    Wyspa aparatu w Pro Maksie wystaje ponad plecki i to ona pierwsza dotyka blatu, gdy odkładasz telefon. Osłona obiektywów kosztuje ułamek naprawy aparatu.

    Jeśli robisz dużo zdjęć pod światło, wybierz ESR Armorite Camera Protector z powłoką antyodblaskową. Jeśli chcesz zachować wygląd wyspy aparatu, wybierz osłony na pojedyncze obiektywy: Tech-Protect Camring Fit+ albo UNIQ Optix Aluguard DX2.

    ESR Armorite Camera Protector

    ESR Armorite Camera Protector to szkło hartowane z powłoką antyodblaskową, która według producenta ogranicza odblaski i nie pogarsza jakości zdjęć. Podniesione krawędzie tworzą dodatkową barierę przy odkładaniu telefonu, a osłonę łatwo zdjąć i założyć ponownie.

    To jedyna osłona w zestawieniu, której producent deklaruje powłokę antyodblaskową.

    Tech-Protect Camring Fit+

    Tech-Protect Camring Fit+ chroni każdy obiektyw osobno: aluminiowy pierścień otacza soczewkę, a szkło hartowane ją przykrywa. Dzięki temu wyspa aparatu zachowuje swój wygląd.

    W zestawie jest ramka montażowa, która prowadzi każde szkiełko na właściwe miejsce. To ważne, bo krzywo osadzona osłona potrafi nachodzić na obiektyw.

    UNIQ Optix Aluguard DX2

    UNIQ Optix Aluguard DX2 łączy aluminiową ramkę 360° wokół każdego obiektywu ze szkłem Fusion Glass DX2 o twardości 9H. Aplikator w zestawie ustawia osłony równo, a kilka wariantów kolorystycznych pozwala dopasować je do koloru telefonu.

    OsłonaKonstrukcjaPowłoka antyodblaskowaMontaż
    ESR Armorite Camera Protectorszkło hartowane z podniesionymi krawędziami✅brak danych
    Tech-Protect Camring Fit+aluminium i szkło na każdy obiektywbrak deklaracjiramka montażowa
    UNIQ Optix Aluguard DX2aluminium 360° i szkło Fusion Glass DX2brak deklaracjiaplikator

    [hs_products ids=”143085,142581,146670″ cols=”3″ title=”Osłony aparatu do iPhone’a 18 Pro Max”]

    Pełny wybór osłon znajdziesz w kategorii szkło na aparat do iPhone’a 18 Pro Max.

    Jak nakleić szkło na iPhone’a 18 Pro Max bez pęcherzyków

    Większość instrukcji producentów z naszego katalogu sprowadza się do podobnych kroków:

    1. Przygotuj miejsce bez kurzu. ESR i Tech-Protect radzą montaż w łazience tuż po kąpieli, bo para wodna wiąże kurz z powietrza.
    2. Wyczyść i odtłuść ekran, a potem wypoleruj go suchą ściereczką. Pozostałe drobinki zbierz naklejką do usuwania kurzu, jeśli jest w zestawie.
    3. Wyrównaj szkło za pomocą ramki, tacki albo naklejek pozycjonujących, zależnie od zestawu.
    4. Dociśnij szkło i wypchnij pęcherzyki powietrza w stronę krawędzi.

    Więcej sposobów znajdziesz w poradniku jak nakleić szkło hartowane bez pęcherzyków powietrza.

    Które szkło wybrać do iPhone’a 18 Pro Max?

    • Chcesz jednego, sprawdzonego szkła? Wybierz ESR UltraFit Armorite Pro.
    • Boisz się krzywego montażu? Wybierz Tech-Protect Quick Set+ z ramką i drugą sztuką w zestawie.
    • Denerwują Cię odblaski? Wybierz matowe UNIQ Optix Covex Matte DX2. Nie zastąpi fabrycznej powłoki, ale wyraźnie ograniczy refleksy.
    • Zależy Ci na prywatności? Wybierz UNIQ Optix Covex Privacy DX2.
    • Nosisz etui z wysokim rantem? Unikaj szkieł nachodzących na ramki ekranu. Etui, które dobrze współpracują ze szkłem, znajdziesz w naszym rankingu etui do iPhone’a 18 Pro Max.

    Do każdego szkła na ekran warto dobrać osłonę aparatu, bo to wyspa fotograficzna najczęściej zbiera rysy przy odkładaniu telefonu.

    Podsumowanie

    Najlepsze szkło do iPhone’a 18 Pro Max to ESR UltraFit Armorite Pro. Z całego rankingu warto zapamiętać cztery rzeczy:

    1. Szkło na ekran z 17 Pro Max zwykle pasuje. Apple podaje identyczne wymiary i ekran obu modeli.
    2. Zwykłe szkło wyłącza efekt powłoki antyodblaskowej. Jeśli odblaski przeszkadzają, wybierz matowe szkło do iPhone’a 18 Pro Max zamiast przezroczystego.
    3. Twardość 9H to standard, a nie wyróżnik. Patrz na materiał, montaż i zgodność z etui.
    4. Osłony aparatu kupuj z oznaczeniem 18 Pro Max, bo żadna w naszym katalogu nie jest opisana jako zgodna z siedemnastką.

    Jeśli szukasz ochrony dla starszego modelu, sprawdź nasz ranking szkieł do iPhone’a 17 Pro Max.

    FAQ: szkło do iPhone’a 18 Pro Max

    Jakie szkło hartowane do iPhone’a 18 Pro Max jest najlepsze?

    Najlepsze ogólnie jest ESR UltraFit Armorite Pro ze szkła Corning 9H z tacką montażową. Jeśli przeszkadzają Ci odblaski, lepszym wyborem będzie matowe UNIQ Optix Covex Matte DX2.

    Czy szkło hartowane psuje powłokę antyodblaskową iPhone’a?

    Nie niszczy jej, ale przykrywa, więc efekt znika. Powłoka działa tylko w kontakcie z powietrzem i wraca do działania po zdjęciu szkła.

    Które szkło hartowane jest lepsze: 7H czy 9H?

    9H jest lepsze, ale różnica znaczy mniej, niż sugeruje opakowanie. W skali twardości ołówkowej 9H to koniec skali, więc deklaruje go prawie każde szkło hartowane, a przy wyborze ważniejsze są materiał, powłoki i sposób montażu.

    Co jest lepsze na iPhone’a: folia czy szkło?

    Szkło hartowane lepiej chroni przed pęknięciem i rysami, a folia, także hydrożelowa, jest cieńsza i elastyczna. Na płaskim ekranie Pro Maksa szkło będzie lepszym wyborem.

    Co jest lepsze: szkło hybrydowe czy folia hydrożelowa?

    Szkło hybrydowe jest sztywniejsze i lepiej znosi rysy, a folia hydrożelowa jest miękka i dopasowuje się nawet do zakrzywionych ekranów. Na płaski ekran iPhone’a 18 Pro Max lepsze będzie szkło hybrydowe, choć przed pęknięciem najlepiej chroni szkło hartowane.

    Czy zakładać szkło hartowane na iPhone’a 18 Pro Max, skoro ma Ceramic Shield 2?

    Tak, jeśli zdarza Ci się upuścić telefon. Ceramic Shield 2 dobrze znosi zarysowania, ale nie gwarantuje, że ekran nie pęknie, a szkło ochronne przejmuje uderzenie i wymieniasz je zamiast ekranu.

    Jakie szkło prywatyzujące do iPhone’a 18 Pro Max wybrać?

    Najlepsze jest UNIQ Optix Covex Privacy DX2 z ramką montażową i według producenta ochroną przy upadkach z wysokości do 2 m. Alternatywą jest przyciemniane Bizon Glass Clear Shadow o kącie widzenia 30°. Każdy filtr prywatyzujący przyciemnia obraz, więc częściej zwiększysz jasność ekranu.

    Źródła: specyfikacja iPhone’a 18 Pro Max, specyfikacja iPhone’a 17 Pro Max, Apple o Ceramic Shield 2 przy premierze iPhone’a 17 Pro, MacRumors o powłoce antyodblaskowej i szkłach ochronnych

  • Honor Magic 9 — premiera 28 września, trzy modele i dwa aparaty 200 MP

    Honor Magic 9 — premiera 28 września, trzy modele i dwa aparaty 200 MP

    Honor pokaże serię Magic 9 w Pekinie 28 września 2026. Datę potwierdził prezes marki Li Jian, a rezerwacje w Chinach już ruszyły. Najmocniejszy argument nowej serii to zestaw dwóch sensorów 200 megapikseli i obrazowanie rozwijane wspólnie z ARRI — niemiecką firmą od kamer filmowych, którą zna każdy, kto oglądał napisy końcowe dużej produkcji.

    Uwaga: artykuł powstał przed oficjalną prezentacją. Data premiery, współpraca z ARRI, układ Snapdragon i zestaw akcesoriów fotograficznych pochodzą z materiałów Honora; przekątne ekranów, pojemności baterii i podział układów między modelami to wciąż przecieki z chińskich serwisów. Wszystko zostanie potwierdzone 28 września.

    Honor Magic 9 Pro Max w kolorze Silver Salt z pierścieniem ARRI

    Zdjęcia zdradzają więcej niż zapowiedzi

    Na oficjalnych renderach warto przyjrzeć się pierścieniowi wokół modułu aparatu — Honor wygrawerował na nim pełne parametry obu sensorów. Da się z nich odczytać, że aparat główny to 200 MP na matrycy 1/1,28 cala z przysłoną f/1.57 i trzystopniową stabilizacją, a peryskop — 200 MP na matrycy 1/1,4 cala z przysłoną f/2.6. To ten sam zestaw, który opisują chińskie serwisy, tyle że tutaj podaje go sam producent, drobnym drukiem na obudowie.

    Logo ARRI siedzi na samym module, obok obiektywu. Marka nie robi telefonów — robi kamery, na których kręci się filmy kinowe — więc jej udział dotyczy kolorystyki i trybu wideo, a nie samej optyki.

    Pięć kolorów całej serii

    Honor pokazał serię w pięciu wariantach. Nazwy są filmowe i to nie przypadek: Curtain Black to kurtyna, Opening White to napisy początkowe, a Silver Salt odsyła do soli srebra, czyli chemii tradycyjnej fotografii.

    Pełna paleta to Curtain Black, Opening White, Olive Green, Silver Salt i Popcorn Yellow. Żółty i oliwkowy to matowe, jednolite tyły bez połysku — takie wykończenie mniej się brudzi, ale mocniej pokazuje zarysowania, więc przy tych dwóch kolorach etui nie jest kwestią gustu.

    ⚠ Nie każdy kolor dotyczy każdego modelu. Drobny druk na plakatach Honora mówi wprost: Silver Salt jest zarezerwowany dla Magic 9 Pro Max, a Curtain Black, Opening White i Olive Green obejmują Magic 9 i wersję wydajnościową. Twarzą kampanii jest Xiao Zhan, globalny ambasador flagowców Honora.

    Nakładane teleobiektywy zamiast cyfrowego zoomu

    Najciekawszy element premiery nie jest częścią telefonu. Honor przygotował Master Camera Kit — zestaw z dwoma nakładanymi obiektywami: kompaktowym 200 mm (81 mm długości, 88 gramów) do noszenia na co dzień i 500 mm do sytuacji, w których cyfrowy zoom się poddaje: ptaki, zwierzęta, sport z trybun.

    Honor Magic 9 z nakładanym teleobiektywem z zestawu Master Camera Kit

    Dla kupującego akcesoria płynie z tego jeden praktyczny wniosek. Taki obiektyw mocuje się na dedykowanym etui z pierścieniem, a nie na dowolnej obudowie — to reguła, którą widzieliśmy już przy zestawach fotograficznych OPPO i vivo. Kto sięgnie po ten zestaw, będzie w praktyce używał dwóch etui: fotograficznego na sesje i zwykłego, cieńszego, na resztę dnia.

    Trzy modele, nie dwa

    Seria dzieli się na trzy warianty i każdy ma inny pomysł na siebie.

    • Magic 9 — kompaktowy flagowiec, około 6,36 cala, z parą sensorów 200 MP. Dla tych, którzy nie chcą wielkiego telefonu, ale nie chcą też rezygnować z aparatu.
    • Magic 9 w wersji wydajnościowej — 6,8 cala, obudowa z włókna szklanego, odświeżanie do 165 Hz i, co najciekawsze, aktywne chłodzenie wentylatorem oraz akumulator 11 000 mAh. To odpowiedź na granie i długie nagrywanie wideo, gdzie zwykłe flagowce zwalniają od przegrzania.

    ⚠ Na ten wariant raczej nie ma co liczyć w Polsce. Honor nie zapowiedział jego dystrybucji poza Chinami, a odmiany tego typu zwykle zostają na rynku chińskim. Europejskiej daty nie ma zresztą dla całej serii — historycznie Honor przywozi flagowce kilka tygodni do kilku miesięcy po chińskim debiucie.
    – Magic 9 Pro Max — model szczytowy, z najwęższymi ramkami w tej klasie i powłoką antyrefleksyjną na ekranie.

    Ten podział tłumaczy też zamieszanie wokół procesora. Doniesienia o Snapdragonie 8 Elite Gen 5 dotyczą prawdopodobnie wersji wydajnościowej, a nie modelu podstawowego — a współpraca z ARRI, według drobnego druku na plakatach, obejmuje Magic 9 i Magic 9 Pro Max.

    Bateria 11 000 mAh potwierdzona przez Honora

    To już nie przeciek. Honor wypuścił osobny materiał poświęcony wyłącznie ogniwu i podaje w nim dwie liczby: 11 000 mAh pojemności typowej oraz 963 Wh/l gęstości energii, którą określa jako wiodącą w branży. Producent nazywa to nową generacją swojego ogniwa Qinghai Lake.

    Oficjalny plakat Honor Magic 9 z baterią 11 000 mAh

    Drobny druk pod grafiką jest równie ważny jak sama liczba: 11 000 mAh dotyczy wyłącznie wersji wydajnościowej, a współpraca z ARRI — tylko modeli Magic 9 i Magic 9 Pro Max. Honor sam rozdziela więc te dwa argumenty: albo rekordowa bateria z wentylatorem, albo kinowa kolorystyka obrazu.

    Dla porównania: telefony, które opisywaliśmy w tym tygodniu, mają 8000 mAh. Wersja wydajnościowa Magic 9 dokłada do tego kolejne trzy tysiące.

    Specyfikacja: Magic 9 i Magic 9 Pro Max

    Parametr Magic 9 Magic 9 Pro Max
    Ekran ok. 6,36–6,37″ 1.5K 120 Hz, płaski OLED ok. 6,8″ 1.5K 120 Hz LTPO, płaski OLED
    Procesor Snapdragon 8 Elite (wersja sporna — patrz niżej) Snapdragon 8 Elite Gen 6, 2 nm
    Aparat główny 200 MP, 1/1,4″, OIS 200 MP, 1/1,28″, f/1.57, OIS 3°
    Ultraszeroki 50 MP 50 MP
    Teleobiektyw 200 MP, 1/1,56″, peryskop 3,5× 200 MP, 1/1,4″, peryskop 85 mm, f/2.6
    Przedni 55 MP, kwadratowa matryca 55 MP, kwadratowa matryca
    Obrazowanie ARRI ARRI
    Bateria ok. 8000 mAh 8800 mAh (przeciek)
    Ładowanie 80 W + 50 W bezprzewodowo 100 W + 50 W bezprzewodowo
    Dodatkowo — rozpoznawanie twarzy 3D

    Gdzie źródła się nie zgadzają

    Dwie rzeczy warto brać z dystansem, bo doniesienia są sprzeczne.

    Podział procesorów w serii. Część przecieków mówi o Snapdragonie 8 Elite Gen 5 w procesie 3 nm, część o tym, że cała seria należy do pierwszej fali z Gen 6 w 2 nm. Najprawdopodobniej jedno i drugie jest prawdą, tylko dotyczy różnych modeli — Gen 5 przypisywany bywa wersji wydajnościowej, a Gen 6 pozostałym. Rozstrzygnie premiera.

    Pojemność baterii w Pro Maksie. Spotkasz zarówno 8800 mAh, jak i doniesienia o wersji szczytowej sięgającej 10 000 mAh. Ta druga liczba byłaby rekordem w telefonie tej wielkości, więc tym bardziej warto poczekać na oficjalne dane.

    Jest też kontekst, który tłumaczy timing. Qualcomm pokazuje Snapdragon 8 Elite Gen 6 na Snapdragon Summit 22–24 września, a Honor wchodzi cztery dni później. To najkrótszy możliwy odstęp — marka chce być pierwsza z nowym układem, zanim zrobi to konkurencja.

    Co to znaczy, jeśli masz Magic 7 albo Magic 8

    Jeśli fotografia jest dla Ciebie najważniejsza, skok jest realny: dwa sensory 200 MP zamiast jednego i kolorystyka opracowana z ARRI to inna liga niż poprzednie generacje. Jeśli używasz telefonu głównie jako telefonu, spokojnie poczekaj na europejską premierę i pierwsze testy — Honor zwykle przywozi serię Magic na nasz rynek z kilkutygodniowym opóźnieniem i w węższym składzie.

    Akcesoria z poprzedniej generacji nie będą pasować. Moduł aparatu zmienia kształt i rozmiar, więc etui z Magic 8 czy Magic 8 Pro odpada, podobnie jak szkła — inna przekątna to inne krawędzie.

    Ochronę do nowej serii zbieramy w kategoriach Honor Magic9 i Honor Magic9 Pro Max, a obie wersje razem w Honor Magic9 Series. Akcesoria do wcześniejszych modeli znajdziesz w Honor Magic 7, a całą ofertę marki zbiera kategoria Honor.

    Podsumowanie

    Magic 9 to premiera zbudowana wokół dwóch rzeczy: pary sensorów 200 MP i nazwiska ARRI na module aparatu. Do tego dochodzi 2-nanometrowy Snapdragon, duża bateria i zestaw nakładanych teleobiektywów, których nie ma dziś nikt inny w tej formie.

    Zastrzeżenie jest takie samo jak przy każdej chińskiej premierze: 28 września poznamy chińską wersję wydarzeń. Europejski skład serii, ceny i termin bywają inne.

    FAQ — najczęściej zadawane pytania

    Kiedy premiera Honor Magic 9?

    28 września 2026 w Pekinie. Datę potwierdził prezes Honora, a rezerwacje w Chinach już ruszyły.

    Czy Magic 9 naprawdę ma dwa aparaty 200 MP?

    Tak. Parametry obu sensorów Honor wygrawerował na pierścieniu wokół modułu: 200 MP 1/1,28″ f/1.57 dla głównego i 200 MP 1/1,4″ f/2.6 dla peryskopu.

    Co to jest ARRI w aparacie Honora?

    ARRI to niemiecki producent kamer filmowych. Współpraca dotyczy odwzorowania kolorów i trybów wideo, a nie samej optyki — podobnie jak Hasselblad u OPPO czy Zeiss u vivo.

    Ile modeli ma seria Honor Magic 9?

    Trzy: Magic 9, wersja wydajnościowa z aktywnym chłodzeniem i akumulatorem 11 000 mAh oraz Magic 9 Pro Max.

    Który model ma baterię 11 000 mAh?

    Wyłącznie wersja wydajnościowa — Honor zaznacza to w drobnym druku własnego materiału. Pozostałe modele serii mają mniejsze akumulatory.

    Jakie kolory ma Honor Magic 9?

    Pięć: Curtain Black, Opening White, Olive Green, Silver Salt i Popcorn Yellow. Nazwy nawiązują do kina i tradycyjnej fotografii. Uwaga: Silver Salt przewidziano wyłącznie dla Pro Maksa.

    Czym jest Master Camera Kit?

    Zestaw z dwoma nakładanymi teleobiektywami: 200 mm do codziennego noszenia i 500 mm do fotografowania z dużej odległości. Montuje się je na dedykowanym etui z pierścieniem.

    Czy etui z Honor Magic 8 będzie pasować do Magic 9?

    Nie. Moduł aparatu zmienia kształt i wymiary, więc potrzebne będzie etui dedykowane nowej serii.


    Źródła zewnętrzne: Gizmochina — premiera 28 września i układ 2 nm, Nokiamob — Master Camera Kit i extender 500 mm, IT Home — oficjalne ogłoszenie daty, Chinaz — pierwsza fala Snapdragona w 2 nm

  • Vivo X500, X500 Pro i Pro Max — specyfikacja, kolory i premiera

    Vivo X500, X500 Pro i Pro Max — specyfikacja, kolory i premiera

    Seria vivo X500 zostanie pokazana 21 września 2026 o godzinie 19:00 czasu chińskiego. Producent potwierdził już datę, cztery kolory obu głównych modeli i najważniejszy argument sprzedażowy: peryskopowy teleobiektyw 200 MP na matrycy 1/1,4 cala w wersji Pro Max.

    Ambasadorem fotograficznym marki został Jay Chou, który rozpakował Pro Maksa przed premierą — i przy okazji pokazał akcesorium, o którym vivo nie mówiło ani słowa.

    Uwaga: artykuł powstał przed oficjalną prezentacją. Opiera się na oficjalnych materiałach vivo oraz przeciekach z chińskich serwisów i Weibo. Pełna specyfikacja i ceny zostaną potwierdzone 21 września.

    vivo X500 Pro Max w kolorze „Blask zorzy"

    Trzy modele zamiast dwóch

    vivo rozbija serię na trzy warianty i po raz pierwszy sięga po nazwę Pro Max.

    Parametr vivo X500 X500 Pro X500 Pro Max
    Ekran 6,59″ 1.5K płaski OLED ok. 6,36″ 1.5K, 144 Hz 6,83–6,85″ 2K LTPO, 144 Hz
    Panel — — BOE Q11
    Procesor Dimensity 9600M (3 nm) Dimensity 9600 Pro (2 nm) Dimensity 9600 Pro (2 nm)
    Bateria 7500 mAh ok. 6400 mAh ok. 8000 mAh
    Ładowanie 90 W + 40 W bezprzewodowo brak danych 90 W
    Aparat główny 50 MP Sony LYT-828, 1/1,28″ Phantom 900 50 MP Phantom 900, gimbal 3-osiowy
    Teleobiektyw 64 MP Sony LYT-610 64 MP LYT-610, 85 mm 200 MP Samsung HP0, 1/1,4″
    Ultraszeroki 50 MP 50 MP 50 MP
    Stabilizacja CIPA 5.5 CIPA 7.0 CIPA 7.0
    System OriginOS 7 OriginOS 7 OriginOS 7

    Wersja podstawowa nie jest tu wcale ubogim krewnym. Zdjęcia ekranu „O telefonie” z chińskiego demo pokazują Dimensity 9600M taktowany 4,21 GHz, 12 GB RAM z 24 GB pamięci rozszerzonej, 512 GB miejsca, dodatkowe 50 GB z kompresji i osobny układ obrazu BlueImage V3+.

    vivo X500 — ekran O telefonie z Dimensity 9600M i baterią 7500 mAh

    Peryskop 200 MP — najmocniejszy argument Pro Maksa

    Sercem X500 Pro Max jest teleobiektyw peryskopowy 200 MP na sensorze Samsung HP0 formatu 1/1,4 cala. To nietypowe podejście: większość producentów daje największą matrycę aparatowi głównemu, a tele traktuje jako dodatek. vivo odwraca ten porządek.

    Do tego dochodzi zoom 30×, stabilizacja CIPA 7.0 i obsługa dokręcanego telekonwertera 400 mm. Aparat główny to 50 MP z trzyosiowym gimbalem i zakresem dynamiki deklarowanym na 17 EV.

    Wideo robi wrażenie na papierze: 4K 240 kl./s, 8K w RAW, zwolnione tempo 4K 960 kl./s oraz 4K 120 kl./s w 10-bitowym Log. Całość powstaje w ramach trwającej od lat współpracy z Zeissem.

    Moduł aparatu vivo X500 Pro Max na zdjęciu z Weibo

    Model podstawowy dostaje sensor Sony LYT-828 1/1,28″ znany z X300 Pro, peryskop 64 MP LYT-610 i obsługę telekonwertera 200 mm. Stabilizacja na poziomie CIPA 5.5.

    Zestaw twórcy i tajemniczy kwadratowy ekran

    Najciekawszy element premiery nie jest telefonem. W rozpakowaniu Jaya Chou mignął niewielki kwadratowy wyświetlacz, którego vivo nie zapowiadało. Producent potwierdził, że to zewnętrzny monitor podglądu.

    Sens jest prosty: podpinasz go do telefonu i nagrywasz siebie głównym aparatem zamiast przednim, widząc kadr na osobnym ekranie. Dla kogoś, kto kręci vlogi, materiały beauty czy rozpakowania ze statywu, to różnica między obiektywem do selfie a pełnowartościowym aparatem tylnym.

    Monitor wchodzi w skład zestawu twórcy do X500 Pro Max, w którym są też: dedykowane etui, dwa telekonwertery, grip z pilotem i pasek. vivo od kilku generacji buduje wokół serii X ekosystem akcesoriów fotograficznych, ale to pierwszy raz, gdy w pudełku ląduje osobny wyświetlacz.

    Kolory vivo X500 Pro Max

    vivo pokazało cztery warianty, wszystkie z dwukolorowym tyłem i — w części kolorów — drobinami rozświetlającymi się pod kątem.

    „Uchwycić noc” — ciemna, stonowana wersja.

    vivo X500 Pro Max w kolorze „Uchwycić noc"

    „Pogodny dzień” — biel opisywana przez vivo jako „rozpraszające się chmury”.

    vivo X500 Pro Max w kolorze „Pogodny dzień"

    „Echo ziemi” — srebrzysty wariant z drobinami przypominającymi Drogę Mleczną.

    vivo X500 Pro Max w kolorze „Echo ziemi"

    Czwarty to „Blask zorzy” — ciepła pomarańcz widoczna na zdjęciu otwierającym artykuł.

    Model podstawowy dostaje trzy te same kolory — pogodny dzień, uchwycić noc i echo ziemi — a zamiast blasku zorzy pojawia się „Świt”.

    Kiedy premiera i co z Europą

    Chińska prezentacja odbędzie się 21 września 2026 o 19:00. Dla Indii przecieki mówią o październiku lub listopadzie, po serii V70.

    Europejskiej daty nie ma. vivo od kilku lat przywozi serię X na nasz rynek w okrojonym składzie i z opóźnieniem liczonym w miesiącach, więc na X500 Pro Max w polskiej dystrybucji nie ma co liczyć od razu — o ile w ogóle się pojawi.

    Czy warto czekać, jeśli masz X300?

    Jeśli używasz vivo X300 Pro, aparat główny masz ten sam — LYT-828 wraca w podstawowym X500. Skok dotyczy przede wszystkim teleobiektywu i to on jest tu powodem wymiany, nie reszta specyfikacji.

    Jeśli natomiast fotografia z długiej ogniskowej to Twój główny scenariusz, peryskop 200 MP na matrycy 1/1,4 cala jest po prostu w innej klasie niż wszystko, co vivo dawało wcześniej.

    Akcesoria z serii X300 nie będą pasować — moduł aparatu zmienia się radykalnie, z prostokątnego na duże koło pośrodku obudowy. Etui i szkła do nowej serii zbiera kategoria Vivo X500 Series, z osobnymi półkami dla X500, X500 Pro i X500 Pro Max.

    Podsumowanie

    vivo X500 Pro Max to telefon zbudowany wokół teleobiektywu, a nie wokół aparatu głównego — i to jest w nim najciekawsze. Do tego 2-nanometrowy Dimensity 9600 Pro, bateria w okolicach 8000 mAh i ekosystem akcesoriów, który w tej generacji urósł o zewnętrzny monitor podglądu.

    Model podstawowy wygląda przy tym rozsądniej, niż zwykle wyglądają wersje bazowe: 7500 mAh, 90 W, płaski ekran 1.5K i sensor główny z zeszłorocznego Pro.

    FAQ — najczęściej zadawane pytania

    Kiedy premiera vivo X500?

    21 września 2026 o godzinie 19:00 czasu chińskiego. Premiera w Indiach spodziewana jest w październiku lub listopadzie, europejskiej daty nie ogłoszono.

    Czym różni się vivo X500 Pro Max od X500 Pro?

    Przede wszystkim ekranem i teleobiektywem. Pro Max ma 6,83–6,85 cala i peryskop 200 MP na matrycy 1/1,4″, Pro jest kompaktowy — około 6,36 cala — i dostaje teleobiektyw 64 MP o ogniskowej 85 mm. Pro Max ma też większą baterię.

    Jaki procesor ma vivo X500?

    Wersja podstawowa dostaje Dimensity 9600M w procesie 3 nm, taktowany 4,21 GHz. Oba modele Pro korzystają z mocniejszego Dimensity 9600 Pro wykonanego w 2 nm.

    Co to za kwadratowy ekran w zestawie z X500 Pro Max?

    To zewnętrzny monitor podglądu. Pozwala nagrywać siebie głównym aparatem tylnym zamiast przednim, widząc kadr na osobnym wyświetlaczu. Wchodzi w skład zestawu twórcy razem z etui, dwoma telekonwerterami, gripem i paskiem.

    Jakie kolory ma vivo X500 Pro Max?

    Cztery: „uchwycić noc”, „pogodny dzień”, „echo ziemi” i „blask zorzy”. Model podstawowy zamiast blasku zorzy dostaje „świt”.

    Czy etui z vivo X300 pasuje do X500?

    Nie. Moduł aparatu zmienia kształt z prostokątnego na duże koło umieszczone pośrodku obudowy, więc potrzebne będzie etui dedykowane nowej serii.


    Źródła zewnętrzne: Gizmochina — zestawienie specyfikacji serii X500, IT Home — oficjalne kolory, Notebookcheck — potwierdzona data premiery, iXBT — specyfikacja Pro Max