Autor: Dawid Cylke

  • TOP 10 najlepszych etui do Samsung Galaxy S26 FE

    TOP 10 najlepszych etui do Samsung Galaxy S26 FE

    Najlepsze etui do Samsung Galaxy S26 FE to Spigen Ultra Hybrid Mag MagSafe. Smukła hybryda TPU i poliwęglanu z wbudowanym pierścieniem magnetycznym, którego sam telefon nie ma. Największą ochronę daje 3mk Fortis MagCase z certyfikatem MIL-STD-810H.

    TOP 10 w trzech punktach:

    • Najlepsze ogólnie: Spigen Ultra Hybrid Mag MagSafe, hybryda z magnesami i smukłym profilem
    • Największa ochrona: 3mk Fortis MagCase, MIL-STD-810H i 26 upadków z 1.26 m bez uszkodzeń
    • Najlepsze przezroczyste: Ringke Fusion Magnetic MagSafe, poliwęglan z pierścieniem magnetycznym

    Galaxy S26 FE wszedł do sprzedaży 4 września 2026 i wygląda niemal identycznie jak poprzednik. Przy zakupie etui liczą się jednak dwie rzeczy, których po wyglądzie nie widać: telefon nie ma magnesów, a obudowy z S25 FE w większości nie pasują.

    Galaxy S26 FE nie ma magnesów. To zmienia wybór etui

    Samsung Galaxy S26 FE nie ma wbudowanych magnesów. Naładuje się na ładowarce Qi2 z mocą 15 W, ale sam z siebie nie przyciągnie się do niej magnetycznie. Przyjęło się na to określenie „Qi2 Ready”, choć sam Samsung go nie używa.

    W praktyce oznacza to jedno: magnesy muszą być w etui. Bez nich ładowarka nie wycentruje się sama, uchwyt samochodowy nie utrzyma telefonu, a portfel magnetyczny w ogóle się nie przyklei.

    Dlatego do tej dziesiątki weszły wyłącznie obudowy z wbudowanym pierścieniem magnetycznym. To był warunek wstępny, nie jedno z kryteriów.

    Szukaj w nazwie dopisku „Mag”, „MagCase”, „Magnet” albo „MagSafe”. Samo „kompatybilne z ładowaniem indukcyjnym” znaczy tylko tyle, że etui nie blokuje ładowania, a nie że dodaje magnesy. Więcej o samym standardzie znajdziesz w naszym przewodniku po akcesoriach z technologią MagSafe.

    Sprawdź ładowarki bezprzewodowe Qi2 w homescreen.pl →

    Czy etui z Galaxy S25 FE pasuje do S26 FE?

    Sztywne etui z S25 FE nie pasuje do S26 FE. Elastyczne pasuje tylko wtedy, gdy producent wymienia oba modele w nazwie. Odpowiedź zależy więc od tego, czy obudowa jest sztywna, czy elastyczna.

    Etui sztywne: nie. Wymiary różnią się o 0.3 mm na wysokości i szerokości, ale grubość jest identyczna.

    Galaxy S25 FEGalaxy S26 FE
    Wymiary161.3 × 76.6 × 7.4 mm161.6 × 76.9 × 7.4 mm

    Problem nie leży w tych trzech dziesiątych milimetra, tylko w przeprojektowanej wyspie aparatu. Wycięcia nie trafiają w to samo miejsce, a naciąganie sztywnej obudowy kończy się pękniętym narożnikiem.

    Etui elastyczne: czasem tak, ale tylko z deklaracją producenta. Bizon opisuje pięć swoich obudów wprost jako „do Samsung Galaxy S26 FE / S25 FE”, więc zgodność z oboma modelami deklaruje sam producent. Dwie z nich są w tym rankingu.

    Reguła jest prosta: jeśli producent nie wymienił obu modeli w nazwie, traktuj etui jako niepasujące. Pełne zestawienie różnic między generacjami mamy w porównaniu Galaxy S26 FE i S25 FE.

    Zostajesz przy poprzedniku? Wtedy właściwym miejscem jest kategoria etui do Galaxy S25 FE i nasz osobny ranking etui do S25 FE.

    Na co jeszcze zwrócić uwagę przy wyborze etui do Galaxy S26 FE

    Materiał. TPU to elastyczne tworzywo, które amortyzuje upadki i łatwo się zakłada. Poliwęglan jest sztywny, nie żółknie i lepiej trzyma przezroczystość. Najlepsze obudowy łączą oba: miękka ramka TPU plus twarde plecki.

    Certyfikat upadkowy. Szukaj konkretnej liczby, nie hasła. „Military Grade” bez podanej wysokości nic nie znaczy, a „26 upadków z 1.26 m” już tak.

    Ochrona wyspy aparatu. Moduł fotograficzny wystaje ponad plecki i pierwszy dotyka blatu. Podniesiona ramka wokół wyspy jest ważniejsza niż rant przy ekranie.

    Waga. S26 FE waży 193 g, a pancerna obudowa podnosi zestaw do ponad 230 g. To prawie 40 g w górę, więc zdecyduj, czy zamieniasz smukły telefon na chroniony.

    TOP 10 najlepszych etui do Galaxy S26 FE

    Do dziesiątki weszły tylko obudowy z magnesami, których telefon nie ma. Kolejność w jej obrębie ustaliliśmy według trzech kryteriów: ochrony potwierdzonej testem upadkowym, stosunku ochrony do grubości i dostępności od ręki. Wszystkie dziesięć pozycji jest na stanie. W ofercie na ten model nie ma ESR, UAG ani Supcase, dlatego ranking opiera się na Spigenie, 3mk, Ringke, Tech-Protect, obudowach Samsunga i Bizonie.

    1. Spigen Ultra Hybrid Mag MagSafe: hybryda z magnesami

    Nasz wybór ogólny

    Klasyczna konstrukcja hybrydowa: elastyczna ramka TPU przejmuje amortyzację, sztywne plecki z poliwęglanu trzymają kształt i nie falują. Do tego wbudowany pierścień magnetyczny, czyli dokładnie to, czego brakuje samemu telefonowi.

    Wykończenie Frost Black to matowa mgiełka, która nie zbiera odcisków palców. Wersja Clear/White pokazuje kolor obudowy telefonu.

    Spigen trzyma tu smukły profil, mimo magnesów w pleckach. To rzadkie połączenie, bo pierścień zwykle dokłada objętości.

    Dla kogo: dla większości osób. Jeśli chcesz jedno etui, które dodaje magnesy i nie zmienia telefonu w kostkę, to jest ten wybór.

    2. 3mk Fortis MagCase: najtwardsze dane o odporności

    Tu nie ma marketingowych ogólników, jest liczba: 26 upadków z 1.26 m, zero uszkodzeń, potwierdzone normą MIL-STD-810H. To najkonkretniejsza deklaracja odporności w całej kategorii.

    Za amortyzację odpowiada Adaptive Shock Technology, czyli wewnętrzna warstwa mikrokomórkowej pianki. Konstrukcja to poliwęglan z TPU, z pierścieniem magnetycznym w pleckach.

    To najbardziej pancerne etui do Galaxy S26 FE w naszej ofercie. Jeśli chcesz zrozumieć, czym różnią się pancerne etui między sobą, mamy o tym osobny tekst.

    Minus: to najgrubsza pozycja w zestawieniu. Telefon przestaje wyglądać jak Galaxy S26 FE.

    3. Ringke Fusion Magnetic MagSafe: przezroczyste z certyfikatem

    Hybryda poliwęglanu z TPU, z pierścieniem magnetycznym i certyfikatem Mil-Grade. Poliwęglanowe plecki żółkną wyraźnie wolniej niż czyste TPU, które w przezroczystej obudowie potrafi zmętnieć już po kilku miesiącach.

    Detal, którego brakuje większości konkurencji: wycięcie na smyczkę. Przy telefonie o wadze 193 g pasek na rękę to realna ochrona przed upuszczeniem.

    Dla kogo: jeśli chcesz widzieć kolor telefonu i mieć magnesy w jednym.

    [hs_products ids=”143104,143260,142962″ cols=”3″ title=”Trzy pierwsze miejsca w rankingu”]

    4. 3mk Armor MagCase: pancerne, ale wciąż smukłe

    Kompromis między pozycją pierwszą a drugą. Poliwęglan z TPU o grubości 1.5 mm i pierścień magnetyczny w komplecie. Norma Military Grade, testy upadkowe z około 175 cm.

    Wzmocnione narożniki absorbują energię uderzenia, bo przy upadku na krawędź to one dotykają podłoża jako pierwsze. Przyciski działają w technologii EasyClick, czyli zachowują wyczuwalny skok.

    Dla kogo: jeśli chcesz ochrony bliskiej pancernej, ale bez grubości Fortisa.

    5. Tech-Protect MagFlex MagSafe: najprostsza droga do magnesów

    Jeśli magnesy są jedyną rzeczą, której szukasz, to najkrótsza droga do celu. Elastyczna obudowa z pierścieniem magnetycznym i kolorową ramką, w dwóch wykończeniach: shiny black i shiny gold.

    Nie ma tu certyfikatu upadkowego ani wzmocnionych narożników. Jest za to dokładnie ta funkcja, której brakuje telefonowi.

    Dla kogo: jeśli ładujesz na Qi2 albo używasz uchwytu magnetycznego, a ochrona jest sprawą drugorzędną.

    6. 3mk Misty MagCase: matowe, w czterech kolorach

    TPU z elementami poliwęglanu, wbudowany pierścień magnetyczny i matowe wykończenie, które ogranicza ślady palców. Podwyższone ranty chronią ekran i aparat.

    Cztery kolory do wyboru: czarny, niebieski, zielony i różowy. Rzadkość w tej kategorii, bo obudowy z magnesami są zwykle albo czarne, albo przezroczyste.

    Dla kogo: jeśli chcesz magnesów, matowej faktury i koloru innego niż czarny.

    [hs_products ids=”142725,143303,143261″ cols=”3″ title=”Pancerne, magnetyczne i matowe: pozycje 4-6″]

    7. Samsung Silicone Magnet: oryginalne, silikonowe

    Obudowa od samego Samsunga, z silikonu i z magnesami. Silikon jest przyjemniejszy w dotyku niż TPU i praktycznie się nie ślizga, co przy 193 g ma znaczenie.

    Zaleta oryginałów jest jedna i konkretna: magnesy są rozmieszczone dokładnie tak, jak przewidział to producent telefonu, więc ładowarka centruje się bez szukania pozycji.

    Do wyboru cztery kolory: czarny, miętowy, niebiesko-fioletowy i różowy.

    Minus: silikon łapie kurz i włókna z kieszeni. Za porównywalną ochronę u marek niezależnych zapłacisz wyraźnie mniej.

    8. Samsung Slim Magnet: oryginalne, najcieńsze

    Najcieńsza obudowa z magnesami w tym zestawieniu i druga pozycja od Samsunga. Trzy kolory: czarny, miętowy i niebiesko-fioletowy.

    To etui dla kogoś, kto kupił S26 FE za jego smukłość i nie chce jej stracić. Ochrona jest symboliczna, za to magnesy siedzą dokładnie tam, gdzie przewidział to Samsung.

    Dla kogo: jeśli priorytetem jest zachowanie sylwetki telefonu, a nie ochrona przy upadku.

    9. 3mk Wallet Case: z klapką i kieszeniami na karty

    Jedyna obudowa w rankingu, która chroni ekran bez dokładania szkła. Ekoskóra z elastycznym TPU, wnętrze wyłożone mikrofibrą, od dwóch do trzech kieszeni na karty i klapka z magnetycznym domknięciem.

    Klapka pełni też funkcję podstawki w trybie poziomym, więc film w pociągu obejrzysz bez trzymania telefonu. Producent opisuje konstrukcję jako ochronę 360 stopni.

    Więcej opcji tego typu zebraliśmy w tekście o etui i portfelu w jednym.

    Minus: magnetyczne domknięcie klapki to nie to samo co pierścień do ładowania. Na ładowarce Qi2 ta obudowa nie przyklei się magnetycznie.

    10. Bizon Case MatteO: pasuje też do S25 FE

    Tu wraca wątek z początku artykułu. Bizon opisuje to etui jako pasujące do Galaxy S26 FE i S25 FE jednocześnie. To deklaracja producenta, a nie nasz domysł.

    Konstrukcja jest elastyczna, z pierścieniem magnetycznym i przydymionym, matowym wykończeniem.

    Dla kogo: jeśli w domu są oba telefony albo planujesz przesiadkę i chcesz jedno etui na przejście między generacjami.

    [hs_products ids=”143115,143119,142732,143245″ cols=”4″ title=”Pozycje 7-10 rankingu”]

    Dwie obudowy z naszej oferty nie mają magnesów i dlatego nie weszły do dziesiątki, ale mają sens, jeśli ładujesz wyłącznie kablem. Spigen Ultra Hybrid Crystal Clear to ta sama hybryda co w pozycji pierwszej, tylko bez pierścienia, więc kolor telefonu widać najczyściej. Bizon Case Angelo jest najprostszym wejściem w ochronę i też pasuje do obu generacji FE.

    Etui Samsung Galaxy S26 FE: porównanie dziesiątki w tabeli

    #EtuiMateriałMagnesyTest upadkowyWyróżnik
    1Spigen Ultra Hybrid Mag MagSafeTPU + PCsmukły profil z magnesami
    23mk Fortis MagCasePC + TPUMIL-STD-810H, 26 × 1.26 mAdaptive Shock Technology
    3Ringke Fusion Magnetic MagSafePC + TPUMil-Gradewycięcie na smyczkę
    43mk Armor MagCasePC + TPU, 1.5 mmMilitary Grade, ~175 cmwzmocnione narożniki
    5Tech-Protect MagFlex MagSafeelastyczne TPUkolorowa ramka
    63mk Misty MagCaseTPU + PCcztery kolory
    7Samsung Silicone Magnetsilikonoryginał, cztery kolory
    8Samsung Slim Magnetproducent nie podajenajcieńsze z magnesami
    93mk Wallet Caseekoskóra + TPUtylko domknięcie klapkikarty, podstawka, ochrona 360°
    10Bizon Case MatteOelastyczne TPUzgodność z S26 FE i S25 FE

    Które etui do Samsung Galaxy S26 FE wybrać? Rekomendacje według potrzeb

    • Chcesz jednego etui na wszystko: Spigen Ultra Hybrid Mag MagSafe. Magnesy, hybrydowa konstrukcja, smukły profil.
    • Szukasz pancernego etui do Galaxy S26 FE: 3mk Fortis MagCase, jedyne z normą MIL-STD-810H i podaną liczbą upadków.
    • Szukasz przezroczystego etui do Galaxy S26 FE: Ringke Fusion Magnetic MagSafe, przezroczysty poliwęglan z magnesami i certyfikatem Mil-Grade.
    • Zależy Ci tylko na magnesach: Tech-Protect MagFlex MagSafe.
    • Chcesz etui z klapką i kartami: 3mk Wallet Case, jedyne w dziesiątce zakrywające ekran.
    • Wolisz oryginał Samsunga: Silicone Magnet dla chwytu, Slim Magnet dla smukłości.
    • Masz w domu S25 FE i S26 FE: Bizon Case MatteO, z deklaracją zgodności z obiema generacjami.
    • Nie chcesz koloru czarnego: 3mk Misty MagCase w czterech kolorach lub Samsung Silicone Magnet.

    Czym uzupełnić etui na Galaxy S26 FE

    Żadna obudowa z dziesiątki poza 3mk Wallet Case nie zakrywa ekranu. Podwyższone ranty ratują wyświetlacz przy upadku na płasko, ale nie przed zarysowaniem.

    Wyświetlacz jest ten sam co w poprzedniku, ale żaden producent szkła nie deklaruje zgodności z oboma modelami. Obrys szkła projektuje się pod konkretny korpus, więc to osobny zakup, nie przeniesienie akcesorium.

    W ofercie na ten model są trzy sensowne opcje. Spigen GLAStR EZ Fit Pro ma aplikator, który praktycznie eliminuje pęcherzyki, Tech-Protect Glass Fit przychodzi w zestawie po dwie sztuki, a 3mk HardGlass to najprostszy wariant od polskiej marki.

    [hs_products ids=”143219,142974,141337,143122″ cols=”4″ title=”Szkła hartowane i folia do Galaxy S26 FE”]

    Jest też matowa folia Samsung Anti-Reflecting, jeśli zamiast twardości wolisz ograniczyć odbicia światła.

    Jedna rada niezależna od marki szkła: montuj je w łazience zaraz po kąpieli. Para wodna zbierze kurz z powietrza, a kurz pod szkłem to najczęstsza przyczyna nieudanego montażu.

    Podsumowanie: TOP 10 etui do Galaxy S26 FE w skrócie

    1. Galaxy S26 FE nie ma magnesów. Ładuje się na Qi2 z mocą 15 W, ale bez etui z pierścieniem magnetycznym ładowarka nie wycentruje się sama, a uchwyt magnetyczny nie utrzyma telefonu. To najważniejsze kryterium przy tym modelu.
    2. Etui z S25 FE pasuje tylko wtedy, gdy producent wymienił oba modele. Sztywne obudowy odpadają przez przeprojektowaną wyspę aparatu; Bizon deklaruje zgodność z oboma modelami dla swoich elastycznych linii.
    3. Najbardziej uniwersalny wybór to Spigen Ultra Hybrid Mag MagSafe. Hybryda TPU i poliwęglanu z magnesami i smukłym profilem.
    4. Jeśli liczy się wyłącznie ochrona, wybierz 3mk Fortis MagCase. MIL-STD-810H i 26 upadków z 1.26 m bez uszkodzeń.
    5. Szkło to osobny zakup. Wyświetlacz się nie zmienił, ale żaden producent nie opisuje szkła jako pasującego do obu generacji.

    Zobacz pełną ofertę etui do Samsung Galaxy S26 FE w homescreen.pl →

    FAQ: najczęstsze pytania o etui do Galaxy S26 FE

    Czy etui z Galaxy S25 FE pasuje do S26 FE?

    Sztywne nie, bo wyspa aparatu została przeprojektowana i wycięcia nie trafiają w to samo miejsce. Elastyczne pasują tylko wtedy, gdy producent wymienia oba modele w nazwie, jak robi to Bizon.

    Czy Galaxy S26 FE ma magnesy jak MagSafe?

    Nie. Telefon obsługuje ładowanie Qi2 z mocą 15 W, ale nie ma wbudowanych magnesów. Pierścień magnetyczny musi znajdować się w etui.

    Jakie etui do Galaxy S26 FE jest najbardziej wytrzymałe?

    3mk Fortis MagCase z normą MIL-STD-810H, który przeszedł 26 upadków z wysokości 1.26 m bez uszkodzeń. Alternatywą jest 3mk Armor MagCase z testami z około 175 cm.

    Czy warto kupić oryginalne etui Samsung do Galaxy S26 FE?

    Oryginały mają magnesy rozmieszczone dokładnie według projektu producenta telefonu, co daje najpewniejsze centrowanie ładowarki. Kosztują jednak wyraźnie więcej niż obudowy marek niezależnych, które oferują porównywalną ochronę.

    Jakiej firmy jest najlepsze etui do telefonu?

    Nie ma jednej najlepszej marki, jest dopasowanie do potrzeb. Spigen i Ringke robią najlepsze hybrydy na co dzień, 3mk ma najmocniejsze certyfikaty upadkowe, a oryginały Samsunga najpewniej rozmieszczone magnesy.

    Z jakiego materiału jest najlepsze etui do Galaxy S26 FE?

    Hybryda: elastyczna ramka TPU plus sztywne plecki z poliwęglanu. TPU przejmuje energię uderzenia, a poliwęglan nie faluje i nie żółknie tak szybko jak czyste TPU.

    Które etui jest lepsze: silikonowe czy TPU?

    Silikon jest przyjemniejszy w dotyku i mniej się ślizga, ale łapie kurz i włókna. TPU lepiej amortyzuje upadki i nie rozciąga się z czasem.

    Czy etui z klapką działa z ładowaniem bezprzewodowym?

    Działa, ale magnetyczne domknięcie klapki to nie to samo co pierścień do ładowania. Obudowa portfelowa naładuje się indukcyjnie, jednak nie przyklei się magnetycznie do ładowarki Qi2.

    Kiedy Galaxy S26 FE trafił do sprzedaży?

    Samsung zaprezentował telefon 27 sierpnia 2026, a sprzedaż ruszyła 4 września 2026. Ceny zaczynają się od 799 EUR, czyli około 3 490 zł za wersję 128 GB.

    Czy szkło z Galaxy S25 FE pasuje do S26 FE?

    Przekątna i rozdzielczość są identyczne, ale producenci nie deklarują zgodności z oboma modelami, a obrys szkła cięty jest pod konkretny korpus. Kupuj szkło opisane jako do Galaxy S26 FE.

    Źródła: oficjalna zapowiedź Galaxy S26 FE w Samsung Global Newsroom, pełna karta specyfikacji w GSMArena, analiza braku magnesów w serii Galaxy S26 w SamMobile

  • Najlepsze etui do iPhone’a 18 Pro Max: ranking 12 modeli

    Najlepsze etui do iPhone’a 18 Pro Max: ranking 12 modeli

    Najlepsze etui do iPhone’a 18 Pro Max to ESR Cyber Tough Kickstand MagSafe. Pancerna hybryda Poron, TPU i poliwęglanu, z wysuwaną podstawką i ochroną klasy Military Grade. Drugie miejsce zajmuje Tech-Protect MagPrime MagSafe CC z osłoną wyspy aparatu.

    Ranking w trzech punktach:

    • Najlepsze ogólnie: ESR Cyber Tough Kickstand MagSafe, czyli Poron w narożnikach, Military Grade i wysuwana podstawka
    • Najbardziej uniwersalne: Tech-Protect MagPrime MagSafe CC, matowa hybryda z osłoną wyspy aparatu
    • Najlepsze przezroczyste: ESR Classic Hybrid MagSafe Frosted, akryl, który nie żółknie

    Wiemy, jak to wygląda przy każdej premierze. Telefon jeszcze nie trafił do sprzedaży, a Ty już szukasz czegoś, co uchroni go przed pierwszym upadkiem na chodnik. Problem w tym, że przy iPhonie 18 Pro Max spora część poradników w sieci opisuje tak naprawdę etui do starszych modeli.

    W tym zestawieniu znajdziesz wyłącznie etui na iPhone’a 18 Pro Max, które fizycznie pasują do tego modelu i są dostępne od ręki. Zaczniemy od rzeczy, która zaoszczędzi Ci pieniędzy, jeśli przesiadasz się z siedemnastki.

    Czy etui z iPhone’a 17 Pro Max pasuje do 18 Pro Max?

    Tak, obudowy pasują do obu modeli, ale osłony aparatu już nie. Producenci akcesoriów opisują nowe etui jako wspólne dla obu generacji. Powód jest prosty: korpus telefonu zachowuje te same wymiary, ten sam układ przycisków i te same wycięcia. Ten sam sygnał wysłał OtterBox, którego opakowania deklarują zgodność etui z iPhone’em 17 Pro i 18 Pro.

    Widać to w nazwach produktów. Praktycznie każda obudowa w naszej kategorii ma dopisek „do Apple iPhone 17 Pro Max / 18 Pro Max”. Jedno etui, dwa modele. Działa to w obie strony, bo te same konstrukcje znajdziesz w kategorii etui do iPhone’a 17 Pro Max.

    Z osłonami aparatu jest odwrotnie. Wyspa fotograficzna ma urosnąć z 11.23 do 11.54 mm, a te trzy dziesiąte milimetra wystarczą, żeby nakładka z siedemnastki przestała trafiać w obiektywy. Liczby pochodzą z przecieków z łańcucha dostaw, nie z oficjalnej specyfikacji Apple. Potwierdza je jednak nasz katalog: szkła na aparat producenci opisali osobno, tylko pod osiemnastkę, choć etui zostawili wspólne.

    Zastrzeżenie: piszemy przed konferencją Apple zaplanowaną na 9 września 2026. Zgodność opiera się na deklaracjach producentów etui i przeciekach. Pojedyncze doniesienia mówią o korpusie grubszym o około 0.25 mm, na co miałaby wpływ większa bateria i komora parowa. Przy elastycznej ramce TPU taka różnica nie musi przeszkadzać, ale etui z siedemnastki mogłyby wtedy przestać pasować. Zaktualizujemy tekst po premierze.

    Więcej o samym telefonie, dacie sprzedaży i spodziewanej specyfikacji znajdziesz w naszym przewodniku po premierze iPhone’a 18 Pro i 18 Pro Max.

    Przesiadasz się z siedemnastki? Zobacz wszystkie akcesoria do iPhone’a 18 Pro Max →

    Na co zwrócić uwagę przy wyborze etui do iPhone’a 18 Pro Max

    Pięć rzeczy decyduje o tym, czy obudowa będzie Ci służyć, czy wyląduje w szufladzie po tygodniu.

    Magnesy MagSafe. iPhone ma własny pierścień magnetyczny, ale etui bez wbudowanych magnesów rozprasza jego siłę. Ładowarka wtedy się nie centruje, a uchwyt samochodowy potrafi puścić na progu zwalniającym. Szukaj opisu „wbudowany pierścień magnetyczny”, nie samego „kompatybilne z ładowaniem indukcyjnym”.

    Przycisk Camera Control. Dotykowy pasek na prawej krawędzi reaguje na przesunięcie palcem. Gruba warstwa plastiku nad nim zabija połowę funkcji. Dobre etui mają w tym miejscu cienką membranę albo wycięcie.

    Ochrona wyspy aparatu. Moduł fotograficzny w Pro Maksie wystaje ponad plecki i to on pierwszy dotyka blatu. Podniesiona ramka wokół wyspy jest ważniejsza niż podniesiony rant przy ekranie.

    Materiał. TPU to elastyczne tworzywo, które amortyzuje upadki i łatwo się zakłada. Poliwęglan (PC) jest sztywny, nie żółknie i lepiej trzyma przezroczystość. Najlepsze obudowy łączą oba: miękka ramka TPU plus twarde plecki PC.

    Podstawka. Brzmi jak gadżet. Do pierwszego odcinka serialu obejrzanego w pociągu.

    Ranking: 12 najlepszych etui do iPhone’a 18 Pro Max

    Kolejność ustaliliśmy według czterech kryteriów: realnej ochrony (materiał, testy upadku, osłona wyspy aparatu), obsługi MagSafe i przycisku Camera Control, dostępności od ręki oraz stosunku ochrony do grubości. Pominęliśmy modele wyprzedane, nawet te, które technicznie wypadłyby wysoko. W ofercie na ten model nie ma Spigena, UAG ani PITAKI, dlatego ranking opiera się na ESR, Tech-Protect, Benks, 3mk i markach licencyjnych.

    1. ESR Cyber Tough Kickstand MagSafe: pancerne z podstawką

    Nasz wybór ogólny

    Trzy materiały w jednej obudowie: Poron w narożnikach, TPU na ramce i poliwęglan na pleckach. Poron to pianka używana we wkładkach do butów sportowych, która pochłania energię uderzenia i wraca do kształtu.

    ESR deklaruje dla tej serii ochronę klasy Military Grade i technologię Air Guard, czyli poduszki powietrzne w rogach. To właśnie narożnik przyjmuje pierwsze uderzenie, gdy telefon spada płasko na krawędź.

    To najbardziej pancerne etui do iPhone’a 18 Pro Max w naszym zestawieniu. Jeśli chcesz zrozumieć, czym różnią się pancerne etui między sobą, mamy o tym osobny tekst.

    Podstawka jest wbudowana w plecki i wysuwa się jednym paznokciem. Etui obsługuje przycisk Camera Control, a przesuwanie palcem po pasku działa tak samo jak bez obudowy.

    Dla kogo: jeśli telefon jeździ z Tobą na budowę, na rower albo po prostu często ląduje na twardych powierzchniach.

    Minus: konstrukcja z trzech materiałów jest grubsza od klasycznej hybrydy. W kieszeni to etui czuć.

    2. Tech-Protect MagPrime MagSafe CC: matowe z osłoną aparatu

    Skrót „CC” w nazwie oznacza Camera Cover, czyli zintegrowaną osłonę wyspy fotograficznej. To odpowiedź na jedno z najczęstszych zapytań przy Pro Maksach, bo moduł aparatu rysuje się szybciej niż ekran.

    Konstrukcja jest klasyczną hybrydą. Elastyczna ramka TPU przejmuje amortyzację, sztywne plecki z poliwęglanu trzymają kształt i nie falują. Wbudowany pierścień magnetyczny łapie ładowarkę bez szukania pozycji.

    Matowa powłoka nie zbiera odcisków palców tak jak wersje błyszczące. Camera Control obsługuje cienka membrana czuła na dotyk.

    Dla kogo: dla większości osób. To najbardziej uniwersalna pozycja w zestawieniu, jeśli szukasz jednego etui na wszystko.

    3. ESR Classic Hybrid MagSafe Frosted: akrylowe plecki, które nie żółkną

    Zamiast poliwęglanu ESR używa tu akrylu, materiału odporniejszego na żółknięcie pod wpływem promieni UV. To realny problem przezroczystych obudów, zwłaszcza tych z taniego TPU.

    Wykończenie frosted to matowa mgiełka na pleckach. Telefon prześwituje, ale bez efektu lustra i bez odcisków palców.

    ESR daje tu tę samą ochronę klasy Military Grade i te same poduszki Air Guard w narożnikach co w modelu Cyber Tough. Różnica jest w grubości, nie w klasie zabezpieczenia.

    Dla kogo: jeśli chcesz widzieć kolor telefonu, ale bez lakierowanego połysku.

    [hs_products ids=”143073,142340,143059″ cols=”3″ title=”Trzy pierwsze miejsca w rankingu”]

    4. Benks Magnetic Lucid Armor Pro: przetestowane upadkiem z półtora metra

    Benks podaje konkret zamiast ogólników: etui przeszło testy Anti-Crash z wysokości 5 stóp, czyli około 152 cm. Tyle mierzy odległość od ręki do chodnika, gdy idziesz i patrzysz w ekran.

    Za amortyzację odpowiada poduszka powietrzna InvisiWarrior w narożnikach. Magnesy neodymowe rozmieszczono tak, żeby ładowarka MagSafe łapała bez przesuwania.

    Podniesiona ramka wokół wyspy fotograficznej chroni obiektywy przy odkładaniu telefonu na blat. Przyciski są klikalne, z wyczuwalnym skokiem.

    Dla kogo: jeśli chcesz twardych danych o odporności, a nie marketingowych deklaracji.

    Uwaga: topowe modele Benks z odsłoniętym włóknem Kevlar 600D i certyfikatem MIL-STD-810H są obecnie wyprzedane. Jeśli szukasz kevlaru, sprawdź pozycję siódmą.

    5. Tech-Protect MagStand MagSafe CC: przezroczyste z metalową podstawką

    Podstawka jest metalowa i składana w dwóch osiach: pionowo do wideorozmów, poziomo do filmów. To rozwiązanie wygodniejsze niż pierścień, bo telefon stoi stabilnie na obu bokach.

    Reszta konstrukcji to sprawdzona hybryda TPU i poliwęglanu z osłoną aparatu i wbudowanym MagSafe. Producent chwali się łatwym montażem i demontażem, co przy sztywnych pleckach nie jest oczywiste.

    Dla kogo: jeśli oglądasz treści w podróży i nie chcesz nosić osobnej podstawki.

    Minus: metalowa nóżka dodaje kilka gramów i lekko odstaje przy kładzeniu telefonu na płasko.

    6. 3mk Misty MagCase: smukłe, w czterech kolorach

    Polska marka, transparentno-matowe wykończenie i konstrukcja, która niemal nie dodaje objętości. Materiał to TPU z elementami poliwęglanu, z wbudowanym pierścieniem magnetycznym.

    Podwyższone ranty chronią ekran i aparat. Matowa powierzchnia ogranicza ślizganie się telefonu w dłoni, a Pro Max ślizga się chętnie. Kolory są cztery: czarny, niebieski, pomarańczowy i biały.

    Dla kogo: jeśli kupujesz Pro Maksa za jego wygląd i nie chcesz go chować pod pancerzem.

    [hs_products ids=”143278,142970,141330″ cols=”3″ title=”Pancerne, z podstawką i smukłe: pozycje 4-6″]

    7. Tech-Protect Kevlar MagSafe 2-Set: ochrona z przodu i z tyłu

    Nazwa „2-Set” bywa myląca, więc wyjaśnijmy: to nie są dwa etui. W pudełku znajdziesz jedną obudowę i dwie wymienne przednie ramki, jedną z szybką poliwęglanową i jedną bez niej.

    Ramka z szybką zamyka telefon w ochronie 360 stopni, także od strony ekranu. Ramka bez szybki zostawia ekran odsłonięty, jeśli wolisz własne szkło hartowane. Zmiana zajmuje kilkanaście sekund.

    Materiał to poliwęglan z TPU o splocie imitującym kevlar, z rozkładaną nóżką w pleckach. Konstrukcja jest zaskakująco lekka jak na etui typu 360.

    Dla kogo: jeśli szukasz pancernego etui do iPhone’a 18 Pro Max z opcją zdjęcia przedniej ramki na co dzień.

    8. Mercury BlueMoon Diary MagSafe: z klapką, która chroni też ekran

    Obok Tech-Protect Kevlar 2-Set to jedyna obudowa w tym rankingu, która zabezpiecza ekran bez dokładania szkła. I jedyna, która zamyka go na stałe. Konstrukcja książkowa osłania telefon z każdej strony, więc klucze w kieszeni przestają być problemem.

    Ciekawostka techniczna: to etui z klapką z obsługą MagSafe, co w tej kategorii wciąż jest rzadkością. Zwykle magnesy w klapkach albo nie występują, albo są za słabe na ładowarkę.

    Klasyczne, matowe wykończenie sprawdza się w pracy równie dobrze jak na co dzień.

    Dla kogo: jeśli nosisz karty razem z telefonem i wolisz jedną rzecz w kieszeni zamiast dwóch.

    Minus: klapkę trzeba odchylać przy każdym spojrzeniu na ekran. Po dwóch dniach to odruch, ale pierwszy dzień bywa irytujący.

    9. Mercedes Leather Semi Wrap Iconic Line: skóra z metalową ramką aparatu

    Skóra ekologiczna, matowe wykończenie. Przez środek plecków biegnie antracytowa linia, która prowadzi do logo Mercedes-Benz. Konstrukcja typu hardcase z poliwęglanową podstawą.

    Najciekawszy element to metalowa ramka wokół aparatu, z tego samego materiału co osłony przycisków. Metal chroni wyspę fotograficzną skuteczniej niż podniesiony plastik, bo nie ściera się przy odkładaniu telefonu.

    Skórzana powierzchnia daje pewny chwyt, a elastyczne boki dokładają amortyzację przy upadku.

    Dla kogo: jeśli szukasz czegoś eleganckiego, ale bez logo na pół obudowy.

    [hs_products ids=”143254,142447,142956″ cols=”3″ title=”Kevlar, klapka i skóra: pozycje 7-9″]

    10. Guess Embossed 4G Classic MagSafe: najpopularniejsza marka modowa

    Guess to najczęściej wyszukiwana marka modowych etui do iPhone’ów Pro Max i widać dlaczego. Skóra ekologiczna z tłoczonym wzorem 4G, klasyczne logo pośrodku, w środku warstwy TPU i poliwęglanu.

    To nie jest wyłącznie ozdoba. Dopasowane wymiary amortyzują upadki, elastyczne boki ułatwiają zakładanie, a magnesy MagSafe działają bez adapterów.

    Dla kogo: jeśli etui ma być dodatkiem do stylizacji, a nie tylko warstwą ochronną.

    11. Karl Lagerfeld Grained Choupette Head Metal: designerskie z metalowym detalem

    Ziarnista faktura pleców i metalowa głowa Choupette, kotki projektanta, jako jedyny akcent. Powściągliwie jak na markę modową, przez co etui pasuje też do sytuacji formalnych.

    MagSafe działa standardowo, ochrona jest typowa dla tej klasy.

    Dla kogo: dla kogoś, kto wybiera etui okiem, a nie tabelką z certyfikatami.

    12. Bizon Case Salpa: najprostsze wejście w ochronę

    Elastyczne TPU, wzmocnione narożniki, podniesione brzegi przy ekranie i aparacie. Bez magnesów, ale z obsługą ładowania indukcyjnego.

    Dwa detale, których zwykle brakuje w tym segmencie. Pierwszy to kropkowana powierzchnia wewnętrzna: plecki nie przywierają do obudowy telefonu, więc nie robią się tęczowe plamy. Drugi to wycięcie na smyczkę.

    Producent zastrzega, że etui współpracuje tylko ze szkłami o mniejszych wymiarach niż standardowe. Warto to sprawdzić przed dokupieniem ochrony ekranu.

    Dla kogo: jeśli potrzebujesz czegoś na już, zanim wybierzesz docelową obudowę.

    [hs_products ids=”142675,143101,143176″ cols=”3″ title=”Modowe, designerskie i minimalistyczne: pozycje 10-12″]

    Etui iPhone 18 Pro Max: porównanie w tabeli

    # Etui Materiał MagSafe Osłona aparatu Podstawka Wyróżnik
    1 ESR Cyber Tough Kickstand MagSafe Poron + TPU + PC podniesiona ramka ✅ wysuwana Military Grade, Air Guard
    2 Tech-Protect MagPrime MagSafe CC TPU + PC zintegrowana (CC) matowa powłoka
    3 ESR Classic Hybrid MagSafe Frosted akryl + TPU podniesiona ramka akryl nie żółknie
    4 Benks Magnetic Lucid Armor Pro TPU + PC podniesiona ramka test upadku z 152 cm
    5 Tech-Protect MagStand MagSafe CC TPU + PC zintegrowana (CC) ✅ metalowa, 2 osie stoi pionowo i poziomo
    6 3mk Misty MagCase TPU + PC podwyższone ranty cztery kolory, minimalna grubość
    7 Tech-Protect Kevlar MagSafe 2-Set PC + TPU podniesiona ramka ✅ nóżka dwie wymienne ramki przednie
    8 Mercury BlueMoon Diary MagSafe skóra ekologiczna klapka zamykana chroni ekran bez szkła
    9 Mercedes Leather Semi Wrap Iconic Line skóra ekologiczna + PC metalowa ramka metal wokół obiektywów
    10 Guess Embossed 4G Classic MagSafe skóra ekologiczna + TPU + PC podniesiona ramka tłoczony wzór 4G
    11 Karl Lagerfeld Grained Choupette Head Metal ziarnista faktura + PC podniesiona ramka metalowy detal Choupette
    12 Bizon Case Salpa TPU podniesione brzegi wycięcie na smyczkę

    Które etui do iPhone’a 18 Pro Max wybrać? Rekomendacje według potrzeb

    • Chcesz pancernego etui do iPhone 18 Pro Max: ESR Cyber Tough Kickstand albo Tech-Protect Kevlar 2-Set. Pierwszy jest wygodniejszy na co dzień, drugi zamyka telefon z każdej strony.
    • Szukasz przezroczystego etui do iPhone 18 Pro Max: ESR Classic Hybrid Frosted lub 3mk Misty MagCase. Oba pokazują kolor obudowy i nie zbierają odcisków.
    • Szukasz etui do iPhone 18 Pro Max z ochroną aparatu: Tech-Protect MagPrime CC lub MagStand CC. Zintegrowana osłona wyspy chroni obiektywy przy każdym odłożeniu telefonu.
    • Oglądasz filmy w podróży: Tech-Protect MagStand z metalową podstawką w dwóch osiach.
    • Nosisz karty razem z telefonem: Mercury BlueMoon Diary, jedyna klapka z działającym MagSafe w tym zestawieniu.
    • Etui ma być częścią stylizacji: Guess Embossed 4G Classic, Karl Lagerfeld Choupette Head albo Mercedes Leather Semi Wrap.
    • Potrzebujesz czegokolwiek na teraz: Bizon Case Salpa, z zastrzeżeniem braku magnesów.

    Czym uzupełnić etui na iPhone’a 18 Pro Max

    Tu wracamy do rzeczy, o której pisaliśmy na początku. Etui z siedemnastki pasuje, ale osłona aparatu już nie, bo wyspa fotograficzna urosła.

    To akurat dobra wiadomość dla portfela. Zamiast kompletu akcesoriów dokupujesz jedną rzecz, a osłony skatalogowane pod iPhone’a 18 Pro Max mają w nazwie właśnie ten model, bez dopisku o siedemnastce.

    Do wyboru masz trzy podejścia. Tech-Protect CamAlloy Fit to metalowa ramka na całą wyspę, Tech-Protect CamFull Fit zakrywa moduł jedną szybą, a ESR Armorite Camera Protector osłania każdy obiektyw osobno. Jeśli wahasz się, czy to potrzebne, wyjaśniamy to w tekście o tym, czy warto kupić szkło na obiektyw aparatu.

    Ekran to osobna kwestia. Poza Mercury z klapką i Tech-Protect Kevlar 2-Set z przednią ramką żadne etui z tego rankingu nie chroni wyświetlacza, dlatego szkło hartowane warto dołożyć od razu. Sprawdzone opcje to ESR UltraFit Armorite i Tech-Protect Quick Set, oba w zestawach po dwie sztuki.

    [hs_products ids=”143079,143223,143084,142076,142078,143272″ cols=”3″ title=”Szkła na ekran i osłony aparatu do iPhone’a 18 Pro Max”]

    Kupujesz wszystko naraz? Najwygodniejszy jest gotowy zestaw ESR Classic Hybrid MagSafe ze szkłem hartowanym 9H i aplikatorem montażowym w komplecie. ESR dorzuca do niego radę, która działa przy każdej marce szkła: montuj je w łazience zaraz po kąpieli. Para wodna wcześniej zbierze kurz z powietrza.

    Podsumowanie: najlepsze etui do iPhone’a 18 Pro Max w skrócie

    Wybór etui do iPhone’a 18 Pro Max sprowadza się do czterech wniosków.

    1. Obudowa z iPhone’a 17 Pro Max pasuje do osiemnastki. Producenci opisują etui jako wspólne dla obu generacji, bo korpus zachowuje wymiary. Jeśli przesiadasz się z siedemnastki, nie musisz kupować nowego etui.
    2. Osłona aparatu to osobny zakup. Wyspa fotograficzna ma urosnąć z 11.23 do 11.54 mm i nakładka z poprzednika przestaje pasować.
    3. Najbardziej uniwersalny wybór to Tech-Protect MagPrime MagSafe CC. Hybryda TPU i poliwęglanu z osłoną aparatu i pełnym MagSafe zamyka temat dla większości osób.
    4. Jeśli ochrona jest priorytetem, wybierz ESR Cyber Tough Kickstand. Poron w narożnikach, klasa Military Grade i podstawka w pleckach.

    Tekst zaktualizujemy po konferencji Apple 9 września 2026, gdy poznamy oficjalne wymiary iPhone’a 18 Pro Max.

    Zobacz pełną ofertę etui do iPhone’a 18 Pro Max w homescreen.pl →

    FAQ: najczęstsze pytania o etui do iPhone’a 18 Pro Max

    Czy etui z iPhone’a 17 Pro Max pasuje do 18 Pro Max?

    Tak. Producenci akcesoriów opisują obudowy jako wspólne dla obu modeli, bo korpus zachowuje te same wymiary i układ przycisków. Osłony wyspy aparatu są już osobne.

    Jakie etui do iPhone’a 18 Pro Max jest najbardziej wytrzymałe?

    ESR Cyber Tough Kickstand MagSafe z pianką Poron w narożnikach i ochroną klasy Military Grade. Alternatywą jest Tech-Protect Kevlar 2-Set, który zamyka telefon również od strony ekranu.

    Czy warto kupić oryginalne etui Apple do iPhone’a 18 Pro Max?

    Oryginalne obudowy Apple mają najlepiej dopasowane magnesy, ale kosztują wielokrotnie więcej niż etui marek niezależnych i nie oferują osłony wyspy aparatu ani podstawki. W naszej ofercie ich nie znajdziesz, za to hybrydy ESR i Tech-Protect dają ten sam poziom obsługi MagSafe.

    Czy Spigen ma etui do iPhone’a 18 Pro Max?

    Na razie nie. Spigen ma w naszym sklepie 55 obudów do iPhone’a 17 Pro Max, ale żadna nie wymienia w nazwie osiemnastki, a marka nie zadeklarowała zgodności z nowym modelem. Obudowy opisane jako pasujące do obu modeli oferują na razie Tech-Protect, ESR, Benks i marki licencyjne.

    Które etui jest lepsze: silikonowe czy TPU?

    TPU lepiej amortyzuje upadki i nie rozciąga się z czasem. Silikon jest przyjemniejszy w dotyku i mniej się ślizga.

    Z jakiego materiału jest najlepsze etui do iPhone’a 18 Pro Max?

    Hybryda: elastyczna ramka TPU plus sztywne plecki z poliwęglanu lub akrylu. TPU przejmuje energię uderzenia, twardy tył nie faluje i nie żółknie tak szybko jak czyste TPU.

    Czy każde etui do iPhone’a 18 Pro Max obsługuje MagSafe?

    Nie. Etui bez wbudowanego pierścienia magnetycznego, jak Bizon Case Salpa, obsługują ładowanie indukcyjne, ale ładowarka nie przyklei się magnetycznie. W nazwie produktu szukaj dopisku „MagSafe” albo „Mag”.

    Kiedy premiera iPhone’a 18 Pro Max?

    Apple pokaże telefon 9 września 2026 podczas konferencji „Surprise and shine”. Datę potwierdziła sama firma, a sprzedaż powinna ruszyć w drugiej połowie września.

    Czy etui chroni przycisk Camera Control?

    Dobrze zaprojektowane tak. Modele ESR, Tech-Protect i Benks z tego rankingu mają w tym miejscu czułą na dotyk membranę, która przenosi przesunięcia palcem.

    Czy potrzebuję szkła na aparat, skoro etui ma podniesioną ramkę?

    Podniesiona ramka chroni przed zarysowaniem o blat, ale nie przed uderzeniem punktowym w obiektyw. Przy module wystającym ponad plecki szkło na aparat ma sens, bo jego wymiana kosztuje ułamek ceny naprawy aparatu.

    Czy etui z klapką pogarsza ładowanie bezprzewodowe?

    Nie, jeśli obudowa ma wbudowane magnesy, jak Mercury BlueMoon Diary. Klapki bez MagSafe mogą wymagać odchylenia przedniej części na czas ładowania.

    Źródła: deklaracje zgodności producentów etui linkowane w treści oraz pełne zestawienie przecieków o iPhonie 18 Pro.

  • Galaxy S26 FE vs S25 FE: co naprawdę się zmieniło?

    Galaxy S26 FE vs S25 FE: co naprawdę się zmieniło?

    W porównaniu Galaxy S26 FE vs S25 FE różnice sprowadzają się do trzech rzeczy: procesora Exynos 2500 zamiast 2400, systemu One UI 9 zamiast One UI 8 i portu USB, który cofnął się do wersji 2.0. Ekran, wszystkie trzy aparaty, selfie i bateria 4 900 mAh są identyczne.

    Premiera S26 FE odbyła się 27 sierpnia 2026, a sprzedaż rusza 4 września.

    Postaw oba telefony obok siebie, a nie odróżnisz ich bez zaglądania w ustawienia. Samsung przeniósł niemal cały sprzęt z zeszłego roku i podniósł cenę.

    Poniżej pełna tabela obu modeli, rozstrzygnięcie krążącej plotki o baterii silicon-carbon, którą powtarzają nawet tabele specyfikacji, oraz sekcja o akcesoriach: co pasuje do którego modelu i dlaczego etui z S25 FE nie wejdzie na S26 FE.

    Kiedy który model wszedł na rynek

    Oba telefony zadebiutowały w tym samym momencie roku, w odstępie niespełna dwunastu miesięcy. Galaxy S25 FE miał premierę i start sprzedaży tego samego dnia, S26 FE dostał tydzień przerwy między jednym a drugim.

    WydarzenieGalaxy S25 FEGalaxy S26 FE
    Premiera (zapowiedź)4 września 202527 sierpnia 2026
    Start sprzedaży4 września 20254 września 2026
    Cena startowa (128 GB)750 EUR799 EUR
    System na starcieOne UI 8, Android 16One UI 9, Android 17

    Galaxy S26 FE jest już oficjalny. Samsung pokazał go 27 sierpnia 2026 i od razu podał pełną specyfikację oraz ceny, więc wszystkie dane w tym artykule pochodzą od producenta, a nie z przecieków. Do sklepów telefon trafia 4 września 2026.

    Samsung S25 FE jest w sprzedaży od roku i to zmienia całą kalkulację. Zapamiętaj to na sekcję o cenie, bo to tam leży najważniejsza różnica między tymi modelami.

    Akcesoria do obu generacji są dostępne od ręki. Zobacz kategorię Galaxy S26 FE →

    Galaxy S26 FE vs S25 FE: pełna tabela porównawcza

    Pogrubiliśmy wyłącznie te pozycje, które faktycznie się różnią.

    ParametrGalaxy S25 FEGalaxy S26 FE
    ProcesorExynos 2400 (4 nm)Exynos 2500 (3 nm)
    Układ graficznyXclipse 940Xclipse 950
    RAM8 GB8 GB
    Pamięć128 / 256 / 512 GB, UFS 4.0128 / 256 / 512 GB, UFS 4.0
    Ekran6.7″, Dynamic AMOLED 2X6.7″, Dynamic AMOLED 2X
    Rozdzielczość1080 × 2340 (385 ppi)1080 × 2340 (385 ppi)
    Odświeżanie60–120 Hz60–120 Hz
    Jasność szczytowa1 900 nitów1 900 nitów
    SzkłoGorilla Glass Victus+Gorilla Glass Victus+
    Aparat główny50 MP, f/1.8, OIS50 MP, f/1.8, OIS
    Ultraszerokokątny12 MP, f/2.2, 123°12 MP, f/2.2, 123°
    Teleobiektyw8 MP, zoom 3×, OIS8 MP, zoom 3×, OIS
    Selfie12 MP, f/2.212 MP, f/2.2
    Wideo8K 30 fps, 4K 120 fps8K 30 fps, 4K 120 fps
    Bateria4 900 mAh, Li-Ion4 900 mAh, Li-Ion
    Ładowanie przewodowe45 W (65% w 30 min)45 W (69% w 30 min)
    Ładowanie bezprzewodowe15 W, zgodność z Qi215 W, zgodność z Qi2
    Certyfikowane cykle ładowania2 0001 200
    Port USB-CUSB 3.2 Gen 1USB 2.0
    Wymiary161.3 × 76.6 × 7.4 mm161.6 × 76.9 × 7.4 mm
    Waga190 g193 g
    Ramkaaluminiumaluminium
    OdpornośćIP68IP68
    System na starcieOne UI 8, Android 16One UI 9, Android 17
    KoloryIcyblue, Jetblack, Navy, WhiteGraphite, Pistachio, Blueberry

    Dziewięć pozycji różnych na dwadzieścia pięć. Z tego pięć to kosmetyka (wymiary, waga, kolory, tempo ładowania, numer wersji One UI), dwie są krokami wstecz, a zysk w wydajności daje procesor razem z układem graficznym.

    Co daje Exynos 2500 w codziennym używaniu?

    Exynos 2500 to jedyna zmiana odczuwalna na co dzień. Układ powstaje w drugiej generacji procesu 3 nm GAA, podczas gdy Exynos 2400 z S25 FE korzystał z 4 nm.

    Zysk wydajności według Samsunga:

    • Około 30% szybszy procesor (CPU) i układ graficzny (GPU)
    • Około 40% szybszy układ NPU, odpowiadający za funkcje Galaxy AI
    • Nowszy rdzeń główny: Cortex-X925 zamiast Cortex-X4
    • Nowszy układ graficzny: Xclipse 950 zamiast Xclipse 940

    NPU jest tu ważniejszy, niż wygląda na papierze. To on liczy funkcje Galaxy AI, czyli podsumowania, tłumaczenia w czasie rzeczywistym i obróbkę zdjęć. Jeśli faktycznie używasz Galaxy AI, to największa różnica w całym zestawieniu.

    Uwaga: 30% na papierze nie oznacza 30% szybszego telefonu. Oba modele w codziennych zadaniach, czyli przy przeglądaniu, mediach społecznościowych i zdjęciach, działają praktycznie tak samo. Różnica ujawnia się w grach i przy dłuższym obciążeniu.

    Ekran i aparaty przeszły bez zmian

    Tu nie ma o czym pisać i to jest właśnie najważniejsza informacja.

    Parametry ekranu są identyczne: 6,7 cala, Dynamic AMOLED 2X, 1080 × 2340, odświeżanie od 60 do 120 Hz, deklarowana jasność 1 900 nitów, szkło Gorilla Glass Victus+.

    Zestaw aparatów jest identyczny, sensor po sensorze:

    • Główny 50 MP, f/1.8, z optyczną stabilizacją (OIS)
    • Ultraszerokokątny 12 MP, f/2.2, kąt widzenia 123°
    • Teleobiektyw 8 MP, zoom optyczny 3×, z OIS
    • Selfie 12 MP, f/2.2

    Nagrywanie wideo także bez zmian: 8K w 30 fps i 4K w 120 fps w obu modelach.

    Sensory są te same, ale zdjęcia przechodzą przez nowszy procesor sygnału obrazu (ISP), więc Samsung zapowiada nieznacznie lepszą rozpiętość tonalną po zmroku. To jedyne, co w aparatach faktycznie się zmienia.

    Nowe w S26 FE są wyłącznie funkcje programowe: My FanCam (automatyczne trzymanie wybranej osoby w kadrze, wcześniej dostępne tylko w modelach składanych) oraz Super Steady z blokadą poziomu. To software, który Samsung może w przyszłości udostępnić także starszemu modelowi.

    Bateria bez zmian i bez ogniwa silicon-carbon

    Oba telefony mają 4 900 mAh, tę samą moc ładowania przewodowego 45 W i bezprzewodowego 15 W.

    Krąży informacja, że Samsung S26 FE dostał baterię silicon-carbon. Nie jest potwierdzona. Samsung nie wymienia tej technologii w oficjalnej specyfikacji, a SamMobile wprost pisze o zwykłym ogniwie litowo-jonowym. Część baz danych, w tym GSMArena, oznacza jednak ogniwo jako Si/C.

    Rozstrzygnięcia od producenta nie ma. Pewne jest natomiast to, że silicon-carbon trafiło w lipcu 2026 wyłącznie do modeli składanych: Galaxy Z Flip 8, Z Fold 8 i Z Fold 8 Ultra.

    Realny zysk w czasie pracy bierze się i tak nie z ogniwa, tylko z oszczędniejszego procesora w 3 nm. Samsung deklaruje około godziny dłuższego odtwarzania wideo, a unijna etykieta energetyczna podaje 50 godzin pracy wobec 42,5 godziny w S25 FE i klasę A zamiast B.

    Różnica w ładowaniu jest kosmetyczna: 69% w 30 minut wobec 65% w S25 FE. Cztery punkty procentowe.

    Ukryty minus: bateria wytrzyma mniej cykli

    Tego Samsung nie reklamuje, a wynika wprost z unijnej etykiety energetycznej. Ogniwo w S26 FE jest certyfikowane na 1 200 cykli ładowania, a w S25 FE na 2 000. Cykl to pełne naładowanie od zera do stu procent; po przekroczeniu tego limitu bateria zachowuje mniej niż 80% pierwotnej pojemności.

    W praktyce 1 200 cykli to nadal kilka lat normalnego używania. Warto jednak wiedzieć, że przy siedmioletnim wsparciu systemowym bateria wyczerpie swój certyfikowany zapas znacznie wcześniej niż aktualizacje.

    Do osiągnięcia pełnych 45 W oba modele potrzebują tej samej ładowarki USB Power Delivery (USB PD) o mocy co najmniej 45 W. Kupując akcesoria, nie musisz rozróżniać generacji.

    Port USB to pierwszy krok wstecz

    Galaxy S26 FE ma port USB-C w standardzie 2.0, a S25 FE miał USB 3.2 Gen 1. To drugi obok żywotności baterii punkt, w którym nowszy model wypada gorzej od poprzednika.

    Ładowanie działa tak samo szybko, bo moc nie zależy od wersji standardu danych. Wolniejszy jest wyłącznie transfer plików.

    Skala tej różnicy robi wrażenie dopiero na konkretach. Minuta wideo w 8K waży kilkaset megabajtów, więc godzinny materiał to kilkadziesiąt gigabajtów. Po USB 3.2 Gen 1 zgrasz go w kilka minut, po USB 2.0 telefon poleży podłączony do komputera znacznie dłużej.

    Jeśli używasz chmury albo przesyłasz zdjęcia bezprzewodowo, nie zauważysz różnicy.

    System i aktualizacje, czyli różnica jednego roku

    Galaxy S26 FE startuje z One UI 9 na Androidzie 17, a S25 FE debiutował z One UI 8 na Androidzie 16.

    Obie generacje mają tę samą politykę wsparcia: siedem generacji Androida i siedem lat poprawek bezpieczeństwa. Ponieważ jednak S26 FE zaczyna rok później, jego wsparcie kończy się o rok później.

    To rzeczywista przewaga nowszego modelu, choć w praktyce oznacza wybór między telefonem wspieranym do 2032 a takim wspieranym do 2033. S25 FE i tak dostanie One UI 9 w aktualizacji.

    Tutaj leży prawdziwa różnica między modelami

    Ceny startowe obu modeli w Europie:

    WersjaGalaxy S25 FE na starcieGalaxy S26 FE na starcie
    8 GB / 128 GB750 EUR799 EUR
    8 GB / 256 GB810 EUR899 EUR
    8 GB / 512 GB930 EUR1 099 EUR

    Samsung S26 FE jest droższy na każdym poziomie pamięci. Podwyżka rośnie razem z pojemnością: 49 EUR na wersji podstawowej, 89 EUR na 256 GB i aż 169 EUR na 512 GB.

    Kluczowe jest jednak coś innego. Galaxy S25 FE jest na rynku od roku i zdążył wyraźnie potanieć. Realny poziom obniżki zależy od sklepu i promocji, ale starszy model kupisz dziś zauważalnie taniej niż w dniu premiery, podczas gdy S26 FE dopiero startuje z pełnym cennikiem.

    Połącz to z tabelą specyfikacji: dostajesz ten sam ekran, ten sam zestaw aparatów, tę samą baterię i szybszy port USB, płacąc znacznie mniej. Dla większości osób Galaxy S25 FE jest dziś sensowniejszym zakupem.

    Galaxy S26 FE vs S25 FE: który wybrać?

    Wybierz Galaxy S26 FE, jeśli:

    • Regularnie korzystasz z funkcji Galaxy AI, bo NPU zyskał tu najwięcej.
    • Grasz i chcesz zapas mocy na kilka lat do przodu.
    • Zależy Ci na najdłuższym możliwym wsparciu, czyli do 2033 roku.
    • Kupujesz telefon na sześć lub siedem lat i różnica w cenie rozkłada się na ten okres.

    Wybierz Galaxy S25 FE, jeśli:

    • Patrzysz na stosunek ceny do możliwości. Ekran, aparaty i bateria są identyczne, a płacisz wyraźnie mniej.
    • Zgrywasz duże pliki kablem, bo tylko ten model ma szybki port USB 3.2 Gen 1.
    • Nie używasz funkcji AI na tyle intensywnie, żeby poczuć szybszy NPU.

    Nasz wybór: przy dzisiejszej różnicy cen Galaxy S25 FE wygrywa dla większości kupujących. Galaxy S26 FE ma sens, gdy planujesz trzymać telefon do końca okresu wsparcia albo mocno korzystasz z Galaxy AI.

    Jeśli rozważasz mocniejsze modele z tej rodziny, zestawiliśmy je w porównaniu Galaxy S26 Ultra i S25 Ultra.

    Akcesoria: czy etui z Galaxy S25 FE pasuje do S26 FE?

    Nie pasuje i nie warto próbować. To pierwsze pytanie, które pada przy zmianie generacji i akurat tutaj odpowiedź jest jednoznaczna.

    Różnica wymiarów wynosi 0.3 mm na wysokości i 0.3 mm na szerokości, a według Android Authority Samsung lekko przemodelował też wyspę aparatu. Grubość jest identyczna (7.4 mm), więc miękkie etui z poprzednika często da się naciągnąć, ale:

    • Wycięcia na aparat nie trafiają w to samo miejsce. Przy zmienionej wyspie część obiektywu bywa zasłonięta.
    • Przyciski nie pokrywają się z wycięciami, więc klikanie staje się niewygodne.
    • Sztywne etui pękają w narożniku przy próbie naciągnięcia.

    Ze szkłami hartowanymi jest tak samo. Przekątna i rozdzielczość się nie zmieniły, ale o 0.3 mm szerszy front sprawia, że szkło do S25 FE nie zakryje ekranu równo, a klej trafi częściowo na krawędź.

    Uwaga: producenci wypuścili dedykowane wersje do S26 FE jeszcze przed startem sprzedaży telefonu, więc nie ma powodu iść na kompromis. Wybieraj akcesoria opisane dokładnie tym modelem, który masz.

    Magnesy: problem wspólny dla obu generacji

    Ani Galaxy S25 FE, ani S26 FE nie mają wbudowanych magnesów. Oba ładują się bezprzewodowo w standardzie Qi2 z mocą 15 W, ale żaden nie przyciągnie się sam do ładowarki ani uchwytu.

    W obu przypadkach rozwiązanie jest to samo: etui z pierścieniem magnetycznym. Zakładasz je i telefon zaczyna trzymać się ładowarek Qi2, powerbanków magnetycznych, uchwytów samochodowych i portfeli na karty. Ten sam mechanizm opisaliśmy przy iPhone’ie 16e bez MagSafe.

    Akcesoria magnetyczne pasujące do obu modeli znajdziesz w kategoriach ładowarki indukcyjne oraz akcesoria MagSafe.

    Akcesoria do Galaxy S26 FE

    Etui i szkła do nowego modelu trafiły do magazynu, zanim telefon w ogóle pojawił się w sklepach.

    Spigen Ultra Hybrid Mag MagSafe

    Do czego pasuje: Spigen Ultra Hybrid Mag, jeśli zależy Ci na magnesach.

    Etui łączy sztywne plecy z poliwęglanu (PC) z elastyczną ramką z TPU (termoplastyczny poliuretan), a do tego dokłada pierścień magnetyczny, którego brakuje w samym telefonie. Wersja Frost Black ma matowe, przydymione plecy, na których odciski palców są dużo mniej widoczne niż na wariancie błyszczącym.

    Ringke Fusion Magnetic MagSafe

    Przezroczyste etui ma magnesy i podwyższoną krawędź wokół wyspy aparatu. Dobry wybór, jeśli kupujesz kolor Pistachio albo Blueberry i chcesz go widzieć.

    Tech-Protect Glass Fit+

    Gorilla Glass Victus+ chroni ekran przed zarysowaniami, ale nie przed pękaniem przy upadku. Wymiana wyświetlacza w serwisie to koszt liczony w setkach złotych, a szkło hartowane to ułamek tej kwoty. Glass Fit+ przyjeżdża w zestawie dwóch sztuk z ramką montażową.

    [hs_products category=”2578″ limit=”6″ sort=”sales” title=”Akcesoria do Galaxy S26 FE”]

    Akcesoria do Galaxy S25 FE

    Samsung S25 FE ma za sobą rok na rynku, więc wybór jest tu znacznie szerszy: sama kategoria etui liczy ponad sto pozycji. Pełny ranking zebraliśmy w osobnym tekście o najlepszych etui do Galaxy S25 FE.

    UAG Scout MagSafe

    Konstrukcja pancerna z magnesami i certyfikatem MIL-STD-810G. UAG robi etui grubsze niż Spigen, ale to właśnie ta grubość chroni przy upadku na krawędź.

    Tech-Protect Magflex MagSafe

    To cieńsza alternatywa dla konstrukcji pancernych, też z pierścieniem magnetycznym. Sprawdzi się, jeśli nie chcesz, żeby etui dokładało telefonowi objętości.

    Spigen Glas.tR EZ Fit Pro

    System EZ Fit należy do najlepiej dopracowanych: ramka pozycjonuje szkło sama, więc równe przyklejenie zwykle udaje się za pierwszym razem. W zestawie dwie sztuki.

    [hs_products category=”1954″ limit=”6″ sort=”sales” title=”Etui do Galaxy S25 FE”]

    Podsumowanie

    Galaxy S26 FE to wyjątkowo ostrożna aktualizacja. Samsung przeniósł niemal cały sprzęt z poprzednika. Zmienił się procesor, system i port USB. Ekran, wszystkie aparaty i bateria zostały przeniesione bez zmian.

    Trzy rzeczy warte zapamiętania:

    1. Realny zysk daje tylko procesor. Exynos 2500 jest około 30% szybszy w CPU i GPU oraz 40% w NPU, co widać głównie w grach i funkcjach Galaxy AI.
    2. Są dwa kroki wstecz, nie jeden. Port USB cofnął się do wersji 2.0, a certyfikowana żywotność baterii spadła z 2 000 do 1 200 cykli ładowania.
    3. Cena przeważa szalę na korzyść S25 FE. Przy identycznym ekranie, aparatach i baterii starszy model kosztuje dziś wyraźnie mniej.

    Niezależnie od wyboru, oba telefony warto uzupełnić o to samo: etui z pierścieniem magnetycznym, bo żaden nie ma wbudowanych magnesów, oraz szkła hartowanego, bo Gorilla Glass Victus+ chroni przed zarysowaniami, nie przed upadkiem.

    Źródła: oficjalna zapowiedź Galaxy S26 FE w Samsung Global Newsroom, porównanie S26 FE i S25 FE w SamMobile, wyjaśnienie sprawy baterii silicon-carbon w SamMobile, karta specyfikacji Galaxy S26 FE w GSMArena, zestawienie cen obu generacji w GSMArena, nowe funkcje aparatu i One UI 9 według Android Authority, unijna etykieta energetyczna Galaxy S26 FE w GSMArena, analiza spadku liczby cykli ładowania w Android Authority

    FAQ: Galaxy S26 FE i S25 FE

    Czy warto dopłacić do Galaxy S26 FE?

    Zwykle nie. Ekran, wszystkie trzy aparaty i bateria są identyczne jak w S25 FE, a nowszy model ma wolniejszy port USB. Dopłata ma sens, jeśli intensywnie korzystasz z Galaxy AI albo chcesz najdłuższe wsparcie, czyli do 2033 roku.

    Kiedy premiera Galaxy S26 FE i kiedy rusza sprzedaż?

    Premiera odbyła się 27 sierpnia 2026, kiedy Samsung pokazał telefon i podał pełną specyfikację. Sprzedaż rusza 4 września 2026.

    Czym różni się Galaxy S26 FE od S25 FE?

    Trzema rzeczami: procesorem (Exynos 2500 w 3 nm zamiast Exynosa 2400 w 4 nm), systemem na starcie (One UI 9 na Androidzie 17 zamiast One UI 8) oraz portem USB, który cofnął się z 3.2 Gen 1 do 2.0. Ekran, aparaty, selfie i bateria 4 900 mAh są identyczne.

    Czy Galaxy S26 FE ma baterię silicon-carbon?

    Nie ma na to potwierdzenia od producenta. Samsung nie wymienia silicon-carbon w oficjalnej specyfikacji, a SamMobile pisze o zwykłym ogniwie litowo-jonowym 4 900 mAh, choć część baz danych oznacza je jako Si/C. Pewne jest, że w lipcu 2026 technologię tę dostały wyłącznie modele składane: Z Flip 8, Z Fold 8 i Z Fold 8 Ultra.

    Czy etui z Galaxy S25 FE pasuje do S26 FE?

    Nie. Nowy model jest o 0.3 mm wyższy i szerszy, a wyspa aparatu została lekko przemodelowana. Wycięcia na aparat i przyciski nie trafiają w to samo miejsce, więc potrzebujesz etui dedykowanego konkretnemu modelowi.

    Czy Galaxy S26 FE ma magnesy do MagSafe?

    Nie, podobnie jak S25 FE. Oba telefony ładują się bezprzewodowo w standardzie Qi2 z mocą 15 W, ale nie mają wbudowanego pierścienia magnesów. Magnesy dokłada etui, na przykład Spigen Ultra Hybrid Mag albo UAG Scout MagSafe.

    Który telefon ma dłuższy czas pracy na baterii?

    Galaxy S26 FE, ale różnica jest niewielka. Pojemność jest identyczna (4 900 mAh), a zysk bierze się z oszczędniejszego procesora w procesie 3 nm. Samsung deklaruje około godziny dłuższego odtwarzania wideo.

  • Premiera iPhone’a 18 Pro i 18 Pro Max: co pokaże Apple

    Premiera iPhone’a 18 Pro i 18 Pro Max: co pokaże Apple

    iPhone 18 Pro i iPhone 18 Pro Max zadebiutują 9 września 2026 podczas konferencji „Surprise and shine” w Apple Park. Datę potwierdziło samo Apple. Razem z nimi zobaczymy pierwszego składanego iPhone’a, dwa nowe zegarki i AirPods 5. Podstawowego iPhone’a 18 na tej konferencji nie będzie, ten zadebiutuje dopiero wiosną 2027.

    Apple rozbija rocznik na dwie części i po raz pierwszy pokazuje telefon ze składanym ekranem. Zamiast czterech premier we wrześniu dostaniemy trzy, za to wszystkie z najwyższej półki.

    Poniżej: co się pojawi, czego zabraknie i kiedy ruszy sprzedaż. Na koniec pytanie, które w sklepie z akcesoriami słyszymy najczęściej, czy etui z iPhone’a 17 Pro będzie pasować do osiemnastki.

    Uwaga: artykuł powstał przed konferencją. Apple potwierdziło datę i sam fakt wydarzenia. Specyfikacje, ceny i lista modeli pochodzą z przecieków. Zaktualizujemy tekst 9 września, po prezentacji.

    Kiedy premiera iPhone’a 18 Pro? Data, przedsprzedaż i start sprzedaży

    Konferencja odbędzie się w środę 9 września 2026 o 19:00 czasu polskiego. Apple wysłało zaproszenia 26 sierpnia i opublikowało wydarzenie na swojej stronie. Transmisję zobaczysz na apple.com, w serwisie YouTube i w aplikacji Apple TV.

    Grafika promocyjna konferencji Apple Surprise and shine z 9 września 2026

    Grafika zaproszenia na wrześniową konferencję. Źródło: Apple

    Daty sprzedaży nie zostały jeszcze podane, ale wynikają z wieloletniego schematu Apple.

    WydarzenieDataŹródło
    Konferencja „Surprise and shine”środa, 9 września 2026, 19:00potwierdzone przez Apple
    Start przedsprzedażysobota, 12 września 2026przewidywane
    Start sprzedażypiątek, 18 września 2026przewidywane

    Jeden szczegół w tym harmonogramie jest nietypowy. Przedsprzedaż zwykle rusza w pierwszy piątek po konferencji, czyli 11 września. W tym roku wypada wtedy 25. rocznica zamachów z 2001 roku, a Apple konsekwentnie omija tę datę przy premierach handlowych.

    Ten sam manewr firma wykonała w 2015 roku przy iPhonie 6s, przesuwając start zamówień na sobotę. Polska trafiła do pierwszej fali sprzedaży iPhone’a 17 (19 września 2025), więc 18 września jest realną datą również u nas.

    Co Apple pokaże 9 września? Sześć urządzeń

    Według Bloomberga na konferencji zobaczymy sześć nowych produktów. Trzy z nich to telefony.

    UrządzenieCzego się spodziewać
    iPhone 18 Pro6.3″, A20 Pro, węższa Dynamic Island (sporne)
    iPhone 18 Pro Max6.9″, największa bateria w historii iPhone’a, zmienna przysłona
    iPhone 18 Ultrapierwszy składany iPhone, ekran 7.6–7.8″ wewnątrz
    Apple Watch Series 12nowy procesor, dłuższa praca, możliwa ceramiczna koperta
    Apple Watch Ultra 4Mapy i zdjęcia przez satelitę
    AirPods 5dwa warianty: z ANC i bez

    Wszystkie sześć pozycji to przecieki. Apple potwierdziło wyłącznie datę i sam fakt wydarzenia.

    Nazwa składanego modelu nie jest pewna. W przeciekach funkcjonuje jako iPhone Fold, ale wewnętrznie Apple ma używać określenia iPhone Ultra; w naszym sklepie znajdziesz go jako iPhone 18 Ultra.

    Czego na konferencji nie zobaczymy

    To równie ważne, co lista premier. Podstawowy iPhone 18, iPhone 18e i iPhone Air 2 mają zadebiutować dopiero wiosną 2027 roku, najprawdopodobniej w marcu lub kwietniu. Według Marka Gurmana z Bloomberga iPhone Air 2 nigdy nie był planowany na 2026 rok, więc nie jest to opóźnienie, tylko nowy rytm premier.

    Zabraknie też kilku innych rzeczy:

    • Apple Watch SE 4 nie pojawi się w tym roku.
    • iPad mini, iMac i MacBook Pro są typowane na jesień, poza wrześniową konferencją.
    • Face ID pod ekranem nie trafi do iPhone’a 18 Pro. Technologia nie jest gotowa.

    Co to oznacza w praktyce: jeśli czekasz na tańszego iPhone’a z tej generacji, wrzesień nic Ci nie da. Realny wybór na jesień to iPhone 18 Pro, iPhone 18 Pro Max albo przeceniona siedemnastka.

    iPhone 18 Pro i iPhone 18 Pro Max: co się zmienia

    Przekątne zostają bez zmian: 6,3 cala w wersji Pro i 6,9 cala w Pro Max. Zmiany są w środku i w aparacie.

    ParametriPhone 18 Pro (przeciek)iPhone 18 Pro Max (przeciek)
    Ekran6.3″, LTPO+6.9″, LTPO+
    ProcesorA20 Pro, 2 nmA20 Pro, 2 nm
    RAM12 GB12 GB
    Pamięć256 GB–2 TB256 GB–2 TB
    Aparat główny48 MP, zmienna przysłona niepewna48 MP ze zmienną przysłoną
    Aparat przedni24 MP24 MP
    Bateria4 288 mAh5 567 mAh
    ModemApple C2Apple C2
    Grubość8.8–9 mm (sporne)8.8–9 mm (sporne)
    Face ID pod ekranem

    Cztery zmiany zasługują na osobny komentarz.

    Zmienna przysłona w aparacie głównym. To pierwszy taki mechanizm w iPhonie. Funkcję zapowiedział Ming-Chi Kuo, a koreański ETNews donosił w kwietniu 2026 o starcie produkcji aktuatorów. Zmienna przysłona daje ręczną kontrolę nad głębią ostrości i lepiej radzi sobie po zmroku. Część przecieków sugeruje, że trafi wyłącznie do wersji Pro Max.

    Procesor A20 Pro w litografii 2 nm. TSMC dostarcza pierwszy układ Apple w tym procesie. Uwaga na liczby krążące w sieci: 10–15% wyższej wydajności ALBO 25–30% niższego poboru energii to parametry samego procesu N2, których nie wolno sumować. Realny zysk Apple rozdzieli między jedno i drugie.

    Węższa Dynamic Island. Ice Universe twierdzi, że wyspa schudnie o około 35%, z 20.7 mm do 13.5 mm. Digital Chat Station zaprzecza i przesuwa tę zmianę na iPhone’a 19. To najbardziej sporny punkt całego przecieku.

    Węższa Dynamic Island na zdjęciu prototypu iPhone'a 18 Pro z przecieku

    Zdjęcie prototypu, na którym Dynamic Island jest wyraźnie węższa. Źródło: MacRumors

    Camera Control ma zostać uproszczony. Według Instant Digital przycisk straci warstwę pojemnościową i będzie reagował już tylko na nacisk. Dla etui to bez znaczenia, bo wycięcie zostaje na swoim miejscu.

    Kolory iPhone’a 18 Pro i 18 Pro Max

    Doniesienia z łańcucha dostaw mówią o czterech wykończeniach, każde z przypisanym kodem Pantone: Dark Cherry (winna czerwień z fioletowym podtonem), Light Blue, Dark Gray i Silver. Paleta jest wspólna dla obu modeli.

    Po lewej render kolorów, po prawej makiety z linii produkcyjnej. Źródło: Macworld i MacRumors

    Dark Cherry ma zastąpić Cosmic Orange w roli koloru wiodącego, czyli tego, który zobaczysz na wszystkich materiałach promocyjnych. Pomarańcz z siedemnastki znika z oferty.

    Składany iPhone 18 Ultra: pierwszy taki telefon Apple

    To najbardziej wyczekiwany element konferencji. Apple wchodzi na rynek składanych telefonów siedem lat po Samsungu i od razu celuje w najwyższą półkę.

    ParametriPhone 18 Ultra (przeciek)
    Ekran wewnętrzny7.6–7.8″, proporcje 4:3
    Ekran zewnętrzny5.3–5.5″
    Grubość rozłożonyok. 4.5 mm
    Grubość złożony9–9.5 mm
    BiometriaTouch ID w przycisku zasilania
    Aparaty48 MP szeroki + 48 MP ultraszeroki
    Bateria5 400–5 800 mAh
    ProcesorA20, 12 GB RAM, komora parowa
    Cena (szacunki)od ok. 2 000 USD

    Makieta i zdjęcie z przecieku pokazują dwa aparaty i brak teleobiektywu. Źródło: Sonny Dickson via MacRumors

    Projekt wyróżniają dwie rzeczy, na które Apple wyraźnie postawiło.

    Zagniecenie ma być praktycznie niewidoczne. Apple pracowało nad tym bez oglądania się na koszty i opracowało nowy materiał. Przecieki mówią o głębokości zagniecenia poniżej 0.15 mm i kącie poniżej 2,5 stopnia. Zawias ma być wykonany ze stopu Liquidmetal.

    Nie będzie Face ID. W tak cienkiej obudowie nie zmieścił się moduł TrueDepth, więc Apple wraca do Touch ID wbudowanego w przycisk zasilania. To pierwszy flagowy iPhone bez rozpoznawania twarzy od 2017 roku.

    Brakuje też teleobiektywu. Dwa aparaty 48 MP to mniej niż w Pro Max. A przy szacunkach zaczynających się od około 2 000 dolarów i sięgających blisko 3 000 dolarów za wersję 1 TB mówimy o najdroższym iPhonie w historii.

    Apple Watch Series 12, Ultra 4 i AirPods 5

    Oba zegarki dostaną co najmniej procesor S11, dłuższy czas pracy i poprawki w śledzeniu aktywności. Mark Gurman zapowiada brak zmian w wyglądzie wobec Series 11 i Ultra 3.

    Wyróżnikiem Ultra 4 mają być funkcje satelitarne: Mapy Apple przez satelitę oraz wysyłanie i odbieranie zdjęć w Wiadomościach bez zasięgu sieci. Dla osób chodzących po górach to konkretna zmiana, a nie kosmetyka.

    Zabraknie Touch ID w zegarku, paska z czujnikami zdrowotnymi i pomiaru poziomu cukru. Ta ostatnia funkcja ma szansę pojawić się dopiero około 2030 roku. Nie pojawi się też Apple Watch SE 4.

    Jeśli zastanawiasz się, czy warto czekać, pomocne będzie nasze porównanie Apple Watch Ultra 2 i Ultra 3. Paski i ochronę ekranu do obu serii znajdziesz w kategorii Apple Watch.

    AirPods 5: znowu dwa warianty, z ANC i bez

    Apple ma pokazać dwa modele AirPods 5: z aktywną redukcją szumów i bez niej. Odwołania do obu wariantów znaleziono w kodzie systemu macOS 26.7.

    Krąży też wersja o układzie H3, który miałby obniżyć opóźnienia dźwięku i poprawić czas pracy. To wciąż spekulacja, a nie potwierdzona informacja.

    Pomiar tętna zostaje zarezerwowany dla modeli Pro. Jeśli szukasz słuchawek z funkcjami zdrowotnymi, kierunkiem pozostają AirPods Pro 3.

    iPhone 18 Pro, cena w Polsce: ile będzie kosztować?

    Cen nikt jeszcze nie zna. Punktem odniesienia jest obecny cennik Apple. iPhone 17 Pro startuje od 5 799 zł, 17 Pro Max od 6 299 zł, obie ceny za wersję 256 GB. Za Pro Maxa z 2 TB zapłacisz 10 299 zł.

    Analitycy zapowiadają podwyżkę. Główna prognoza (Jeff Pu) mówi o 250–300 dolarach więcej niż w siedemnastce, choć część analityków obstawia 100–200 dolarów. Przy wariancie pesymistycznym iPhone 18 Pro w Polsce zaczynałby się w okolicach 6 800 zł.

    Warto obalić jeden mit krążący po sieci: układy w litografii 2 nm nie są o połowę droższe. TSMC podniósł cenę wafla N2 o 10–20% wobec N3. Liczba „50%” dotyczy modułu aparatu ze zmienną przysłoną, nie procesora.

    Czy etui z iPhone’a 17 Pro będzie pasować do 18 Pro?

    Tu robi się ciekawie, bo odpowiedź jest inna dla etui i inna dla ochrony aparatu.

    Etui: najprawdopodobniej tak. OtterBox wprowadził już do sprzedaży obudowy opisane jako pasujące jednocześnie do iPhone’a 17 Pro i 18 Pro. Matt Ronge z Astropada słyszy od dostawców to samo: korpus ma zostać w tych samych wymiarach, z niezmienionym układem przycisków i wycięć.

    Porównanie makiet iPhone'a 17 Pro i iPhone'a 18 Pro pokazujące te same wymiary

    Makieta iPhone’a 17 Pro (po lewej) zestawiona z makietą iPhone’a 18 Pro. Źródło: Vadim Yuryev via MacRumors

    To samo widać w naszej ofercie. Etui, które trafiły do kategorii iPhone 18 Pro, mają w nazwach dopisek „do Apple iPhone 18 Pro / 17 Pro”, jedna obudowa na dwa modele. Tak są opisane produkty Tech-Protect, Benks, a także serie Guess i Karl Lagerfeld.

    Ochrona aparatu: już nie. Osłony wyspy i szkła na obiektywy mamy w ofercie osobno dla iPhone’a 18 Pro, mimo że etui są wspólne. Wyspa fotograficzna rośnie z 11.23 do 11.54 mm, a to wystarczy, żeby osłona z siedemnastki przestała pasować.

    Uwaga: nie wszystkie przecieki się zgadzają. Doniesienie przypisywane firmie Tata mówi o korpusie grubszym o 2 mm, czyli 9.9–10.9 mm zamiast 8.75 mm w iPhonie 17 Pro. Gdyby okazało się prawdziwe, żadne etui z siedemnastki by nie pasowało. Mark Gurman nazwał zresztą wystawienie etui do 18 Pro na półki Best Buy „trochę przedwczesnym”. Pewność będziemy mieć 9 września.

    Tech-Protect BasicMag MagSafe

    Matowa obudowa z wbudowanym pierścieniem magnetycznym, opisana przez producenta jako pasująca do iPhone’a 17 Pro i 18 Pro. Trzyma się ładowarek MagSafe bez adapterów.

    Benks Magnetic Crystal

    Przezroczysta wersja z magnesami i osobnym wycięciem na Camera Control. Jeśli kupujesz iPhone’a w kolorze Dark Cherry, to etui go nie zasłoni.

    Benks Ultra Shield HD Glass

    Szkło na ekran z ramką ułatwiającą montaż bez pęcherzyków. Naprawa ekranu w iPhonie Pro to koszt liczony w tysiącach złotych, więc szkło zwraca się przy pierwszym upadku.

    Tech-Protect Cam Fit

    Osłona całej wyspy aparatu, przygotowana wyłącznie z myślą o iPhonie 18 Pro. To ten element, którego nie przeniesiesz z siedemnastki.

    [hs_products ids=”142073,142624,142492,142097″ cols=”4″ title=”Akcesoria do iPhone’a 18 Pro”]

    Pełną ofertę znajdziesz też w kategorii iPhone 18 Pro Max. Kategorię akcesoriów do składanego iPhone’a 18 Ultra zapełnimy po premierze, gdy Apple poda oficjalne wymiary.

    Jeśli przesiadasz się ze starszego modelu, przyda się przegląd akcesoriów MagSafe. Standard nie zmienia się między generacjami, więc ładowarki i powerbanki magnetyczne przeniesiesz bez zakupów.

    Podsumowanie

    Konferencja Apple odbędzie się 9 września 2026 o 19:00 czasu polskiego. Poza oficjalnym cennikiem obecnej generacji to jedyna potwierdzona informacja w tym artykule. Reszta to przecieki o różnym stopniu wiarygodności.

    Cztery rzeczy warte zapamiętania:

    1. Zobaczymy trzy telefony, nie cztery. iPhone 18 Pro, iPhone 18 Pro Max i składany iPhone 18 Ultra. Podstawowa osiemnastka, model 18e i iPhone Air 2 zadebiutują wiosną 2027.
    2. Największa zmiana to aparat, nie ekran. Zmienna przysłona jest pierwszą taką w historii iPhone’a i możliwe, że trafi wyłącznie do Pro Maxa.
    3. Składany iPhone rezygnuje z Face ID. Wraca Touch ID w przycisku zasilania, a cena ma zaczynać się od około 2 000 dolarów.
    4. Etui z iPhone’a 17 Pro powinny pasować, osłony aparatu już nie. Producenci opisują obudowy jako wspólne dla obu generacji, ale ochronę wyspy aparatu przygotowali osobno.

    Artykuł zaktualizujemy 9 września, gdy Apple poda oficjalną specyfikację, ceny i daty sprzedaży w Polsce. Warto wtedy wrócić także do naszego porównania iPhone’a 16 Pro i 17 Pro, żeby ocenić, czy przesiadka ma sens.

    FAQ: najczęstsze pytania o iPhone’a 18 Pro

    Kiedy premiera iPhone’a 18 Pro?

    iPhone 18 Pro zostanie pokazany 9 września 2026 o 19:00 czasu polskiego podczas konferencji „Surprise and shine”. Datę potwierdziło Apple. Sprzedaż powinna ruszyć w piątek 18 września, z przedsprzedażą od soboty 12 września.

    Czy będzie zwykły iPhone 18?

    Nie na wrześniowej konferencji. Podstawowy iPhone 18, iPhone 18e i iPhone Air 2 mają zadebiutować dopiero wiosną 2027 roku, prawdopodobnie w marcu lub kwietniu.

    Ile będzie kosztować iPhone 18 Pro? Cena w Polsce

    Cen nie podano. Obecny iPhone 17 Pro kosztuje w Polsce od 5 799 zł, a główna prognoza analityków mówi o podwyżce rzędu 250–300 dolarów. To dawałoby start w okolicach 6 800 zł.

    Czy składany iPhone pojawi się już w tym roku?

    Tak, według wszystkich przecieków zadebiutuje 9 września razem z serią Pro. Ma nazywać się iPhone Ultra, mieć ekran 7,8 cala po rozłożeniu i Touch ID zamiast Face ID. Szacunki cenowe zaczynają się od około 2 000 dolarów.

    Czy etui z iPhone’a 17 Pro pasuje do iPhone’a 18 Pro?

    Najprawdopodobniej tak. Producenci etui, w tym OtterBox, Tech-Protect i Benks, opisują nowe obudowy jako pasujące do obu modeli. Osłony aparatu są już osobne, bo wyspa fotograficzna nieznacznie rośnie.

    Jakie kolory będzie miał iPhone 18 Pro?

    Przecieki z łańcucha dostaw wskazują na cztery wykończenia: Dark Cherry, Light Blue, Dark Gray i Silver. Dark Cherry, czyli winna czerwień z fioletowym podtonem, ma zastąpić Cosmic Orange w roli koloru wiodącego.

    Co jeszcze pokaże Apple 9 września?

    Poza trzema telefonami spodziewane są Apple Watch Series 12, Apple Watch Ultra 4 i AirPods 5 w dwóch wariantach: z aktywną redukcją szumów i bez niej. iPady i komputery Mac mają trafić na osobną premierę jesienią.

    Źródła: oficjalna strona wydarzenia Apple, zapowiedź konferencji i lista sześciu urządzeń w MacRumors, pełne zestawienie przecieków o iPhonie 18 Pro, przecieki o składanym iPhonie, czego spodziewać się po Apple Watch Series 12 i Ultra 4, OtterBox o zgodności etui do iPhone’a 17 Pro z 18 Pro, iPhone Air 2 i 18e dopiero wiosną 2027

  • Jaka najlepsza ładowarka do Samsung Galaxy Z Fold 8 Ultra?

    Jaka najlepsza ładowarka do Samsung Galaxy Z Fold 8 Ultra?

    Najlepsza ładowarka do Galaxy Z Fold 8 Ultra to Tech-Protect PowerVision NC45W-GaN. Ma profil 15 V / 3 A, obsługę PPS i wyświetlacz, na którym sprawdzisz realną moc ładowania. Bezpieczny wybór to oryginalna ładowarka Samsung EP-T4511 45 W. Do obu dokup kabel USB-C 5 A, bo bez niego telefon nie wejdzie na 45 W.

    Z Fold 8 Ultra ma 5 000 mAh i obsługuje ładowanie 45 W przewodowo oraz 20 W bezprzewodowo. Brzmi prosto, ale rynek ładowarek jest pełen kostek 65 W i 100 W, które w Samsungu zwalniają do 25 W.

    Poniżej znajdziesz trzy parametry, które muszą być na pudełku, czwarty warunek pomijany przez producentów oraz ranking 7 ładowarek z tabelą profili wyjścia.

    Trzy parametry, które muszą być na pudełku

    Kupując ładowarkę do Z Fold 8 Ultra, szukaj trzech rzeczy naraz. Brak choćby jednej cofa telefon do wolniejszego trybu.

    Moc: 45 W lub więcej. Mocniejsza ładowarka nie zaszkodzi. Telefon pobiera dokładnie tyle, ile potrzebuje, a kostka 65 W czy 100 W pracuje przy tym chłodniej niż kostka 45 W wyciśnięta do granicy. Jeśli szukasz najmniejszych konstrukcji o wysokiej mocy, sprawdź nasz ranking ładowarek GaN.

    PPS: warunek konieczny. Programmable Power Supply pozwala płynnie regulować napięcie i prąd zamiast przeskakiwać między stałymi progami. Bez PPS ładowarka 45 W zwalnia w Samsungu do 15–25 W, bo telefon nie może uruchomić trybu Super Fast Charging 2.0.

    PD 3.0: protokół bazowy. USB Power Delivery 3.0 to standard, w ramach którego PPS w ogóle działa. Ładowarka z samym Quick Charge, bez PD, nie dogada się z Samsungiem na pełnej prędkości.

    Uwaga: „45 W” na obudowie to moc maksymalna ładowarki, nie gwarancja 45 W dla telefonu. Liczy się profil wyjścia. Szukaj w specyfikacji zapisu 15 V / 3 A: to on daje 45 W.

    Czwarty warunek, o którym producenci ładowarek milczą

    Możesz mieć idealną ładowarkę i nadal ładować telefon wolno. Powód leży w kablu.

    Ładowanie 45 W wymaga kabla USB-C do USB-C o obciążalności 5 A z e-markerem. E-marker to układ scalony w kablu, który informuje urządzenia, jaki prąd może bezpiecznie przenieść kabel. Specyfikacja USB Type-C wymaga go w każdym kablu powyżej 3 A.

    Kabel bez e-markera zgłasza limit 3 A. Telefon widzi ten limit i sam schodzi do wolniejszego trybu, nawet jeśli ładowarka oferuje więcej. Zwykły kabel USB-A również wyklucza Super Fast Charging 2.0.

    Samsung sprzedaje swój zestaw wprost pod nazwą „45W PD Power Adapter with 5A USB-C Cable”. To nie jest dodatek marketingowy, tylko część specyfikacji.

    To wyjaśnia najczęstszą skargę użytkowników składanych telefonów: „kupiłem mocniejszą ładowarkę, a telefon ładuje się wolniej niż wcześniej”. Zwykle winny jest kabel dorzucony do zestawu.

    Ile realnie ładuje się Galaxy Z Fold 8 Ultra

    ParametrWartość
    Pojemność baterii5 000 mAh
    Ładowanie przewodowe45 W (Super Fast Charging 2.0)
    Ładowanie bezprzewodowe20 W, standard Qi2
    Magnesy w obudowie❌ telefon jest „Qi2 Ready”
    ZłączeUSB-C
    Wymagany kabel do 45 WUSB-C / USB-C, 5 A, e-marker

    Bateria urosła z 4 400 mAh w poprzedniej generacji do 5 000 mAh dzięki ogniwom krzemowo-węglowym. Przy większym ogniwie różnica między ładowaniem 25 W a 45 W robi się odczuwalna: to kwestia kilkudziesięciu minut przy pełnym cyklu.

    Uwaga: Z Fold 8 Ultra nie ma magnesów w obudowie. Obsługuje Qi2, ale pierścień magnetyczny musi dostarczyć etui. Magnetyczna ładowarka bezprzewodowa nie przyklei się do gołego telefonu.

    Ranking: 7 najlepszych ładowarek do Galaxy Z Fold 8 Ultra

    1. Tech-Protect PowerVision NC45W-GaN: jedyna z wyświetlaczem mocy

    Nasz wybór: komplet parametrów plus wyświetlacz, który potwierdza realną moc.

    To ładowarka, która pokazuje, ile watów faktycznie płynie do telefonu. Wyświetlacz PowerView AI 2.0 podaje aktualny pobór mocy i temperaturę. Przy problemie z prędkością ładowania od razu widzisz, czy winna jest ładowarka, czy kabel.

    Pod obudową jest komplet wymaganych parametrów: profil 15 V / 3 A, PPS w zakresie 5–11 V przy 4.5 A i protokół PD 3.2, czyli nowszy niż wymagane PD 3.0.

    • Profil 15 V / 3 A to pełne 45 W dla Samsunga
    • PPS 5–11 V / 4.5 A oraz PD 3.2, QC4+, AVS, UFCS, AFC
    • Wyświetlacz PowerView AI 2.0 pokazuje moc w watach i temperaturę
    • Technologia GaN w obudowie 78.5 × 32 × 41 mm
    • Zabezpieczenia termiczne i przeciwprzepięciowe

    Minus: jeden port USB-C. Jeśli ładujesz telefon i laptopa naraz, spójrz na pozycje wieloportowe niżej. W zestawie nie ma kabla.

    ParametrWartość
    Moc maksymalna45 W
    Porty1 × USB-C
    Profil 15 V / 3 A
    PPS✅ 5–11 V / 4.5 A
    ProtokołyPD 3.2, QC4+, AVS, UFCS, AFC

    2. Samsung EP-T4511 45W: oryginał bez niespodzianek

    Jeśli nie chcesz analizować specyfikacji, weź ładowarkę producenta telefonu. EP-T4511 to referencyjna kostka 45 W Samsunga i wzorzec, do którego porównują się pozostałe.

    Specyfikacja podaje profile PDO 9 V, 15 V i 20 V, z prądem 3 A przy 9 V i 15 V, oraz PPS w zakresie 5–20 V. Pobór w trybie czuwania wynosi poniżej 5 mW, więc kostka może zostać w gniazdku.

    • Profil 15 V / 3 A potwierdzony w specyfikacji producenta
    • PPS 5–20 V i pełna zgodność z Super Fast Charging 2.0
    • Pobór w czuwaniu poniżej 5 mW
    • Zabezpieczenia przed przeciążeniem, zwarciem i przegrzaniem

    Dwa minusy. Kabel sprzedawany osobno. I to nie jest drobiazg, bo bez kabla 5 A ładowarka nie pokaże pełni możliwości. To też największa konstrukcja spośród modeli 45 W: 43.5 × 81.8 × 28 mm, bez technologii GaN.

    ParametrWartość
    Moc maksymalna45 W
    Porty1 × USB-C
    Profil 15 V / 3 A
    PPS✅ 5–20 V
    Kabel w zestawie

    3. UGREEN Nexode Pro 45W: dwa porty w kostce wielkości pudełka zapałek

    Najlepszy kompromis między rozmiarem a możliwościami. Chip GaNInfinity pozwolił zamknąć 45 W i dwa porty USB-C w obudowie 35.89 × 36.5 × 47 mm, o 21% mniejszej od klasycznych konstrukcji.

    Lista obsługiwanych standardów jest najdłuższa w rankingu i zawiera to, co najważniejsze: PD 3.0 z PPS, a do tego QC4+, SCP, FCP i AFC. Producent podaje, że MacBooka Air M2 ładuje do 72% w godzinę.

    • PD 3.0 z PPS plus QC4+, QC3.0, SCP, FCP, AFC
    • Dwa porty USB-C: telefon i słuchawki jednocześnie
    • GaNInfinity daje o 21% mniejszą obudowę
    • Thermal Guard monitoruje temperaturę w czasie rzeczywistym

    Uczciwie: producent nie publikuje w specyfikacji sklepowej dokładnych profili napięć, więc profilu 15 V / 3 A nie potwierdzimy czarno na białym. Obecność PPS w PD 3.0 wystarczy jednak za potwierdzenie. To najczęściej kupowana ładowarka 45 W w zestawieniu.

    ParametrWartość
    Moc maksymalna45 W
    Porty2 × USB-C
    Profil 15 V / 3 Anie podano
    PPS
    TechnologiaGaNInfinity

    [hs_products ids=”142548,102989,76149″ cols=”3″ title=”Trzy najwyżej ocenione ładowarki z rankingu”]

    4. USAMS CC305 T66 45W GaN: pełne 45 W na porcie głównym

    USAMS jako jeden z niewielu producentów rozpisuje w sklepie pełną tabelę profili wyjścia. To działa na jego korzyść. Port USB-C1 podaje 5 V / 3 A, 9 V / 3 A, 12 V / 3 A, 15 V / 3 A i 20 V / 2.25 A.

    Drugi port jest wyraźnie słabszy (15 V przy 2 A), a przy pracy obu naraz moc dzieli się na 25 W i 18 W. To ważne: telefon podłącz do portu C1, jeśli zależy Ci na pełnej prędkości.

    • Profil 15 V / 3 A na porcie USB-C1, potwierdzony w tabeli producenta
    • Dwa porty USB-C z podziałem mocy 25 W + 18 W
    • Technologia GaN, obudowa z ABS i poliwęglanu (PC)
    • Waga około 96 g, wymiary 39 × 33.5 × 44.5 mm

    Czego brakuje: specyfikacja nie wymienia PPS wprost. Profil 15 V / 3 A jest jednak podany czarno na białym, a to on odpowiada za 45 W.

    ParametrWartość
    Moc maksymalna45 W
    Porty2 × USB-C (25 W + 18 W razem)
    Profil 15 V / 3 A✅ port C1
    PPSnie podano
    Wagaok. 96 g

    5. Bizon Charger VT-36B 45W: jedyna z Super Fast Charging 2.0 w specyfikacji

    Najpełniejsza specyfikacja spoza pierwszej ligi marek. Bizon jako jedyny wymienia w specyfikacji Super Fast Charging 2.0 z nazwy, czyli dokładnie ten tryb, o który chodzi w Samsungu.

    Co więcej, profil 15 V / 3 A jest dostępny na obu portach USB-C, a nie tylko na głównym. Technologia GaN3 utrzymuje niską temperaturę, a producent deklaruje naładowanie do 50% w 30 minut.

    • Super Fast Charging 2.0 wymienione wprost w specyfikacji
    • Profil 15 V / 3 A na obu portach USB-C
    • GaN3 obniża temperaturę pracy
    • Certyfikaty CE i RoHS, wymiary 9 × 3.5 cm

    Ograniczenie: przy dwóch urządzeniach naraz 45 W dzieli się między porty, więc telefon nie dostanie pełnej mocy. Bizon to najmniej rozpoznawalna marka w zestawieniu, ale tutaj specyfikacja broni się sama.

    ParametrWartość
    Moc maksymalna45 W
    Porty2 × USB-C
    Profil 15 V / 3 A✅ oba porty
    Super Fast Charging 2.0✅ deklarowane
    TechnologiaGaN3

    6. Spigen EE451EU Essential 45W: ładowarka i kabel w jednym pudełku

    To jedyna pozycja w rankingu z kablem w zestawie. Biorąc pod uwagę, że kabel decyduje o osiągnięciu 45 W, komplet w jednym pudełku ma realną wartość.

    Konstrukcja jest maksymalnie prosta: jeden port USB-C, moc 45 W, obsługa Power Delivery, przewód o długości 1 m.

    • Kabel USB-C 1 m w zestawie
    • Moc 45 W na jednym porcie USB-C
    • Standard Power Delivery
    • Kompaktowa konstrukcja bez zbędnych funkcji

    Uczciwie: Spigen nie publikuje w karcie produktu ani profili napięć, ani obsługi PPS, ani obciążalności dołączonego kabla. Jeśli zależy Ci na potwierdzonych 45 W, wybierz pozycję z pełną specyfikacją, a kabel dokup osobno.

    ParametrWartość
    Moc maksymalna45 W
    Porty1 × USB-C
    Profil 15 V / 3 Anie podano
    PPSnie podano
    Kabel w zestawie✅ 1 m

    7. Satechi ChargeView GaN 140W: jedna kostka na całe biurko

    Propozycja dla kogoś, kto chce jedną ładowarką obsłużyć laptopa, tablet, słuchawki i Z Fold 8 Ultra. Cztery porty USB-C i 140 W wystarczą, żeby ładować telefon pełną mocą nawet przy obciążonych pozostałych portach.

    Wyświetlacz informuje o statusie ładowania, a technologia GaN utrzymuje sensowne wymiary jak na tę moc. Alternatywą dla wieloportowej kostki są stacje ładujące 2-w-1 i 3-w-1.

    • 140 W mocy łącznej
    • Cztery porty USB-C: telefon, laptop, tablet i słuchawki naraz
    • Wbudowany wyświetlacz statusu ładowania
    • Technologia GaN w kompaktowej obudowie

    Uczciwie: to sprzęt przewymiarowany do samego telefonu, a karta produktu nie wymienia PPS ani rozkładu mocy na porty. Kupujesz ją dla liczby portów i zapasu mocy, nie dlatego, że jest najlepszą ładowarką do samego telefonu.

    ParametrWartość
    Moc maksymalna140 W
    Porty4 × USB-C
    Profil 15 V / 3 Anie podano
    PPSnie podano
    Wyświetlacz✅ status ładowania

    [hs_products ids=”108818,127267,132892,138104″ cols=”4″ title=”Pozycje 4–7 z rankingu”]

    Porównanie ładowarek 45 W do Samsung Galaxy Z Fold 8 Ultra

    ŁadowarkaMocPortyProfil 15 V / 3 APPSWyróżnik
    Tech-Protect PowerVision NC45W45 W1 × USB-CWyświetlacz mocy i temperatury
    Samsung EP-T451145 W1 × USB-COryginał producenta telefonu
    UGREEN Nexode Pro45 W2 × USB-Cnie podanoNajmniejsza z dwoma portami
    USAMS CC305 T6645 W2 × USB-C✅ port C1nie podanoPełna tabela profili wyjścia
    Bizon Charger VT-36B45 W2 × USB-C✅ oba portynie podanoDeklaruje Super Fast Charging 2.0
    Spigen EE451EU Essential45 W1 × USB-Cnie podanonie podanoKabel w zestawie
    Satechi ChargeView140 W4 × USB-Cnie podanonie podanoCztery porty i wyświetlacz

    „Nie podano” oznacza, że producent nie publikuje tego parametru w karcie produktu. To nie jest zarzut wobec sprzętu, tylko informacja o tym, czego nie da się zweryfikować przed zakupem.

    Którą ładowarkę wybrać? Rekomendacje według potrzeb

    Chcesz mieć pewność, że dostajesz 45 W → Tech-Protect PowerVision NC45W-GaN. Wyświetlacz pokazuje realną moc, więc nie musisz niczego zgadywać.

    Nie chcesz analizować specyfikacji → Samsung EP-T4511. Ładowarka producenta telefonu, pełna zgodność w standardzie. Pamiętaj o kablu.

    Ładujesz telefon i drugie urządzenie → UGREEN Nexode Pro 45W. Dwa porty USB-C w obudowie mniejszej niż oryginał Samsunga.

    Chcesz 45 W na obu portach naraz → Bizon Charger VT-36B. Profil 15 V / 3 A na każdym wyjściu i Super Fast Charging 2.0 wymienione w specyfikacji.

    Kupujesz pierwszą ładowarkę i nie masz kabla → Spigen EE451EU Essential. Komplet w jednym pudełku.

    Masz na biurku laptopa, tablet i telefon → Satechi ChargeView GaN 140W. Cztery porty i zapas mocy.

    Kabel: element, na którym najłatwiej stracić 45 W

    Powtórzmy, bo to najczęstszy błąd. Do ładowania 45 W potrzebujesz kabla USB-C do USB-C o obciążalności 5 A z e-markerem. Kabel z zestawu poprzedniego telefonu, kabel USB-A i tani przewód bez oznaczeń zatrzymają telefon w wolniejszym trybie.

    Na co patrzeć w opisie kabla:

    • 5 A lub 100 W to ta sama informacja wyrażona inaczej
    • E-marker, czasem opisany jako „chip E-Mark”
    • USB-C na obu końcach: przejściówki i USB-A odpadają
    • Długość dopasowana do miejsca ładowania, bo dłuższy kabel to większe straty

    Więcej o doborze przewodu piszemy w poradniku jaki kabel do szybkiego ładowania wybrać.

    [hs_products ids=”120612,120615,137656″ cols=”3″ title=”Kable USB-C 5 A do ładowania 45 W”]

    Pełny wybór znajdziesz w kategorii kable USB-C do USB-C.

    Ładowarka indukcyjna do Samsunga: co daje Qi2 w Z Fold 8 Ultra

    Z Fold 8 Ultra ładuje się bezprzewodowo z mocą 20 W w standardzie Qi2. Ładowarka indukcyjna to wygodne rozwiązanie na biurko, ale zawsze wolniejsze niż ładowanie przewodowe.

    Ważne zastrzeżenie: telefon nie ma magnesów w obudowie. Magnetyczna ładowarka Qi2 nie przyklei się do gołego telefonu, dopóki nie założysz etui z pierścieniem magnetycznym. Zwykła płaska ładowarka indukcyjna zadziała bez żadnych dodatków.

    Wybierając ładowarkę indukcyjną do Samsunga, sprawdź deklarowaną moc dla telefonów z Androidem. Część ładowarek magnetycznych podaje najwyższą moc wyłącznie dla iPhone’ów, a pozostałym urządzeniom oferuje wyraźnie mniej.

    Poniżej znajdziesz oba warianty: płaskie podkładki, które działają z gołym telefonem, oraz modele magnetyczne Qi2 do pary z etui z pierścieniem.

    [hs_products category=”245″ limit=”6″ sort=”sales” title=”Ładowarki bezprzewodowe i magnetyczne Qi2″]

    Ładowanie w samochodzie i w podróży

    W samochodzie obowiązują te same trzy parametry co w domu. Szukaj ładowarki 45 W z PD i PPS, a nie kostki opisanej samą liczbą amperów. Sprawdź ładowarki samochodowe oraz powerbanki, jeśli ładujesz telefon w drodze.

    Jeśli szukasz akcesoriów do konkretnego modelu, mamy osobne kategorie dla Galaxy Z Fold 8 Ultra oraz Galaxy Z Fold 8.

    Podsumowanie

    Najlepsza ładowarka do Samsung Galaxy Z Fold 8 Ultra to Tech-Protect PowerVision NC45W-GaN. Ma potwierdzony profil 15 V / 3 A, PPS i wyświetlacz, który pokazuje realną moc. Najbezpieczniejszy wybór bez analizowania specyfikacji to oryginalna ładowarka Samsung EP-T4511, a najwięcej potwierdzonych parametrów poza oryginałem daje Bizon Charger VT-36B.

    Trzy rzeczy, o których warto pamiętać:

    1. Trzy parametry na pudełku: moc 45 W lub więcej, PPS i PD 3.0. Brak PPS zabiera ponad połowę prędkości.
    2. Kabel 5 A z e-markerem jest równie ważny jak ładowarka. Bez niego telefon nie wejdzie na 45 W.
    3. Mocniejsza ładowarka nie szkodzi. Kostka 65 W czy 100 W poda telefonowi dokładnie tyle, ile ten poprosi.

    FAQ: najczęstsze pytania o ładowarkę do Z Fold 8 Ultra

    Czy do Samsunga musi być oryginalna ładowarka?

    Nie. Wystarczy dowolna ładowarka z mocą minimum 45 W, obsługą PPS i standardu PD 3.0. Oryginał Samsunga daje pewność zgodności bez sprawdzania specyfikacji, ale ładowarki innych marek z tymi parametrami działają identycznie.

    Czym różni się ładowarka 25 W od 45 W?

    Ładowarka 45 W uruchamia w Galaxy Z Fold 8 Ultra tryb Super Fast Charging 2.0, czyli profil 15 V / 3 A. Ładowarka 25 W zatrzymuje się na Super Fast Charging pierwszej generacji. Przy baterii 5 000 mAh różnica w czasie pełnego cyklu to kilkadziesiąt minut.

    Czy ładowarką 65 W można ładować telefon?

    Tak. Jest to całkowicie bezpieczne. Telefon negocjuje z ładowarką moc, jakiej potrzebuje, i pobierze maksymalnie 45 W. Mocniejsza ładowarka pracuje przy tym chłodniej, bo nie działa na granicy swoich możliwości.

    Ile watów musi mieć ładowarka do Samsunga?

    Do Galaxy Z Fold 8 Ultra minimum to 45 W z obsługą PPS. Ładowarka 25 W naładuje telefon, ale wyraźnie wolniej. Sama moc nie wystarczy: kostka 65 W bez PPS zwolni do 15–25 W.

    Dlaczego moja nowa ładowarka ładuje wolniej niż stara?

    Najczęstsza przyczyna to kabel. Ładowanie 45 W wymaga przewodu USB-C do USB-C o obciążalności 5 A z e-markerem. Drugą przyczyną bywa brak obsługi PPS w nowej ładowarce, mimo wysokiej mocy podanej na obudowie.

    Czy Galaxy Z Fold 8 Ultra obsługuje ładowanie bezprzewodowe?

    Tak, z mocą do 20 W w standardzie Qi2. Telefon nie ma jednak magnesów w obudowie, więc magnetyczna ładowarka Qi2 wymaga etui z pierścieniem magnetycznym. Zwykła płaska ładowarka indukcyjna działa bez dodatków.

    Po co ładowarce wyświetlacz mocy?

    Pozwala zweryfikować realną prędkość ładowania. Wyświetlacz pokazuje pobór mocy w watach, więc od razu widzisz, czy telefon dostaje 45 W, czy zszedł do wolniejszego trybu przez kabel lub brak PPS.


    Źródła: specyfikacja Galaxy Z Fold8 Ultra w bazie GSMArena, zestaw 45W PD Power Adapter with 5A USB-C Cable na Samsung.com, specyfikacja USB Type-C, wymóg e-markera powyżej 3 A — USB-IF

  • POCO F9 Pro i F9 Ultra: wszystko, co wiadomo przed premierą

    POCO F9 Pro i F9 Ultra: wszystko, co wiadomo przed premierą

    POCO F9 Pro i F9 Ultra zadebiutują globalnie 1 września 2026 na evencie online. To data potwierdzona przez samo POCO. Oba modele to globalne wersje Redmi K100 Pro i K100 Pro Max, ale z wyraźnie mniejszymi bateriami niż chińskie oryginały. Przecieki wskazują na Snapdragon 8 Elite Gen 5, aparat 200 MP i baterię 8 050 mAh w wersji Ultra.

    Do premiery zostało kilka dni, a większość kart leży już na stole. POCO samo pokazało oba telefony w premierowych kolorach, a pełny przeciek specyfikacji opublikowała GSMArena.

    Poniżej znajdziesz jasny podział na to, co producent potwierdził oficjalnie, i to, co pochodzi wyłącznie z przecieków. Do tego pełna tabela porównawcza obu modeli i odpowiedź na pytanie, który z nich ma sens dla kogo.

    Uwaga: Artykuł powstał przed oficjalną premierą. Dane oznaczone jako przecieki nie zostały potwierdzone przez producenta. Zaktualizujemy go 1 września 2026, po evencie.

    Kiedy premiera POCO F9? Data jest już pewna

    Globalna premiera serii POCO F9 odbędzie się 1 września 2026 podczas prezentacji online. Datę potwierdziło samo POCO, więc to jeden z niewielu pewników w tym artykule, obok nazw modeli i kolorów.

    Zobaczymy dwa modele: POCO F9 Pro i POCO F9 Ultra. Producent pokazał już oba telefony w wybranych kolorach: Ultra w wersji Dark Cherry, Pro w wersji Aurora Green.

    To krótki czas od zapowiedzi do premiery, typowy dla marki. POCO rzadko przeciąga kampanie przedpremierowe i zwykle wprowadza telefony do sprzedaży kilka dni po pokazie.

    Co POCO potwierdziło oficjalnie, a co jest przeciekiem

    Ten podział ma znaczenie, bo w sieci jedne i drugie funkcjonują obok siebie, bez etykiety.

    InformacjaStatus
    Data premiery 1 września 2026✅ potwierdzone przez POCO
    Dwa modele: F9 Pro i F9 Ultra✅ potwierdzone przez POCO
    Kolory Dark Cherry i Aurora Green✅ pokazane oficjalnie
    Pełna specyfikacja techniczna❌ przeciek
    Pojemności baterii❌ przeciek
    Ceny w euro❌ przeciek

    Przecieki mają tu nietypowo mocne podstawy. Oba telefony to globalne wersje modeli Redmi, które zadebiutowały już w Chinach: F9 Pro odpowiada Redmi K100 Pro, a F9 Ultra modelowi Redmi K100 Pro Max.

    Nie oznacza to jednak, że specyfikacja jest identyczna. Wersje globalne dostają wyraźnie mniejsze baterie od chińskich oryginałów i to najważniejsza informacja z całego przecieku.

    ModelBateria w ChinachBateria globalnieRóżnica
    Redmi K100 Pro → POCO F9 Pro8 580 mAh6 330 mAh−2 250 mAh
    Redmi K100 Pro Max → POCO F9 Ultra9 070 mAh8 050 mAh−1 020 mAh

    POCO F9 Pro traci wobec chińskiego pierwowzoru ponad jedną czwartą pojemności. Zmienia się też przekątna ekranu: Redmi K100 Pro ma 6.56 cala, a POCO F9 Pro 6.59 cala.

    Specyfikacja POCO F9 Pro i F9 Ultra: pełna tabela

    Wszystkie dane w tabeli pochodzą z przecieków i dotyczą chińskich odpowiedników.

    ParametrPOCO F9 Pro (przeciek)POCO F9 Ultra (przeciek)
    Odpowiednik w ChinachRedmi K100 ProRedmi K100 Pro Max
    Ekran6.59″, 1156 × 2510 AMOLED6.9″, 1200 × 2608 AMOLED
    Odświeżanie185 Hz185 Hz
    Jasność szczytowa4 500 nitów4 500 nitów
    SzkłoGorilla Glass 7iGorilla Glass 7i
    ProcesorSnapdragon 8 Elite Gen 5Snapdragon 8 Elite Gen 5
    RAM12 lub 16 GB12 lub 16 GB
    Pamięć256 lub 512 GB256 lub 512 GB
    Aparat główny200 MP z OIS200 MP z OIS
    Teleobiektyw50 MP, zoom optyczny 2.5×50 MP peryskop, zoom 5×
    Ultraszerokokątny8 MP50 MP
    Selfie32 MP32 MP
    Bateria6 330 mAh8 050 mAh
    Ładowanie przewodowe100 W100 W
    Ładowanie bezprzewodowe50 W50 W
    Konstrukcjametalowa ramka, plecy z tworzywametalowa ramka, pierścień LED
    OdpornośćIP68IP68
    Głośnikistrojone przez Bosestrojone przez Bose

    Trzy pozycje z tej tabeli zasługują na komentarz.

    Ładowanie bezprzewodowe 50 W. Bazy specyfikacji podają je dla obu modeli, razem z ładowaniem zwrotnym 27 W po kablu i 22.5 W bezprzewodowo. To wartości nietypowo wysokie jak na indukcję.

    185 Hz to nie jest wyłącznie liczba do folderu. Panel o takim odświeżaniu ma sens głównie w grach i właśnie pod gry POCO pozycjonuje całą serię F.

    Pierścień LED w wersji Ultra to element, którego nie ma w Pro. Podświetlenie przy module głośnika na wyspie aparatu sygnalizuje powiadomienia.

    Uwaga na klasę odporności: bazy specyfikacji podają dla wersji globalnych IP68, a chińskie oryginały mają IP66/68/69. Część przecieków przypisuje IP69 także modelom POCO. Rozstrzygnięcie 1 września.

    Uwaga na procesor: chiński Redmi K100 Pro używa oszczędniejszego wariantu Snapdragon 8 Elite Gen 5 V Series z niżej taktowanym układem graficznym. Nie wiadomo, czy POCO F9 Pro dostanie ten sam wariant, czy pełną wersję układu. W przypadku F9 Ultra przecieki wskazują na wersję standardową.

    Czym różnią się POCO F9 Pro i F9 Ultra?

    Oba telefony mają ten sam procesor, ten sam ekran pod względem odświeżania i jasności oraz ten sam aparat główny 200 MP. Prawdziwe różnice są trzy.

    Ultraszerokokątny aparat: 8 MP kontra 50 MP. To największa różnica w specyfikacji i jednocześnie najczęściej pomijana. Przy identycznym głównym aparacie to właśnie „szeroki kąt” decyduje, czy zdjęcia krajobrazów i wnętrz będą użyteczne.

    Bateria: 6 330 mAh kontra 8 050 mAh. Różnica to ponad 1 700 mAh, więcej, niż dzieli kolejne generacje tego samego modelu. W Ultra to zapas na drugi dzień pracy bez ładowarki.

    Zoom: 2.5× kontra 5× peryskop. Peryskop w wersji Ultra daje realny zasięg optyczny, a nie kadrowanie cyfrowe.

    Ekran w Ultra jest większy (6.9″ wobec 6.59″), ale to różnica, którą część osób uzna za wadę, nie zaletę.

    Nasz wybór: jeśli fotografujesz szerokim kątem lub potrzebujesz baterii na dwa dni, dopłata do wersji Ultra ma sens. Jeśli używasz głównie aparatu głównego, POCO F9 Pro daje ten sam procesor i ten sam sensor 200 MP.

    Co POCO F9 Ultra zmienia względem POCO F8 Ultra?

    POCO F8 Ultra zadebiutował 26 listopada 2025 i wciąż jest aktualnym flagowcem marki; zestawiliśmy go wcześniej z poprzednikiem w porównaniu F8 Ultra i F7 Ultra. Zestawienie obu modeli pokazuje, gdzie leży realny postęp, a gdzie go nie ma.

    ParametrPOCO F8 UltraPOCO F9 Ultra (przeciek)
    ProcesorSnapdragon 8 Elite Gen 5Snapdragon 8 Elite Gen 5
    Ekran6.9″, 1200 × 2608, 120 Hz6.9″, 1200 × 2608, 185 Hz
    Aparat główny50 MP200 MP
    Ultraszerokokątny50 MP50 MP
    Teleobiektyw50 MP peryskop, zoom 5×50 MP peryskop, zoom 5×
    Bateria6 500 mAh8 050 mAh
    Ładowanie przewodowe100 W100 W
    Ładowanie bezprzewodowe50 W50 W
    OdpornośćIP68IP68

    Wnioski są trzy. Procesor się nie zmienia: to ten sam Snapdragon 8 Elite Gen 5, więc skoku wydajności nie będzie. Zmienia się aparat główny i odświeżanie, czyli 200 MP zamiast 50 MP oraz 185 Hz zamiast 120 Hz. Bateria rośnie o 1 550 mAh, co przy tym samym układzie powinno przełożyć się wprost na czas pracy.

    Reszta zostaje bez zmian: ładowanie 100 W po kablu i 50 W indukcyjnie, ta sama przekątna i rozdzielczość, ta sama klasa odporności. Jeśli masz F8 Ultra, sensownym powodem do wymiany są tylko bateria i odświeżanie.

    Ile będzie kosztować POCO F9 Pro i F9 Ultra?

    Ceny nie zostały potwierdzone. Z przecieków wynika, że POCO F9 Pro wystartuje od 799 EUR w wersji 12 GB / 256 GB. POCO F9 Ultra ma kosztować 999 EUR za wariant 16 GB / 512 GB.

    W przeliczeniu to mniej więcej 3 400 zł za wersję Pro i około 4 200 zł za Ultra. To przeciekłe ceny startowe na rynek europejski, a POCO tradycyjnie tnie je promocjami w pierwszych dniach sprzedaży.

    Warto mieć w pamięci, że polskie ceny premierowe rzadko są prostym przeliczeniem euro. Realne kwoty poznamy 1 września.

    Ładowanie 100 W: co przygotować przed premierą

    Oba modele mają obsługiwać ładowanie przewodowe 100 W. To moc, przy której ma znaczenie, jaką ładowarkę podłączysz.

    Pełne 100 W w telefonach Xiaomi i POCO zwykle wymaga ładowarki producenta z firmowym protokołem HyperCharge, a szybkość ładowania z ładowarek innych marek bywa niższa. Ten sam mechanizm opisaliśmy w poradniku o ładowarkach do POCO F8 Ultra. Ładowarki USB Power Delivery (USB PD) innych marek naładują telefon szybko, ale zwykle wolniej niż firmowa kostka. Potwierdzimy to po premierze, gdy poznamy oficjalną specyfikację ładowania.

    Niezależnie od tego, mocna ładowarka GaN (azotek galu) przyda się od pierwszego dnia, a przy okazji obsłuży laptopa. Najmniejsze konstrukcje o wysokiej mocy zebraliśmy w rankingu ładowarek GaN.

    Tech-Protect PowerVision NC100W-GaN: 100 W z podglądem mocy

    Trzy porty, moc 100 W i wyświetlacz pokazujący aktualny pobór w watach. Przy telefonie, którego prędkość ładowania zależy od protokołu, możliwość sprawdzenia realnej mocy jest praktyczna.

    UGREEN Nexode Pro 100W GaN: kompaktowa kostka do plecaka

    Trzy porty w obudowie, którą spokojnie wrzucisz do plecaka. Naładuje telefon, tablet i laptopa, a technologia GaN utrzymuje niską temperaturę pracy.

    [hs_products ids=”142549,76146″ cols=”2″ title=”Ładowarki GaN 100 W”]

    Do ładowania wysoką mocą potrzebny jest też odpowiedni przewód. Sprawdź kable USB-C do USB-C o obciążalności 5 A oraz powerbanki do szybkiego ładowania, jeśli często ładujesz telefon poza domem.

    Czy akcesoria z POCO F8 będą pasować do F9?

    Prawie na pewno nie. Oficjalnych wymiarów POCO F9 nie znamy, ale zmiana układu wyspy aparatu i przekątnej wobec serii F8 sprawia, że etui i szkła z poprzedniej generacji nie powinny pasować. Wymiary poznamy 1 września.

    To standardowa sytuacja przy zmianie generacji i warto o niej pamiętać, zanim dokupisz akcesoria na zapas. Dedykowane etui i szkła do POCO F9 pojawią się w sprzedaży po premierze.

    Do tego czasu możesz sprawdzić, jak wygląda oferta dla poprzedników: etui i szkła do POCO F8 Pro oraz akcesoria do POCO F8 Ultra. Skala tej oferty dobrze pokazuje, czego spodziewać się przy F9.

    Podsumowanie

    POCO F9 Pro i F9 Ultra debiutują 1 września 2026 podczas prezentacji online. Poza datą oficjalnie potwierdzone są tylko nazwy modeli i kolory.

    Trzy rzeczy warte zapamiętania przed premierą:

    1. Wersje globalne mają mniejsze baterie od chińskich. F9 Pro traci wobec Redmi K100 Pro aż 2 250 mAh, a F9 Ultra wobec K100 Pro Max 1 020 mAh.
    2. Ultraszerokokątny aparat dzieli te modele mocniej niż zoom. 8 MP w Pro wobec 50 MP w Ultra to różnica widoczna na każdym zdjęciu szerokim kątem.
    3. Bateria 8 050 mAh w wersji Ultra to wartość rzadko spotykana w telefonie z flagowym procesorem.

    Artykuł zaktualizujemy 1 września, gdy POCO poda oficjalną specyfikację i polskie ceny.

    Źródła: pełny przeciek specyfikacji i cen POCO F9 w GSMArena, potwierdzona data globalnej premiery i kolory w GSMArena, premiera Redmi K100 Pro i K100 Pro Max w Chinach — GSMArena, karta specyfikacji POCO F9 Ultra — GSMArena, specyfikacja i ceny w Europie według Android Authority

    FAQ: najczęstsze pytania o POCO F9

    Kiedy wychodzi POCO F9?

    Globalna premiera serii POCO F9 odbędzie się 1 września 2026 podczas eventu online. Datę potwierdziło samo POCO. Sprzedaż zwykle rusza w ciągu kilku dni od prezentacji.

    Czy Xiaomi i POCO to to samo?

    POCO to podmarka Xiaomi, działająca jako osobna linia produktowa. Telefony powstają na bazie modeli Xiaomi i Redmi, ale mają własną nazwę i pozycjonowanie. POCO F9 Pro i F9 Ultra to przebrandowane Redmi K100 Pro i K100 Pro Max.

    Ile będzie kosztować POCO F9 Ultra?

    Według przecieków POCO F9 Ultra wystartuje od 999 EUR za wariant 16 GB RAM i 512 GB pamięci, czyli około 4 200 zł. Wersja Pro ma zaczynać się od 799 EUR za 12 GB RAM i 256 GB. Ceny nie zostały potwierdzone przez producenta.

    Czym różni się POCO F9 Pro od F9 Ultra?

    Trzema rzeczami: ultraszerokokątnym aparatem (8 MP wobec 50 MP), baterią (6 330 mAh wobec 8 050 mAh) i zoomem (2.5× wobec peryskopowego 5×). Procesor, aparat główny 200 MP i odświeżanie 185 Hz są identyczne.

    Czy POCO F9 Ultra to flagowiec?

    Tak. Snapdragon 8 Elite Gen 5, aparat główny 200 MP, ładowanie 100 W i głośniki strojone przez Bose to zestaw flagowy. POCO tradycyjnie oferuje taką specyfikację taniej niż marki pozycjonowane wyżej.

    Czy etui z POCO F8 pasuje do POCO F9?

    Prawie na pewno nie. Zmienia się przekątna i układ wyspy aparatu, więc akcesoria z serii F8 nie powinny pasować. Pewność będziemy mieć 1 września, gdy POCO poda oficjalne wymiary.

    Czy telefony POCO są dobre?

    POCO celuje w wysoką wydajność w niższej cenie niż marki premium. Seria F to flagowe procesory, jasne ekrany i szybkie ładowanie, zwykle kosztem drobiazgów: aktualizacje bywają krótsze, a obudowy rzadziej korzystają z droższych materiałów. Dla grających i wymagających wydajności to mocna propozycja.

  • ColorOS 17 — co nowego i które telefony dostaną aktualizację

    ColorOS 17 — co nowego i które telefony dostaną aktualizację

    ColorOS 17 — co nowego i które telefony dostaną aktualizację

    OPPO uruchomiło zamkniętą betę ColorOS 17. Wiemy już, które telefony dostaną ją jako pierwsze, jak zmieni się wygląd systemu i — co najciekawsze — że przy okazji znika osobna nakładka Realme UI.

    Zebraliśmy to, co potwierdzone, i oddzieliliśmy od tego, co na razie jest przeciekiem.

    Które telefony są w becie ColorOS 17

    Rejestracja do zamkniętych testów ruszyła 6 sierpnia 2026, z pulą 300 miejsc na model. Na rynku globalnym objęła sześć urządzeń:

    Telefon Akcesoria w naszym sklepie
    OnePlus 15 etui i szkła do OnePlus 15
    OnePlus 15R etui i szkła do OnePlus 15R
    OPPO Find X9 Pro etui i szkła do Find X9 Pro
    OPPO Reno15 Pro etui i szkła do Reno15 Pro
    OPPO Reno15 Pro Mini akcesoria do serii Reno15
    Realme GT 8 Pro etui i szkła do realme GT8 Pro

    W Chinach lista jest szersza — obejmuje też Find X9 Ultra, Find X9s Pro, Find N6, tablet Pad 5 Pro oraz OnePlus 15T i OnePlus Tablet 3 Pro.

    Kompilacje beta trafiają do testerów w dwóch turach: 11 i 13 sierpnia 2026. Okno rejestracji już się zamknęło, więc jeśli nie zdążyłeś — pozostaje czekać na otwartą betę albo stabilne wydanie.

    Czy warto instalować betę?

    Uwaga: zamknięta beta to oprogramowanie testowe. Zanim ją zainstalujesz, zrób
    kopię zapasową — powrót do stabilnej wersji zwykle wymaga wyczyszczenia telefonu.

    Krótko: jeśli to Twój jedyny telefon, odpuść. Zamknięta beta to wczesne oprogramowanie, w którym potrafią nie działać płatności zbliżeniowe, bankowość albo aparat. Do tego powrót do poprzedniej wersji zwykle wymaga wyczyszczenia telefonu.

    Beta ma sens, jeśli masz zapasowe urządzenie i chcesz zgłaszać błędy. W przeciwnym razie stabilna wersja przyjdzie sama i będzie po prostu działać.

    Co nowego w ColorOS 17

    Nowy wygląd inspirowany Apple

    Najbardziej widoczna zmiana to warstwa graficzna. Według doniesień OPPO sięga po rozwiązania przypominające Liquid Glass z systemów Apple — półprzezroczyste warstwy, które załamują to, co jest pod nimi.

    Warto tu jednak ostudzić oczekiwania. Osoby, które widziały wczesne kompilacje, opisują efekt raczej jako „płynny akryl” niż szkło — załamanie światła jest wyraźnie słabsze niż u Apple. Do tego dochodzą spójniejsze zaokrąglenia narożników i efekty świetlne w powiadomieniach.

    Więcej dopracowania niż rewolucji

    I to jest chyba najważniejsza informacja dla osób rozważających aktualizację. OPPO potwierdziło, że ColorOS 17 skupia się na dopracowaniu interfejsu, a nie na przebudowie sposobu obsługi. Nie spodziewaj się nowego układu ustawień ani przemeblowania gestów.

    Dla części użytkowników to zaleta — nie trzeba się niczego uczyć od nowa. Dla tych, którzy liczyli na duże zmiany, aktualizacja może wydać się mało efektowna.

    Podstawa: Android 17

    ColorOS 17 ma bazować na Androidzie 17. Google wydaje kolejne wersje systemu jesienią, więc harmonogram się zgadza — a OPPO od kilku lat trzyma się rytmu, w którym nowa nakładka pojawia się w ciągu kilku tygodni od premiery czystego Androida.

    ColorOS 16 a ColorOS 17 — co się właściwie zmienia

    Jeśli masz dziś ColorOS 16, oto uczciwe zestawienie tego, na co możesz liczyć.

    ColorOS 16 ColorOS 17
    Podstawa Android 16 Android 17
    Wygląd matowe, jednolite panele półprzezroczyste warstwy, efekty świetlne
    Zaokrąglenia niespójne między ekranami ujednolicone w całym systemie
    Układ ustawień bez zmian bez zmian
    Gesty i nawigacja bez zmian bez zmian

    Krótko mówiąc: zmienia się to, co widać, a nie to, jak się telefonu używa. Jeśli szukasz nowych funkcji, ta aktualizacja Cię nie zaskoczy. Jeśli zależy Ci na tym, żeby wszystko działało tak jak dotąd, tylko wyglądało nowocześniej — dostaniesz dokładnie to.

    Warto też pamiętać o rzeczy, o której przy okazji aktualizacji rzadko się mówi: nowa wersja Androida to także nowe poprawki bezpieczeństwa. To zwykle mocniejszy argument za aktualizacją niż sam wygląd.

    Koniec Realme UI — co to znaczy dla użytkowników

    To wątek, który w polskich mediach dotąd przeszedł niemal bez echa.

    Realme potwierdziło pod koniec lipca 2026, że wygasza własną nakładkę Realme UI i przechodzi na ColorOS. Nowe telefony mają wychodzić już z ColorOS-em, a starsze modele dostaną go wraz z aktualizacją.

    Zanim jednak ktokolwiek zacznie się martwić: w praktyce niewiele się zmienia. Realme UI i ColorOS dzielą wspólny kod co najmniej od 2022 roku, więc mówimy przede wszystkim o zmianie nazwy i ujednoliceniu wyglądu, a nie o wymianie systemu.

    Trzy zastrzeżenia, o których warto wiedzieć:

    • Ogłoszenie dotyczyło rynku indyjskiego. Nie ma potwierdzenia, że w tym samym kształcie obejmie Europę.
    • Nie ma harmonogramu. Realme nie podało, kiedy starsze modele dostaną ColorOS.
    • Lista wspieranych telefonów krążąca po sieci jest domniemana, nie oficjalna. Realme nie opublikowało jeszcze wykazu.

    Jeśli masz telefon Realme, na razie nie musisz nic robić. Akcesoria oczywiście zostają te same — etui i szkła pasują niezależnie od tego, jaka nakładka chodzi na telefonie.

    Kiedy stabilna wersja ColorOS 17?

    Oficjalnej daty nie ma. Po harmonogramie bety i rytmie poprzednich lat można zakładać, że stabilne wydanie ruszy jesienią 2026, zaczynając od najnowszych flagowców.

    Kolejność bywa zwykle taka: najpierw Chiny, potem Indie, na końcu Europa. Między pierwszym a ostatnim rynkiem potrafi minąć kilka tygodni, więc jeśli aktualizacja nie przyjdzie od razu — to normalne.

    Jak sprawdzić, czy Twój telefon dostał aktualizację

    Procedura jest ta sama na wszystkich telefonach OPPO, OnePlus i Realme:

    1. Otwórz Ustawienia
    2. Przejdź do System i aktualizacje
    3. Wybierz Aktualizacja oprogramowania
    4. Stuknij ikonę odświeżania albo poczekaj na automatyczne sprawdzenie

    Jeśli aktualizacja jest dostępna, zobaczysz ją na tym ekranie. Warto podłączyć telefon do ładowarki i sieci Wi-Fi — pakiety systemowe potrafią ważyć kilka gigabajtów, a przerwana instalacja to najczęstsza przyczyna problemów po aktualizacji.

    Przed większą aktualizacją zawsze warto zrobić kopię zapasową. Nawet jeśli teoretycznie dane zostają nietknięte, kilka minut na kopię to tani sposób na spokój.

    Najczęstsze pytania

    Czy mój telefon dostanie ColorOS 17? Jeśli to flagowiec OPPO, OnePlus lub Realme z ostatnich dwóch lat — najprawdopodobniej tak. Pełnej listy jeszcze nie ma; sześć modeli z bety to dopiero początek, a nie komplet wspieranych urządzeń.

    Czy ColorOS 17 to duża zmiana? Nie. OPPO samo określa ją jako dopracowanie interfejsu. Zmieni się wygląd, a nie sposób obsługi.

    Czy stracę dane przy aktualizacji? Przy zwykłej aktualizacji stabilnej wersji — nie. Przy instalacji bety i późniejszym powrocie do starszej wersji — zwykle tak, dlatego przed betą zrób kopię zapasową.

    Czy Realme UI zniknie z mojego telefonu? Nie z dnia na dzień. Zmiana dotyczy przyszłych aktualizacji, ogłoszono ją na rynku indyjskim, a systemy i tak dzielą wspólny kod od lat.

    Czy warto czekać z zakupem telefonu na ColorOS 17? Nie. Telefony kupowane dziś dostaną aktualizację, a data jej wydania nie jest znana. Sprzęt wybieraj po tym, co oferuje teraz.

    Czy będzie trzeba zmienić etui po aktualizacji? Nie — aktualizacja systemu nie zmienia wymiarów telefonu. Wszystkie akcesoria do urządzeń OPPO pasują tak samo.

    Podsumowanie

    ColorOS 17 zapowiada się na spokojną aktualizację: odświeżony wygląd inspirowany rozwiązaniami Apple, baza na Androidzie 17 i porządkowanie zamiast rewolucji. Największą zmianą organizacyjną jest wygaszenie Realme UI, choć dla użytkowników oznacza to głównie inną nazwę na ekranie z informacjami o systemie.

    Niezależnie od tego, którą wersję systemu masz, akcesoria do urządzeń OPPO pozostają te same — aktualizacja nie zmienia wymiarów telefonu.

    Beta jest już w rękach testerów, a kompilacje trafiają do nich 11 i 13 sierpnia. Stabilnej wersji ColorOS 17 spodziewamy się jesienią. Zaktualizujemy ten artykuł, gdy OPPO poda oficjalną listę urządzeń i terminy dla Europy.


    Źródła: start zamkniętej bety i zmiany w wyglądzie za GSMArena, koniec Realme UI za GizChina; zakres zmian potwierdzony przez 91mobiles, lista urządzeń za Notebookcheck.

    Część informacji pochodzi z przecieków i zapowiedzi. Zaktualizujemy artykuł po oficjalnej premierze.

  • Google Pixel 11, 11 Pro i Pro XL — premiera, ceny i specyfikacja

    Google Pixel 11, 11 Pro i Pro XL — premiera, ceny i specyfikacja

    Google Pixel 11 zostanie pokazany 12 sierpnia 2026 na evencie Made by Google w Nowym Jorku, a sprzedaż ruszy 20 sierpnia. Serię otwiera Pixel 11 za 899 USD, zamyka Pro XL za 1299 USD. Wszystkie modele dostają Tensor G6 w procesie 2 nm i startują od 256 GB pamięci.

    Jeśli czekałeś z wymianą telefonu do sierpnia, zostały dwa dni. Wycieki są już na tyle kompletne, że znamy ekrany, procesor, aparaty, kolory i ceny wszystkich czterech modeli.

    Poniżej znajdziesz pełną tabelę specyfikacji, uczciwe porównanie modeli i odpowiedź na pytanie, które kosztuje najwięcej pieniędzy: czy dopłata do wersji Pro rzeczywiście ma sens.

    Uwaga: Artykuł powstał przed oficjalną prezentacją i opiera się na przeciekach. Dane potwierdzimy i uzupełnimy o polski cennik 12 sierpnia.

    Kiedy premiera Google Pixel 11?

    Kalendarz wygląda tak:

    • 12 sierpnia 2026 — prezentacja na evencie Made by Google w Nowym Jorku, start przedsprzedaży
    • 20 sierpnia 2026 — pierwsze dostawy Pixel 11, 11 Pro i 11 Pro XL
    • październik 2026 — dopiero wtedy do sprzedaży trafi Pixel 11 Pro Fold

    Składak zostaje pokazany razem z resztą serii, ale kupisz go dwa miesiące później. To powtórka schematu z poprzedniej generacji.

    Przedsprzedaż rusza tego samego dnia co prezentacja. Google tradycyjnie dorzuca w niej bonusy: kredyt do sklepu, słuchawki albo wyższą wycenę telefonu oddawanego w rozliczeniu. Jeśli wiesz, że i tak kupujesz, pierwsze dni bywają najtańszym momentem.

    Cała seria Pixel 11 w jednej tabeli

    ParametrPixel 11Pixel 11 ProPixel 11 Pro XL
    Ekran6,3″ OLED, 120 Hz6,3″ OLED, 120 Hz6,8″ OLED, 120 Hz
    Jasność szczytowa3000 nitów3600 nitów3600 nitów
    ProcesorTensor G6 (2 nm)Tensor G6 (2 nm)Tensor G6 (2 nm)
    RAM8 GB12 lub 16 GB12 lub 16 GB
    Pamięćod 256 GBod 256 GBod 256 GB
    Wymiary152,8 × 72 × 8,6 mm152,7 × 71,9 × 8,4 mm162,7 × 76,5 × 8,5 mm
    Bateria5115 mAh
    Pixel Glow
    Cena startowa899 USD1099 USD1299 USD

    Trzy rzeczy rzucają się w oczy. Po pierwsze, Pixel 11 i 11 Pro mają identyczny ekran 6,3 cala — różnią się jasnością, nie rozmiarem. Po drugie, wersja Pro jest o 0,2 mm cieńsza od podstawowej, co przy tej samej przekątnej jest nietypowe.

    Po trzecie i najważniejsze: wariant 128 GB znika z oferty. Każdy model startuje od 256 GB, co zmienia sens porównywania cen rok do roku.

    Nasza rada: Etui i szkło warto mieć od pierwszego dnia. Sprawdź akcesoria do Google Pixel 11 — asortyment jest uzupełniany razem ze startem sprzedaży.

    Tensor G6 — pierwszy procesor mobilny w 2 nm

    Sercem całej serii jest Tensor G6 produkowany przez TSMC w procesie 2 nm. To generacja przed konkurencją: układy Qualcomma i Apple w telefonach z tego sezonu korzystają z procesu 3 nm.

    Konfiguracja rdzeni jest nietypowa. Zamiast klasycznego układu Google stawia na jeden ultra-rdzeń ARM C1 Ultra taktowany 4,11 GHz i resztę rdzeni nastawionych na efektywność. To decyzja pod zarządzanie ciepłem i czas pracy, nie pod wyniki w benchmarkach.

    Zmienia się też modem. Serię napędza MediaTek M90 z obsługą 5G w pasmach sub-6 i mmWave oraz łącznością satelitarną. Google kończy tym samym z wieloletnim poleganiem na modemach Samsunga.

    Efekt procesu 2 nm zobaczysz nie w słupkach, tylko w baterii. Ten sam układ wykonuje tę samą pracę mniejszym kosztem energetycznym, a Pixele od lat mają z wytrzymałością więcej problemów niż konkurencja.

    Aparaty — co realnie się zmienia

    Konfiguracja zostaje znajoma: główny sensor 50 MP, ultraszeroki i teleobiektyw, z zoomem cyfrowym do 100x. Ale sensor główny w modelu podstawowym i w wersjach Pro to dwa różne układy — Google przestaje udawać, że bazowy Pixel dostaje to samo szkło co Pro.

    Prawdziwe zmiany są po stronie oprogramowania:

    • Cinematic Blur w 4K/30 fps — dotąd rozmycie tła w wideo działało tylko w 1080p
    • Video Relight — zmiana oświetlenia sceny już po nagraniu materiału
    • Ultra Low Light Video — nagrywanie w bardzo słabym świetle, przetwarzane lokalnie na telefonie, bez wysyłania do chmury

    Ten ostatni punkt jest ważniejszy, niż wygląda. Przetwarzanie lokalne oznacza, że funkcja działa w samolocie, w górach i wszędzie tam, gdzie nie ma zasięgu — a przy okazji materiał nie opuszcza urządzenia.

    Pixel Glow i inne nowości modeli Pro

    Pixel Glow — kolorowe światło powiadomień w module aparatu Google Pixel 11 Pro
    Pixel Glow: światło powiadomień ukryte w module aparatu. Kadr z oficjalnego teasera Google. Źródło: Google

    Najbardziej widowiskową nowością jest Pixel Glow: światło powiadomień ukryte w module aparatu na plecach telefonu. Leżący ekranem w dół Pixel sygnalizuje kolorem, co się dzieje.

    To funkcja wyłącznie dla wersji Pro i jedna z niewielu rzeczy, które realnie odróżniają je od modelu podstawowego przy identycznym ekranie.

    Cała seria dostaje Androida 17 z Gemini oraz pakiet funkcji zdrowotnych: wykrywanie bezdechu sennego, monitorowanie drżenia i wykrywanie upadków. Dla biegaczy dochodzi analiza techniki biegu w czasie rzeczywistym.

    Ładowanie idzie do 45 W przewodowo i Qi2.2 bezprzewodowo. To wciąż wolniej niż u chińskiej konkurencji, ale Qi2.2 oznacza magnetyczne wyrównanie zgodne z ekosystemem akcesoriów magnetycznych.

    Ceny Google Pixel 11 — ile zapłacimy w Polsce

    Wyciekłe cenniki obejmują cztery modele:

    ModelUSDEUR
    Pixel 11899999
    Pixel 11 Pro10991199
    Pixel 11 Pro XL12991299
    Pixel 11 Pro Fold18991999

    Nagłówek brzmi „Pixel drożeje o 100 dolarów na każdym modelu” i formalnie to prawda. Tyle że znika wariant 128 GB, a nowa cena startowa dotyczy 256 GB.

    Jeśli porównasz to, co realnie kupujesz — czyli 256 GB do 256 GB — podwyżka jest wyraźnie mniejsza niż te 100 dolarów. Osoby, które i tak dopłacały do większej pamięci, w praktyce mogą wyjść na zero.

    Polski cennik poznamy 12 sierpnia. Historycznie ceny w złotówkach bywają wyższe niż prosty przelicznik z euro, więc traktuj powyższe jako punkt odniesienia, nie prognozę.

    Który Pixel 11 wybrać?

    Tu trzeba powiedzieć rzecz, której nie powie materiał prasowy.

    Pixel 11 kontra 11 Pro to nie jest wybór między małym a dużym telefonem. Oba mają ekran 6,3 cala i te same wymiary z dokładnością do ułamka milimetra. Dopłata 200 USD kupuje: jaśniejszy ekran (3600 zamiast 3000 nitów), więcej RAM-u (12–16 zamiast 8 GB), lepszy sensor główny i Pixel Glow.

    Czy to warte 200 dolarów? Zależy od jednej rzeczy: czy używasz telefonu w pełnym słońcu. Różnica 600 nitów jest odczuwalna na rowerze, na plaży i przy nawigacji w samochodzie. W mieszkaniu nie zobaczysz jej nigdy.

    • Pixel 11 — jeśli chcesz czystego Androida, dobrego aparatu i nie gonisz za maksymalną jasnością
    • Pixel 11 Pro — jeśli dużo korzystasz z telefonu na zewnątrz albo zależy Ci na zapasie RAM-u pod funkcje Gemini
    • Pixel 11 Pro XL — jedyny sensowny wybór, gdy chcesz dużego ekranu 6,8 cala; to jego prawdziwa przewaga

    Warto też pamiętać o wymiarach. Pro XL jest o 10 mm wyższy i 4,5 mm szerszy od pozostałych. To różnica, którą czuć w kieszeni i przy obsłudze jedną ręką.

    Czy warto przesiadać się z Pixel 10?

    To pytanie zadaje sobie najwięcej osób, więc odpowiem wprost: zależy, co masz dziś na ręce.

    Masz Pixel 10 albo 10 Pro — spokojnie zostań. Największa zmiana, czyli proces 2 nm, przełoży się na czas pracy, a nie na odczuwalną szybkość. Aparat dostaje nowy sensor, ale skok jakości zdjęć między kolejnymi Pixelami od kilku generacji jest kwestią oprogramowania, a te funkcje trafiają też do starszych modeli w aktualizacjach.

    Masz Pixel 8 lub 9 — przesiadka ma sens. Przeskakujesz dwie generacje procesora, dostajesz wyraźnie jaśniejszy ekran, nowoczesny modem z łącznością satelitarną i pełne wsparcie Gemini działającego lokalnie.

    Masz telefon innej marki i rozważasz Pixela — sierpień jest dobrym momentem, ale niekoniecznie na model z premiery. W tygodniach po debiucie poprzednia generacja zwykle wyraźnie tanieje, a Pixel 10 z siedmioletnim wsparciem aktualizacji zostaje sensownym telefonem na lata.

    Co z długością wsparcia

    Google utrzymuje siedem lat aktualizacji systemu i zabezpieczeń. Dla serii Pixel 11 oznacza to wsparcie do 2033 roku. To wciąż najdłuższa deklaracja w Androidzie, na równi z Samsungiem.

    Warto to przeliczyć na pieniądze. Telefon za 899 dolarów z siedmioletnim wsparciem kosztuje mniej rocznie niż tańszy model porzucony po trzech latach — a przy okazji dłużej trzyma wartość na rynku wtórnym.

    Bateria i ładowanie w praktyce

    Znamy pojemność tylko dla Pro XL: 5115 mAh. Dla pozostałych modeli Google nie ujawnił liczb, ale przy niemal identycznych wymiarach względem poprzedniej generacji trudno oczekiwać wielkiego skoku.

    Ciekawsze jest ładowanie do 45 W i Qi2.2. Ta druga liczba ma znaczenie praktyczne: Qi2.2 to magnetyczne wyrównanie cewki, więc telefon trafia w ładowarkę bezprzewodową za pierwszym razem, bez szukania właściwego położenia. Kto ładował Pixela na płaskiej ładowarce indukcyjnej i budził się rano z rozładowanym telefonem, wie, o czym mowa.

    Pixel 11 Pro Fold — składak osobnym torem

    Czwarty model to Pixel 11 Pro Fold: ekran wewnętrzny 8 cali, zewnętrzny 6,4 cala, oba ze 120 Hz. Masa 239 g przy grubości 5 mm w stanie rozłożonym.

    Cena startowa to 1899 USD, czyli dwa razy tyle co podstawowy Pixel 11. Sprzedaż rusza dopiero w październiku, więc między prezentacją a możliwością zakupu miną dwa miesiące.

    Składak dostaje ten sam Tensor G6 i ten sam sensor główny co Pixel 11. Płacisz więc za konstrukcję i ekran, nie za wydajność.

    Akcesoria do Google Pixel 11

    Kategorie w sklepie są już przygotowane pod premierę, a asortyment będzie się uzupełniał przez najbliższe tygodnie.

    [hs_products category=”2541″ limit=”6″ sort=”sales” title=”Akcesoria do Pixel 11″]

    Do modeli Pro warto pamiętać o jednej rzeczy: Pixel 11 Pro XL ma zupełnie inne wymiary niż Pro, więc etui nie są między nimi wymienne mimo podobnej nazwy.

    [hs_products category=”2540″ limit=”6″ sort=”sales” title=”Akcesoria do Pixel 11 Pro”]

    Pełną ofertę dla największego modelu znajdziesz w kategorii Pixel 11 Pro XL, a akcesoria do starszych generacji w kategorii Google.

    Podsumowanie

    Seria Pixel 11 to spokojna, ale konsekwentna aktualizacja. Najważniejsze fakty:

    • Premiera 12 sierpnia 2026, sprzedaż od 20 sierpnia; Pro Fold dopiero w październiku
    • Tensor G6 w procesie 2 nm — generacja przed konkurencją, z modemem MediaTek i łącznością satelitarną
    • 256 GB w standardzie we wszystkich modelach; wariant 128 GB znika
    • Ceny od 899 USD za Pixel 11 do 1899 USD za Pro Fold
    • Pixel 11 i 11 Pro mają ten sam ekran 6,3″ — dopłata kupuje jasność, RAM i Pixel Glow, nie rozmiar
    • Pro XL to jedyny duży model w serii, z ekranem 6,8″ i baterią 5115 mAh

    Kompletujesz ochronę na pierwszy dzień? Zajrzyj do kategorii Google Pixel 11 Pro — etui i szkła pojawiają się tam razem ze startem sprzedaży.

    FAQ — najczęściej zadawane pytania

    Kiedy premiera Google Pixel 11?

    Prezentacja odbędzie się 12 sierpnia 2026 na evencie Made by Google w Nowym Jorku. Sprzedaż Pixel 11, 11 Pro i 11 Pro XL rusza 20 sierpnia. Pixel 11 Pro Fold trafi do sklepów dopiero w październiku.

    Ile kosztuje Google Pixel 11?

    Ceny startowe według przecieków: Pixel 11 to 899 USD, 11 Pro 1099 USD, 11 Pro XL 1299 USD, a Pro Fold 1899 USD. Każdy model startuje od 256 GB. Polski cennik zostanie ogłoszony 12 sierpnia.

    Czym Pixel 11 Pro różni się od Pixel 11?

    Ekran ma ten sam rozmiar 6,3 cala, ale jaśniejszy: 3600 zamiast 3000 nitów. Do tego 12–16 GB RAM zamiast 8 GB, lepszy sensor główny aparatu i Pixel Glow, czyli światło powiadomień na plecach telefonu.

    Czy warto dopłacić do Pixel 11 Pro XL?

    Tylko jeśli zależy Ci na dużym ekranie. Pro XL ma 6,8 cala zamiast 6,3 i baterię 5115 mAh, ale jest o 10 mm wyższy i wyraźnie trudniejszy w obsłudze jedną ręką. Procesor i aparaty ma takie same jak zwykły Pro.

    Kiedy Pixel 11 Pro Fold trafi do sprzedaży?

    Składak zostanie pokazany 12 sierpnia razem z resztą serii, ale do sprzedaży trafi dopiero w październiku 2026. Cena startowa to 1899 USD.

    Czy etui z Pixel 10 pasuje do Pixel 11?

    Nie. Wymiary i układ modułu aparatu się zmieniły, więc potrzebujesz etui dedykowanego nowej generacji. Uwaga też na modele Pro: Pixel 11 Pro i 11 Pro XL mają różne wymiary, więc etui nie są między nimi wymienne.


    Źródła zewnętrzne: Tech Advisor — specyfikacja i ceny serii Pixel 11, PhoneArena — daty premiery, Google Store.

  • Jaki plecak do Ryanair i Wizz Air? Wymiary i sprawdzone modele

    Jaki plecak do Ryanair i Wizz Air? Wymiary i sprawdzone modele

    Darmowy bagaż podręczny w Ryanair i Wizz Air ma dokładnie te same wymiary: 40 × 30 × 20 cm. Musi zmieścić się pod siedzeniem przed Tobą. Wizz Air dokłada limit 10 kg, Ryanair wagi nie podaje. Jeden dobrze dobrany plecak obsłuży obie linie.

    Problem w tym, że opisy plecaków podają wymiary w różnej kolejności, a na bramce stoi metalowa ramka i pracownik, który nie dyskutuje. Pomyłka kosztuje do 70 funtów za nadanie bagażu w luku.

    Poniżej znajdziesz tabelę wymiarów dla obu linii, wyjaśnienie, dlaczego plecak o wymiarach „za dużych” wciąż przechodzi, oraz listę modeli z naszej oferty, które mają wymiar potwierdzony przez producenta.

    Wymiary bagażu podręcznego — Ryanair i Wizz Air w jednej tabeli

    Zacznijmy od tego, co darmowe.

    Ryanair Wizz Air
    Darmowy bagaż pod siedzenie 40 × 30 × 20 cm 40 × 30 × 20 cm
    Limit wagi brak podanego 10 kg
    Bagaż płatny do schowka 55 × 40 × 20 cm 55 × 40 × 23 cm
    Limit wagi bagażu płatnego 10 kg 10 kg
    Nazwa usługi Priority WIZZ Priority

    Dwie rzeczy warto zapamiętać.

    Darmowy wymiar jest identyczny w obu liniach. To skutek ujednolicenia standardu w Europie i bardzo upraszcza zakupy: nie musisz mieć osobnego plecaka na Ryanaira i osobnego na Wizza.

    Bagaż płatny już się różni. Wizz Air dopuszcza 23 cm głębokości, Ryanair tylko 20 cm. Walizka kabinowa kupiona pod Wizz Aira może nie przejść u Ryanaira — to najczęstsza pułapka przy zakupie większego bagażu.

    Dlaczego plecak 40 × 20 × 25 cm mieści się w ramce 40 × 30 × 20

    To pytanie wraca najczęściej i odpowiedź jest mniej oczywista, niż się wydaje.

    Wiele plecaków kabinowych ma w nazwie wymiary 40 × 20 × 25 cm. Limit brzmi 40 × 30 × 20 cm. Patrzysz na to i widzisz 25 cm tam, gdzie regulamin mówi 20 cm. Wygląda na niezgodność.

    A jednak taki plecak przechodzi. Powód jest prosty: ramka na bramce to zwykły prostopadłościan, a nie zestaw ścian przypisanych do konkretnych boków plecaka. Możesz go włożyć obrócony.

    Wystarczy uporządkować oba zestawy liczb od największej do najmniejszej:

    Największy Środkowy Najmniejszy
    Plecak 40 cm 25 cm 20 cm
    Ramka 40 cm 30 cm 20 cm
    Werdykt 40 ≤ 40 ✅ 25 ≤ 30 ✅ 20 ≤ 20 ✅

    Każdy wymiar plecaka jest mniejszy lub równy odpowiadającemu wymiarowi ramki. Plecak wchodzi, tylko obrócony o 90 stopni względem tego, jak intuicyjnie próbujesz go włożyć.

    Porada: Na bramce włóż plecak do ramki pionowo, dłuższym bokiem w dół. Jeśli próbujesz go wcisnąć „na płasko”, możesz trafić na tę ścianę, której nie przejdzie, mimo że plecak jest zgodny z limitem.

    Kolejność wymiarów w opisie produktu to pozostałość po starszej wersji przepisów, kiedy Ryanair podawał limit jako 40 × 20 × 25 cm. Sam zestaw liczb się nie zmienił, zmieniła się kolejność w regulaminie.

    Ile realnie zmieści się w plecaku 20 litrów

    Dwadzieścia litrów brzmi abstrakcyjnie, więc przełóżmy to na zawartość weekendowego wyjazdu:

    • Dwie zmiany ubrań plus bielizna na trzy dni
    • Kosmetyczka z płynami w opakowaniach do 100 ml
    • Laptop 14–15 cali w dedykowanej przegrodzie
    • Ładowarka, kable, powerbank
    • Kurtka przeciwdeszczowa zwinięta na dnie
    • Butelka na wodę w bocznej kieszeni

    To realny zakres na wyjazd trzy-, czterodniowy bez prania. Na tydzień będzie ciasno, chyba że planujesz pranie na miejscu.

    Czego nie upchniesz: butów zapasowych poza tymi na nogach, grubej kurtki zimowej i twardej kosmetyczki. Przy locie zimowym najgrubsze rzeczy po prostu zakłada się na siebie.

    Uwaga: Limit 10 kg u Wizz Aira dotyczy także darmowego bagażu. Plecak 20-litrowy wypełniony ubraniami rzadko przekracza 7 kg, ale z laptopem, powerbankiem i butelką wody potrafi zbliżyć się do granicy.

    Plecaki kabinowe w naszej ofercie

    Poniższe modele mają wymiar potwierdzony przez producenta i deklarowaną zgodność z wymogami obu linii.

    [hs_products ids=”120015,120016,120017,114366″ cols=”4″ title=”Plecaki kabinowe Ryanair i Wizz Air”]

    Warto powiedzieć wprost: to jedyne modele w naszej ofercie z potwierdzonym wymiarem kabinowym. Mamy w kategorii toreb i plecaków ponad tysiąc innych pozycji, ale producenci nie deklarują przy nich zgodności z limitami linii lotniczych.

    Nie będziemy zgadywać. Przy karze rzędu 70 funtów za pomyłkę na bramce sugerowanie plecaka „który pewnie się zmieści” byłoby nieuczciwe.

    Oba modele mają w opisie producenta te same wymiary, tę samą pojemność i ten sam zestaw rozwiązań. Różnice sprowadzają się do dwóch rzeczy: dostępnych kolorów i deklarowanej przekątnej laptopa.

    Cecha Defender S50 Defender S40
    Wymiary 40 × 20 × 25 cm 40 × 20 × 25 cm
    Pojemność 20 l 20 l
    Kieszeń na laptop do 15,6″ ✅ (przekątnej nie podano)
    Materiał hybrydowy, odporny na wilgoć hybrydowy, odporny na wilgoć
    Pasek na uchwyt walizki
    Boczna kieszeń na butelkę
    Wyprofilowane plecy i szelki
    Kolory czarny, oliwkowy, pudrowy róż czarny

    Jeśli wozisz laptopa 15-calowego lub większego, wybierz S50 — to jedyny z dwóch, który wprost deklaruje przekątną. Przy mniejszym sprzęcie decyduje kolor.

    Na co zwrócić uwagę przy wyborze

    Sam wymiar to nie wszystko. Trzy rzeczy decydują o tym, czy plecak sprawdzi się w praktyce.

    Sztywność konstrukcji. Miękki plecak da się docisnąć w ramce, twardy nie wybaczy przepełnienia. Z drugiej strony miękki gorzej chroni laptopa. Kompromisem są modele z usztywnioną tylną ścianką i miękkimi bokami.

    Rozkładanie się w głąb. Wiele plecaków podróżnych ma rozsuwaną komorę dodającą kilka centymetrów głębokości. To wygodne w podróży samochodem i zabójcze na bramce — po rozsunięciu plecak przestaje spełniać limit. Jeśli kupujesz taki model, pamiętaj, żeby lecieć ze złożoną komorą.

    Dostęp do laptopa. Kontrola bezpieczeństwa wymaga wyjęcia laptopa z bagażu. Przegroda otwierana od zewnątrz oszczędza rozpakowywania całego plecaka przy taśmie.

    Do tego dochodzi rzecz, o której łatwo zapomnieć: plecak jedzie pod siedzeniem, a nie nad głową. Wysokość 40 cm to maksimum, ale w praktyce im mniej wystaje w stronę Twoich nóg, tym wygodniej lecisz.

    Plecak czy walizka kabinowa?

    Przy darmowym limicie 40 × 30 × 20 cm odpowiedź jest jednoznaczna: plecak.

    Twarda walizka o tych wymiarach istnieje, ale ma dwie wady. Po pierwsze, kółka i rączka zjadają kilka centymetrów użytecznej głębokości — deklarowane 20 litrów zamienia się w realne 14–15. Po drugie, sztywna skorupa nie wybacza: jeśli walizka jest o centymetr za duża, nie docisnisz jej w ramce.

    Plecak wykorzystuje limit lepiej, bo miękkie boki dają margines, a brak kółek oznacza, że cała objętość jest do zapakowania. Do tego masz wolne ręce na lotnisku.

    Walizka kabinowa zaczyna mieć sens dopiero przy bagażu płatnym — przy limicie 55 × 40 × 20 cm kółka przestają być problemem, bo objętości jest wyraźnie więcej.

    Jak zmierzyć plecak, który już masz

    Zanim kupisz nowy, sprawdź ten, który leży w szafie. Potrzebujesz zwykłej miarki krawieckiej i pięciu minut.

    Mierz plecak spakowany, nie pusty. Pusty plecak jest płaski i zmieści się wszędzie. Spakowany rośnie w głąb nawet o kilka centymetrów, a to właśnie ten wymiar zwykle decyduje o odrzuceniu na bramce.

    Zapisz trzy liczby: wysokość, szerokość i głębokość w najgrubszym miejscu. Uwzględnij wszystko, co wystaje — kieszenie boczne z butelką, klamry, zwinięty pasek piersiowy.

    Potem uporządkuj swoje trzy liczby od największej do najmniejszej i porównaj z uporządkowanym limitem: 40, 30, 20. Jeśli każda z Twoich liczb jest mniejsza lub równa odpowiadającej, plecak przejdzie.

    Porada: Nie ufaj deklaracji producenta bez sprawdzenia. Wymiary w opisach podaje się zwykle dla plecaka pustego i bez kieszeni bocznych.

    Jak spakować 20 litrów, żeby wystarczyło

    Kilka technik, które realnie zwiększają pojemność bez zmiany plecaka.

    Rolowanie zamiast składania. Zwinięte w rulon koszulki i spodnie zajmują mniej miejsca i mniej się gniotą. Różnica przy tygodniowym pakowaniu to jedna dodatkowa zmiana ubrań.

    Najcięższe przy plecach. Laptop i buty umieść jak najbliżej pleców, na dole. Plecak lepiej się niesie i mniej odstaje, co ma znaczenie przy wkładaniu go do ramki.

    Skarpetki do butów. Wnętrze butów to objętość, która i tak podróżuje pusta.

    Kosmetyki w opakowaniach do 100 ml, w jednej przezroczystej torebce. To wymóg kontroli bezpieczeństwa, a przy okazji dyscyplina pakowania: torebka ma określony rozmiar i sama ogranicza, ile weźmiesz.

    Najgrubsze rzeczy na sobie. Kurtka, bluza i najcięższe buty założone na siebie nie liczą się do bagażu. Przy locie w chłodniejszy klimat to najprostszy sposób na odzyskanie kilku litrów.

    Najczęstsze błędy, które kosztują na bramce

    Doliczanie torebki albo saszetki osobno. Darmowy limit to jedna sztuka. Plecak plus mała torebka to już dwie i personel ma prawo naliczyć opłatę. Torebkę schowaj do plecaka przed wejściem na pokład.

    Kurtka przewieszona przez ramię. Odzież wierzchnia niesiona w ręku zwykle nie liczy się do limitu, ale reklamówka z zakupami z lotniska już tak. Kupione po kontroli rzeczy upchnij do plecaka.

    Powerbank w bagażu nadanym. To nie tylko kwestia opłat, ale przepisów bezpieczeństwa: powerbanki muszą podróżować w bagażu podręcznym, nigdy w luku. Limit pojemności to zwykle 100 Wh, czyli około 27 000 mAh — typowy powerbank 10 000 mAh mieści się z ogromnym zapasem.

    Rozsunięta komora. Opisana wyżej — najczęstsza przyczyna odrzucenia plecaka, który „przecież zawsze przechodził”.

    Jedna rada organizacyjna: zamiast wozić trzy ładowarki, weź adapter lub hub USB-C i jeden zasilacz. Zaoszczędzone miejsce lepiej wykorzystasz na ubrania, a mniej kabli to mniej rzeczy do wyjęcia przy kontroli.

    Co jeszcze zabrać w podręcznym

    Kilka rzeczy, które zajmują mało miejsca, a potrafią uratować podróż.

    Sprzęt Po co Uwaga
    Powerbank 10 000 mAh Lotniska rzadko mają wolne gniazdka Wyłącznie w bagażu podręcznym
    Hub lub adapter USB-C Jeden zasilacz zamiast trzech Oszczędza miejsce i czas przy kontroli
    Krótki kabel 30 cm Ładowanie w kieszeni fotela Długi kabel plącze się pod siedzeniem
    Etui na dokumenty Paszport i karty pokładowe w jednym miejscu Skraca postój przy bramce

    Powerbank zasługuje na osobne zdanie, bo dotyczy go twardy przepis: nigdy nie może jechać w bagażu nadanym. Nawet jeśli dopłacasz za walizkę w luku, powerbank zostaje przy Tobie.

    Podsumowanie

    Najważniejsze do zapamiętania:

    • Darmowy bagaż w Ryanair i Wizz Air ma identyczny wymiar: 40 × 30 × 20 cm — jeden plecak wystarczy na obie linie
    • Wizz Air dokłada limit 10 kg, Ryanair wagi darmowego bagażu nie podaje
    • Bagaż płatny już się różni: 55 × 40 × 20 cm u Ryanaira, 55 × 40 × 23 cm u Wizz Aira
    • Plecak 40 × 20 × 25 cm mieści się w ramce — liczy się zestaw trzech liczb, nie ich kolejność
    • Kara na bramce sięga 70 funtów, czyli wielokrotności ceny dobrego plecaka
    • Uważaj na rozsuwane komory i na doliczanie drugiej sztuki bagażu

    Regulaminy linii lotniczych bywają zmieniane, dlatego przed lotem warto rzucić okiem na aktualną stronę przewoźnika. Wymiary podane wyżej obowiązują w sierpniu 2026.

    Kompletujesz bagaż na wyjazd? Zajrzyj do kategorii toreb i plecaków i sprawdź modele z potwierdzonym wymiarem kabinowym.

    FAQ — najczęściej zadawane pytania

    Jakie wymiary bagażu podręcznego ma Ryanair w 2026?

    Darmowy bagaż osobisty to 40 × 30 × 20 cm i musi zmieścić się pod siedzeniem. Z usługą Priority dochodzi drugi bagaż o wymiarach 55 × 40 × 20 cm i wadze do 10 kg, wkładany do schowka nad głową.

    Czy Wizz Air i Ryanair mają te same wymiary bagażu?

    Darmowy bagaż tak — obie linie podają 40 × 30 × 20 cm. Bagaż płatny już się różni: Wizz Air dopuszcza 55 × 40 × 23 cm, a Ryanair 55 × 40 × 20 cm. Wizz Air dodatkowo ogranicza darmowy bagaż do 10 kg.

    Czy plecak 40 × 20 × 25 cm przejdzie w Ryanairze?

    Tak. Po uporządkowaniu wymiarów od największego plecak ma 40, 25 i 20 cm, a ramka 40, 30 i 20 cm — każdy wymiar mieści się w odpowiadającym mu boku. Trzeba go tylko włożyć obrócony, dłuższym bokiem w dół.

    Ile kosztuje nadanie bagażu na bramce?

    W 2026 roku opłata sięga 70 funtów za sztukę, w zależności od trasy i przewoźnika. To wielokrotność ceny plecaka spełniającego wymogi, dlatego sprawdzenie wymiarów przed wyjazdem zwraca się natychmiast.

    Czy powerbank można wieźć w bagażu podręcznym?

    Tak, i tylko tam — przepisy zabraniają przewożenia powerbanków w bagażu nadanym. Limit to zwykle 100 Wh, czyli około 27 000 mAh, więc typowe modele 10 000 i 20 000 mAh mieszczą się bez problemu.

    Czy do darmowego bagażu Wizz Air liczy się waga?

    Tak, Wizz Air podaje limit 10 kg dla darmowego bagażu pod siedzeniem. Ryanair przy darmowej sztuce wagi nie określa, ale bagaż musi fizycznie zmieścić się w ramce i pod fotelem.


    Źródła zewnętrzne: Wizz Air — zasady bagażowe, Ryanair — bagaż, Which? — porównanie limitów bagażu w liniach lotniczych.

  • Google Pixel Watch 5 — specyfikacja, cena i premiera

    Google Pixel Watch 5 — specyfikacja, cena i premiera

    Google Pixel Watch 5 zadebiutuje 12 sierpnia 2026 na evencie Made by Google, razem z serią Pixel 11. Zegarek wraca w dwóch rozmiarach: 41 i 45 mm. Największa zmiana w środku to 3 GB RAM zamiast 2 GB oraz Wear OS 7 z Gemini. Ceny startują od 419 EUR, czyli mniej więcej 1 800 zł.

    Jeśli od kilku tygodni odkładasz zakup smartwatcha do Androida, dobrze zrobiłeś. Piąta generacja zegarka Google jest już praktycznie rozpisana w wyciekach: znamy pojemności baterii, czasy ładowania, komplet czujników i ceny wszystkich czterech wariantów.

    Poniżej znajdziesz pełną specyfikację, tabelę cen w złotówkach, porównanie z Pixel Watch 4 oraz odpowiedź na pytanie, które zadaje każdy posiadacz poprzednika: czy Twoje paski i szkła będą pasować.

    Uwaga: Artykuł powstał przed oficjalną premierą i opiera się na przeciekach oraz materiałach, które wyciekły z kanałów sprzedaży. Dane potwierdzimy 12 sierpnia.

    Specyfikacja Google Pixel Watch 5 — pełna tabela

    Parametr Pixel Watch 5
    Rozmiary koperty 41 mm i 45 mm
    Grubość 12,3 mm
    Masa 31,0 g (41 mm) / 36,7 g (45 mm)
    Wyświetlacz Actua 360, LTPO AMOLED, 320 ppi
    Odświeżanie 1–60 Hz
    Jasność do 3000 nitów
    Szkło Custom 3D Corning Gorilla Glass 5
    Procesor Snapdragon W5 Gen 2 + koprocesor Cortex-M55
    RAM 3 GB
    Pamięć 64 GB
    Bateria 332 mAh (41 mm) / 465 mAh (45 mm)
    Czas pracy do 30 h (41 mm) / do 40 h (45 mm)
    System Wear OS 7.0 z Gemini
    Łączność LTE/UMTS, Bluetooth 6.0, Wi-Fi 6, NFC, UWB
    Nawigacja dwuczęstotliwościowy GPS, Galileo, GLONASS, BeiDou, QZSS
    Odporność 5 ATM + IP68
    Kolory Matte Black, Polished Silver, Satin Pyrite, Champagne Gold (41 mm)

    Tabela specyfikacji Google Pixel Watch 5 w wersjach 41 mm i 45 mm z przecieku
    Pełna tabela specyfikacji dla obu rozmiarów, która wyciekła przed premierą. Źródło: MyMobiles × OnLeaks

    Trzy pozycje z tej tabeli zasługują na komentarz. Dwuczęstotliwościowy GPS odpowiada za dokładność śladu w mieście, między wysokimi budynkami. UWB (ultra-wideband) to precyzyjna lokalizacja bliskiego zasięgu, wykorzystywana m.in. do otwierania samochodu.

    Trzecia to satellite SOS, czyli wezwanie pomocy przez satelitę poza zasięgiem sieci komórkowej. W Polsce funkcja zadziała, jeśli Google udostępni ją na naszym rynku.

    Grubość 12,3 mm to dokładnie tyle, ile w poprzedniku. Koperta nie urosła ani o milimetr, co ma bardzo konkretne konsekwencje dla akcesoriów; wrócimy do tego niżej.

    Nasza rada: Zanim zamówisz zegarek, sprawdź akcesoria do Google Pixel Watch w homescreen.pl. Pasek i szkło warto mieć od pierwszego dnia, a nie po pierwszej rysie.

    Co się zmienia względem Pixel Watch 4?

    Powiedzmy to wprost: Pixel Watch 5 to iteracja, nie skok generacyjny. Ten sam procesor, ta sama koperta, ten sam ekran. Zmienia się pamięć, bateria rośnie o kilka procent i pojawia się nowa wersja systemu.

    Parametr Pixel Watch 5 Pixel Watch 4
    Procesor Snapdragon W5 Gen 2 Snapdragon W5 Gen 2
    RAM 3 GB 2 GB
    Pamięć 64 GB 32 GB
    Bateria 41 mm 332 mAh 325 mAh
    Bateria 45 mm 465 mAh 455 mAh
    Czas pracy do 30 h / 40 h do 30 h / 40 h
    Wymiary koperty 12,3 mm 12,3 mm
    System Wear OS 7.0 Wear OS 6 (aktualizacja do 7.0)
    Cena startowa 399 USD 349 USD

    Najważniejsza pozycja w tej tabeli to RAM. Dwa gigabajty w Watch 4 były wąskim gardłem przy funkcjach Gemini. Asystent działa lokalnie na zegarku i pamięć kończyła się szybciej, niż powinna. Trzy gigabajty powinny wyeliminować przycięcia przy przełączaniu aplikacji.

    Reszta zmian jest kosmetyczna. Bateria większa o 2%, przy identycznym deklarowanym czasie pracy. Podwojona pamięć na dane, 64 GB zamiast 32 GB, przyda się głównie przy muzyce offline. Wear OS 7 trafi zresztą do czwórki w zwykłej aktualizacji.

    Za to cena rośnie o 50 USD. Google nie tłumaczy dlaczego; najprawdopodobniej chodzi o podwójną pamięć i rosnące koszty komponentów.

    Bateria i ładowanie — 30 albo 40 godzin

    Wybór rozmiaru to przede wszystkim wybór wytrzymałości. Różnica sięga dziesięciu godzin, czyli w praktyce jednej pełnej nocy ze śledzeniem snu.

    Rozmiar Bateria Tryb standardowy Tryb oszczędzania
    41 mm 332 mAh do 30 h do 48 h
    45 mm 465 mAh do 40 h do 72 h

    Czasy ładowania są takie same dla obu wersji:

    • 50% w około 15 minut
    • 80% w 25–30 minut
    • 100% w 45–60 minut

    To dobry wynik jak na zegarek. Kwadrans pod prysznicem wystarczy, żeby dociągnąć do wieczora. I właśnie tak, w krótkich doładowaniach, najwygodniej używa się Pixel Watcha ze śledzeniem snu.

    Wersja 45 mm z trybem oszczędzania dobija do 72 godzin. Na weekend w górach można ją zabrać bez ładowarki.

    Zdrowie i czujniki — co mierzy nowy zegarek Google

    Zestaw sensorów jest kompletny i pokrywa się z tym, co oferuje poprzednik:

    • Optyczny czujnik tętna z powiadomieniami o nieregularnym rytmie serca
    • SpO2 — saturacja krwi tlenem
    • EKG — jednoodprowadzeniowy elektrokardiogram
    • cEDA — ciągły pomiar przewodności skóry, wskaźnik reakcji stresowej
    • Czujnik temperatury skóry — pomiar nocny
    • Wysokościomierz, barometr i kompas

    Największa wartość tego zestawu to cEDA. Czujnik wykrywa mikroskopijne zmiany potliwości, które organizm generuje przy stresie, zanim zauważysz je świadomie. W praktyce zegarek potrafi zapytać „czy właśnie coś Cię zdenerwowało?” w momencie, gdy naprawdę coś Cię zdenerwowało.

    Google Pixel Watch 5 z ekranem coachingu biegowego pokazującym tempo i czas
    Coaching biegowy z podpowiedziami tempa w czasie rzeczywistym. Źródło: Evan Blass / Leakmail

    Całość spina Wear OS 7 z Gemini. Asystent działa na zegarku, więc pytania w stylu „ile spałem w tym tygodniu w porównaniu do zeszłego” nie wymagają sięgania po telefon.

    Uwaga: Funkcje EKG i pomiaru tętna to narzędzia wellness, nie wyroby medyczne w rozumieniu diagnostyki. Nieprawidłowy odczyt to sygnał do wizyty u lekarza, nie diagnoza.

    Cena Google Pixel Watch 5 i data premiery w Polsce

    Ceny wyciekły w komplecie, dla wszystkich czterech kombinacji rozmiaru i łączności:

    Wariant Cena EUR Szacowana cena PLN
    41 mm, Bluetooth/Wi-Fi 419 EUR ok. 1 800 zł
    45 mm, Bluetooth/Wi-Fi 449 EUR ok. 1 930 zł
    41 mm, LTE 519 EUR ok. 2 230 zł
    45 mm, LTE 549 EUR ok. 2 360 zł

    Ceny w złotówkach są przeliczeniem orientacyjnym; polski cennik Google potrafi odbiegać od prostego przelicznika z euro.

    Kalendarz premiery wygląda tak:

    • 12 sierpnia 2026 — prezentacja na evencie Made by Google i start przedsprzedaży
    • 20 sierpnia 2026 — pierwsze dostawy do klientów

    Tego samego dnia debiutuje cała seria Google Pixel 11. Jeśli planujesz wymianę telefonu i zegarka naraz, warto poczekać na zestawy przedsprzedażowe; Google tradycyjnie dorzuca do nich pasek albo zniżkę.

    Dopłata za LTE wynosi 100 EUR, czyli około 430 zł. Ma sens tylko wtedy, gdy realnie zostawiasz telefon w domu: na bieganiu, rowerze albo basenie. W innym przypadku wersja Bluetooth/Wi-Fi robi dokładnie to samo.

    Czy akcesoria z Pixel Watch 4 pasują do Pixel Watch 5?

    Najprawdopodobniej tak, i to jest najważniejsza praktyczna informacja w tym artykule. Koperta zachowuje rozmiary 41 i 45 mm oraz grubość 12,3 mm, identycznie jak w poprzedniku.

    Paski

    W zegarkach Google o zgodności paska decyduje rozmiar koperty, a nie generacja. Mocowanie nie zmieniło się od pierwszego Pixel Watcha.

    • Paski 41 mm są wymienne między Pixel Watch 1, 2, 3, 4 i najpewniej 5
    • Paski 45 mm pasują do Pixel Watch 3, 4 i najpewniej 5 (rozmiar 45 mm pojawił się dopiero w trójce)

    Widać to nawet w nazwach produktów w sklepie: silikonowy pasek Bizon Strap Watch Silicone 41 mm za 26 zł jest opisany jako pasujący do czterech generacji naraz. Pełny wybór znajdziesz w kategorii paski do zegarków.

    Etui, szkła i folie

    Tu ostrożność jest większa, bo etui i szkła kopiują kształt szkła i rozmieszczenie przycisku oraz koronki z dokładnością do dziesiątych milimetra. Skoro jednak wymiary koperty się nie zmieniają, akcesoria z Watch 4 powinny pasować bez zastrzeżeń.

    Akcesorium Marka Rozmiary Cena
    Case+Glass Watch (etui ze szkłem) Bizon 41 i 45 mm 25 zł
    Glass Watch Edge Hybrid (szkło hybrydowe) Bizon 41 i 45 mm 19 zł
    Watch Film HydroFlex (folia, 3 sztuki) Bizon 41 i 45 mm 25 zł
    Hydrofilm (folia hydrożelowa) GrizzGlass 41 i 45 mm 11,99 zł
    Strap Watch Silicone (pasek silikonowy) Bizon 41 i 45 mm 26 zł
    Strap Watch Aura (pasek stalowy) Bizon 41 i 45 mm 69 zł

    Nasz wybór: Bizon Case+Glass Watch za 25 zł: etui i szkło w jednym, więc krawędź koperty i wypukły ekran są chronione razem. Jeśli wolisz zachować oryginalny wygląd zegarka, weź samo szkło hybrydowe Bizon Glass Watch Edge Hybrid za 19 zł.

    Warto znać ograniczenie oferty: akcesoria do Pixel Watcha pochodzą w naszym sklepie od dwóch producentów, Bizon Mobile i GrizzGlass. To węższy wybór niż przy iPhonie czy Galaxy; Spigen i ESR nie robią etui do zegarków Google. Za to ceny są niskie, a komplet ochrony zamyka się w 40 zł.

    Pełen asortyment czekający na potwierdzenie kompatybilności znajdziesz w kategorii Google Pixel Watch 4.

    Czy warto czekać na piątą generację?

    Odpowiedź zależy od tego, co masz na ręce.

    Masz Pixel Watch 4 — nie ma po co. Za 50 USD wyższą cenę startową dostajesz gigabajt RAM-u więcej i dwa razy więcej miejsca na muzykę. Wszystko inne pozostaje bez zmian.

    Masz Pixel Watch 2 albo 3 — tak, warto. Przeskakujesz dwie generacje czujników, dostajesz dwukrotnie jaśniejszy ekran względem dwójki i realnie dłuższy czas pracy.

    Kupujesz pierwszy zegarek do Androida — poczekaj do 12 sierpnia, nawet jeśli finalnie kupisz czwórkę. Premiera piątki to moment, w którym Pixel Watch 4 zauważalnie tanieje, a akcesoria do niego już są dostępne od ręki.

    Podsumowanie

    Google Pixel Watch 5 to spokojna, przewidywalna aktualizacja bez fajerwerków, i to nie jest zarzut. Najważniejsze fakty:

    • Premiera 12 sierpnia 2026, dostawy od 20 sierpnia, razem z serią Pixel 11
    • Dwa rozmiary: 41 mm (332 mAh, do 30 h) i 45 mm (465 mAh, do 40 h)
    • 3 GB RAM zamiast 2 GB i 64 GB pamięci, realna poprawa płynności Gemini
    • Ten sam Snapdragon W5 Gen 2 i ta sama koperta 12,3 mm co w Pixel Watch 4
    • Ceny od 419 EUR (ok. 1 800 zł) do 549 EUR (ok. 2 360 zł) za 45 mm z LTE
    • Akcesoria z Pixel Watch 4 powinny pasować, bo decyduje rozmiar koperty, nie generacja

    Kompletujesz ochronę zegarka? Zajrzyj do kategorii Google Pixel Watch 5 w homescreen.pl; uzupełniamy ją o etui, szkła i paski wraz ze startem sprzedaży.

    FAQ — najczęściej zadawane pytania

    Kiedy premiera Google Pixel Watch 5?

    Premiera odbędzie się 12 sierpnia 2026 na evencie Made by Google, razem z serią Pixel 11. Przedsprzedaż rusza tego samego dnia, a pierwsze dostawy do klientów zaplanowano na 20 sierpnia 2026.

    Ile kosztuje Google Pixel Watch 5?

    Ceny zaczynają się od 419 EUR (ok. 1 800 zł) za wersję 41 mm z Bluetooth i Wi-Fi. Wariant 45 mm kosztuje 449 EUR, a wersje z LTE odpowiednio 519 i 549 EUR. Polski cennik Google może się różnić od przelicznika z euro.

    Czym Pixel Watch 5 różni się od Pixel Watch 4?

    Trzema rzeczami: 3 GB RAM zamiast 2 GB, 64 GB pamięci zamiast 32 GB i Wear OS 7 zamiast szóstki. Procesor, koperta, ekran i deklarowany czas pracy pozostają bez zmian. Bateria rośnie o około 2%.

    Czy paski z Pixel Watch 4 pasują do Pixel Watch 5?

    Najprawdopodobniej tak. W zegarkach Google o zgodności decyduje rozmiar koperty, a nie generacja. Paski 41 mm są wymienne od pierwszego Pixel Watcha, a 45 mm od trójki. Piątka zachowuje oba rozmiary.

    Jak długo działa bateria w Pixel Watch 5?

    Wersja 41 mm wytrzymuje do 30 godzin, a 45 mm do 40 godzin w trybie standardowym. W trybie oszczędzania energii to odpowiednio 48 i 72 godziny. Ładowanie do 50% zajmuje około 15 minut.

    Czy warto kupić Pixel Watch 4 zamiast czekać na piątkę?

    Jeśli zależy Ci na cenie, to tak. Różnice sprowadzają się do pamięci i wersji systemu, a Pixel Watch 4 potanieje po premierze następcy. Akcesoria do czwórki kupisz od ręki, w tym etui i szkła od 19 zł, a Google Pixel Watch 5 ma tę samą kopertę, więc nic nie stracisz.


    Źródła zewnętrzne: oficjalna specyfikacja Pixel Watch 4 w Google Store, dane techniczne Pixel Watch 4 w GSMArena, blog Google.